Nioh 2: Mało wam ninja Soulsów? To macie więcej [WIDEO]
Hm, może raczej samurajskich Soulsów?
Pierwsze Nioh wzięło nas nieco z zaskoczenia i udowodniło, że w gatunku nie tylko From Software ma sporo do gadania. Team Ninja stworzyło grę z własnym charakterem, niebojącą się eksperymentować, a przy tym wierną prawidłom souls-like’ów. Nic dziwnego, że oczekiwania wobec drugiej części są naprawdę spore. Zwłaszcza, że Sekiro nie było ostatecznie, wbrew rozczarowaniu niektórych, Niohem od Miyazakiego, a krokiem w zupełnie inną stronę.
Sequel obiecuje właściwie więcej tego samego co w „jedynce”, tylko jeszcze lepiej. A my to z chęcią przyjmiemy, ponieważ formuła pierwowzoru wciąż się nie wyczerpała.
Nioh 2 zadebiutuje wczesnym 2020 na PS4 (chociaż wersja pecetowa nie jest wykluczona).

Wciąż czasem pogrywam w pierwszego nioh. Bardzo niedoceniona gra z end game który bije na głowę wszystkie gry soulslike.
Mnie w nioh zniechęcał tylko przesadny grind w końcowych etapach. Do tego stopnia, że dodatków już nie ukończyłem.
Samurai Diablo jak już.
NiOh oprócz bardzo małego zróżnicowania przeciwników jest chyba najlepszym dostępnym soulsem, na równi z BloodBorne. Tylko ten loot z diabli mogli by wywalić, bo jest bardziej frustrujący niż wciągający.