01.04.2014
8 Komentarze

Nowa Gra kosztowała tyle, że na pewno nie zwróci się wydawcy

Nowa Gra kosztowała tyle, że na pewno nie zwróci się wydawcy
Oficjalna informacja prasowa na temat zapowiedzianej właśnie gry, poza wyliczanką jej zalet, zawiera także cytaty z producentów i szefów studia, które nad nią pracuje. Mówią zgodnie: "To nasz najambitniejszy projekt!".

Podobno nowa część gry ma zawierać czterdzieści osiem zakończeń i dwudziestu siedmiu grywalnych bohaterów. Będziemy mogli obserwować akcję z oczu kontrolowanej postaci, ale także z lotu ptaka, w rzucie izometrycznym i ze specjalnej „Dynamicznej Efektownej Kamery Akcji Głównej”, która przypomina obraz kręcony GoPro, czyli dużo dynamicznego i widowiskowego trzęsienia się ekranu.

Twórcy podkreślają, że tym razem spędzili tysiące godzin nad modelowaniem włosów na rękach postaci, którą zobaczymy na piątym planie przez ułamek sekundy – nie chcą dopuścić do porażki, jaką była poprzednia część: „Nie wiem, jak mogliśmy pójść tak bardzo na łatwiznę w tamtej grze, przecież wiatr wiejący komuś prosto w twarz wykrzywia mu tak dziwnie usta, wiecie jak. Tym razem zamierzamy poświęcić kilka lat na dopracowanie kazdego szczegółu tego rodzaju – nasz animator już dostał zapalenia płuc, bo wialiśmy mu w twarz wentylatorami”.

Podobno specjalnie wyselekcjonowany zespół grafików i animatorów pracuje nad stworzeniem realistycznych smug na oknach. Według informacji prasowej wybrali się specjalnie do Nowej Zelandii, by obserwować, jak woda ścieka i rozmazuje się, kiedy używa się konkretnych rodzajów gąbek. Jeden z nich skomentował to w ten sposób: „Nowa Zelandia ma to do siebie, że o czternastej jest tutaj niesamowite słońce – tylko dzięki niemu jesteśmy w stanie zauważyć, jak dokładnie wygląda smuga. Wtedy robimy zdjęcia specjalnym sprzętem, przerzucamy je na ekrany naszych laptopów i próbujemy symulować podobny efekt w naszym, specjalnie zbudowanym na potrzeby tej produkcji, silniku”.

Niestety nadal nie zaprezentowano nam ani jednego fragmentu gameplayu – możemy jednak nacieszyć oczy nowym trailerem CGI, który wyrenderowano na silniku gry.

8 odpowiedzi do “Nowa Gra kosztowała tyle, że na pewno nie zwróci się wydawcy”

  1. Oficjalna informacja prasowa na temat zapowiedzianej właśnie gry, poza wyliczanką jej zalet, zawiera także cytaty z producentów i szefów studia, które nad nią pracuje. Mówią zgodnie: „To nasz najambitniejszy projekt!”.

  2. prima aprilis

  3. Troche nie pasuje na zart prma aprilisowy, to nie jest osadzone w rzeczywistosci. | |Inna sprawa, ze idealnie pasuje do wiekszosci aktualnie zapowiadanych gier – czyzbyscie opublikowali szablon „Zapowiedz kazdego AAA” 🙂 ?

  4. ehehhe, prima aprilis, takie smieszne noniemoge

  5. Mam wrażenie, że The Order 1886 było inspiracją do napisania tego newsa 🙂 .

  6. Berlin widocznie stawia ilość ponad jakość ;P

  7. A przydałaby się jakaś konkretna informacja w stylu „Smuggler się ujawni!” albo „Ktoś ukradł pizzę z redakcji”

  8. Kolega Berlin mial swoj prima aprilis w momencie wydania poprzedniego numeru CDA: recenzja Castlevanii: LoS 2, sir sir sir Patrick Stewart i ten rozdzierajacy papier krzyk: zgubilem sie!!111 gra pozostawila mnie samotnego, bez krztyny chocby podpowiedzi… Cos takiego po prostu nie moze przejsc bez echa. Najgorszy tekst w CDA od czasow slynnej 'fizyki w grach’ sprzed kilku lat(starsi czytelnicy zapewne pamietaja). Chlodno pozdrawiam.

Skomentuj moniek007 Anuluj pisanie odpowiedzi