Nowa gra z uniwersum StarCrafta to… StarCraft. Chyba nie będzie strategią, a data premiery jest bardzo odległa

Nowa gra z uniwersum StarCrafta to… StarCraft. Chyba nie będzie strategią, a data premiery jest bardzo odległa
Wracamy do gwiezdnego rzemiosła... ale nieprędko.

Stało się: zapowiedziano kolejny tytuł z uniwersum StarCrafta. Grę w otwartym świecie, do której firma niedawno jeszcze rekrutowała. Zwiastun (jak wszystkie blizzardowskie, bardzo wysokiej jakości) pokazuje nam trening żołnierzy, przygotowujących się do walki o Dominion, zderzających się z zergami. Tytuł zobaczymy w 2030 (gracze w komentarzach zastanawiają się, czy dożyją). Nie wiemy, jaki to będzie gatunek: może extraction shooter? Może liczą, że do tego czasu Helldivers 2 i cała reszta się zwinie. Na ceremonii otwarcia mówiono o otwartym świecie i strzelance, ale teraz na stronie wyświetla się taki obrazek, więc Blizzard chyba już sam nie wie, czego chce:

Od 3 września oficjalna strona StarCrafta zachowywała się dziwnie: mrugała, grafiki się rozsypywały i w ogóle wyglądało to tak, jakby ktoś przejechał pazurami po łączu. Szybko okazało się, że w kodzie i konsoli developerskiej ukryto transmisje datowane na sierpień i wrzesień 2575 roku – 67 lat po zakończeniu kampanii Legacy of the Void.

Nowa gra z uniwersum StarCrafta to… StarCraft. Chyba nie będzie strategią, a data premiery jest bardzo odległa

Treść była niepokojąca dość konsekwentnie: oto eskadra Theta ma transportować ładunek badawczy do kompleksu wydobywczego Aokara na księżycu Roxara, lokacji znanej z porzuconego już StarCrafta: Ghost. W ładunku coś skrzeczy, słychać krzyki, sensory meldują zero obecnych osób, a jednocześnie wykrywają czternaście sygnatur. W drugiej części materiałów pojawia się nazwisko tajemniczego pacjenta zaczynające się na „K” i siedmioma zamazanymi literami – osiem znaków, dokładnie tyle, ile ma „Kerrigan”. Do tego doszła godzinna dziura w harmonogramie pierwszego dnia BlizzConu, tuż po ceremonii otwarcia.

Od 2024 roku, kiedy pisał o tym Jason Schreier, plotki mówiły o strzelance w uniwersum StarCrafta prowadzonej przez Dana Haya, wcześniej odpowiedzialnego za Far Cry. Jednocześnie jednak mówiono o tym, że Nexon ma rozmawiać o licencji na tę markę (Koreańczycy kochają swojego StarCrafta, jakby nie było). I dzisiaj Dan Hay wyszedł na scenę, żeby powiedzieć o nowej grze. Nie powiedział dużo, więcej opowiadał o swoim przyjściu do firmy, ale sam fakt, że się pojawił, może sugerować, że faktycznie będziemy mieć StarCry.

Jak na to, co planują, nie powiedzieli właściwie nic. Ale zobaczymy – może jeszcze na BlizzConie dowiemy się czegoś nowego. Na pewno widać, że Blizzard wziął się do roboty.

12 odpowiedzi do “Nowa gra z uniwersum StarCrafta to… StarCraft. Chyba nie będzie strategią, a data premiery jest bardzo odległa”

  1. Zwiastun wysokiej jakości? Przecież to wygląda jak pozbawiony jakiejkolwiek treści trailer generycznego filmu akcji ze standardowym techno-pierdzeniem, którego rolą jest wypełnić ciszę pomiędzy uszami mitycznego masowego odbiorcy zastaną w przerwach przeplatanych patetycznym bełkotem. Wiem, że to tylko zwiastun albo nawet i teaser, ale jeśli oprócz nowej odsłony jest to również zapowiedź nowej jakości, to czarno to widzę.

    • Chryste tacy jak ty to wszędzie znajdą powód żeby marudzić. Jeśli ten trailer tak wygląda to wszystkie poprzednie trailery StarCrafta są identycznej jakości. A jakoś wszyscy je kochają. Okresu dostałeś czy co.

  2. Nawet tego „trailera” nie oglądam, szkoda moich nerwów. Pewnie Asha kazała robić nowe gry Blizzardowi i Blizzard dowalił takie daty bo nawet tych gier nie planował robić. Wszystko się oczywiście poprzesuwa w czasie.

  3. Dominik Polewka 12 września 2026 o 22:58

    No cóż wygląda również tak samo dobrze co space marine 2

  4. Jutro idę do buka i obstawiam stówę, że gra będzie anulowana. 2030? To są jakieś żarty? To się do księgi rekordów Guinessa nadaje.

  5. Aha… zapowiedź shootera, którego nikt nie chce, nie potrzebuje i jeszcze na rok 2030. To się musi udać… Ja pier….

    (edytowano)

  6. Panowie i panie, przypominam, że do 2030 bliżej niż do 2020, 4-letni cykl produkcji gry klasy AAA to obecnie minimum.

  7. Kerrigan? Po SC2 jej wątek jest zamknięty. Naprawdę powinni dać sobie z nią spokój. Zwłaszcza, że w HoTS i LoTV była po prostu słabo napisana

  8. RewolwerowanyRewolwr 12 września 2026 o 21:09

    Patrząc na to, że LotV wyszedł w 2015 i to mają dostarczyć dopiero w najlepszym przypadku w 2030 to tak – sporo czekania za następną grą z uniwersum.

Dołącz do dyskusji