„Nowy rok, nowy ja”, czyli postanowienia związane z grami
Ile macie gier na Steamie? Pewnie sporo. Ile z nich przeszliście? Pewnie niemało, ale procentowo nie wygląda to zbyt dobrze, prawda? Nie wspominając już o tych wszystkich tytułach konsolowych i klasykach, które trzeba nadrobić.
Patrząc na ludzi, którzy na początku poprzedniego roku postanowili sobie, że przeczytają sto książek (i jakimś cudem im się udało), zaczynam rozważać to samo – tylko z grami. Oczywiście z racji takiej a nie innej pracy muszę ogrywać na bieżąco sporo rzeczy, ale jeszcze więcej jest takich, które ogrywać bym chciał, a tego nie robię.
Stąd pytanie do was: macie jakieś noworoczne postanowienia związane z grami? New game++++ w Soulsach? Ostry trening w bijatykowym kompetitiwie? A może po prostu zaczniecie po kolei zaliczać wszystkie gry, które już posiadacie?

W końcu nadrobię Red Dead Redemption. 5 lat czekałam, ale lepiej późno, niż wcale…
Postanowienie noworoczne? W końcu kupić nowego PeCeta i zacząć przechodzić gry z ostatnich 4 lat, które nie chodziły mi na poprzednim. Ale jest pierwszy sukces – w końcu przeszedłem Bioshocka: Infinity 😀
Nie wiem, co to za ludzie, którzy kupują gry, by w nie nie grać, ale ja do nich nie należę.|Choć widząc, jak popularne to zagadnienie, potrafię dostrzec górę pieniędzy lejącą się na konto Valve dzięki tym rozrzutnikom.
Ma ktoś sposób na zdobycie wszystkich kart do Gwinta w Wieśku ?
no sporo tytułów jest do nadrobienia i zagrania, a i niektóre mam chęć przejść nie pierwszy raz, ale kurde nie ma czasu 😀 Miejmy nadzieję, że będzie go więcej 😉