Nowy tryb zawitał do Resident Evil Requiem. Przy okazji dokopano się do wczesnych wersji gry
Mamy aż dwie bardzo dobre wiadomości dla fanów Residenta! Jedna jest świetna, a druga może posłużyć bardziej jako ciekawostka. Zacznijmy więc, jako urodzeni optymiści, od tej pierwszej.
Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, do Resident Evil Requiem trafił nowy tryb zatytułowany „LEON MUST DIE FOREVER”. Zadaniem graczy będzie przedzieranie się przez wcześniej odwiedzane lokacje i zmierzenie się z finałowym bossem. Capcom przygotował znacznie silniejsze warianty przeciwników, pięć poziomów trudności oraz ograniczenie czasowe. Co więcej, im więcej wrogów pokonamy, tym więcej zdolności Leona odblokujemy, a co za tym idzie – ukończenie wyzwania stanie się łatwiejsze. Jak czytamy we wpisie na Steamie, oprócz nowego trybu pojawiły się również liczne poprawki do podstawowej wersji gry oraz wsparcie dla adaptacyjnych triggerów.
Najlepsze wiadomości mamy już za sobą, więc przyszedł czas na ciekawostki. Dzięki dataminerowi znanemu pod pseudonimem Dusk Golem poznaliśmy kilka elementów wyciętych z pełnej wersji dziewiątej części Residenta. W materiałach znalazł się między innymi ekran ulepszania broni prezentujący wczesną wersję pistoletu Requiem oraz, najprawdopodobniej, handlarza, którego fani mogą kojarzyć z Resident Evil 4.
W dalszej części materiałów pojawiają się kolejne inspiracje z Resident Evil 4, między innymi lista misji pobocznych, za które mieliśmy otrzymywać walutę. Co więcej, na jednym ze zdjęć widać Leona trzymającego strzykawkę, co może oznaczać, że, podobnie jak Grace, miał pobierać próbki krwi.
W innym wpisie, opublikowanym przez japońskiego streamera umesooooo, można dostrzec między innymi fioletowe naboje do Requiem. Wszystkie znaleziska od tego użytkownika znajdziecie poniżej.
Żałujecie, że nie usłyszeliśmy „Not enough cash, stranger!” w najnowszej odsłonie serii? Jak coś to nic straconego, bo możecie przywrócić go specjalnym modem.