26.01.2017
11 Komentarze

Ojciec serii GTA pracuje nad nową grą!

Ojciec serii GTA pracuje nad nową grą!
Projekt Lesliego Benziesa ma pozwolić graczom na... wszystko.

Jak informowaliśmy Was kilka dni temu, po hucznym rozstaniu z Rockstar North Leslie Benzies postanowił powrócić do gamedevu i założył pięć nowych firm. Niedawno poznaliśmy zarys jego pierwszego projektu i trzeba przyznać, ze brzmi on tyle interesująco, co niewiarygodnie. Everywhere (bo pod takim roboczym tytułem znamy grę) ma pozwolić graczom na wszystko. Produkcja ma przewyższać GTA pod każdym względem, ale także być zupełnie inna od wszystkiego, nad czym słynny developer do tej pory pracował. W wywiadzie dla serwisu VentureBeat powiedział:

Everywhere ma w sobie wiele z tradycyjnej mechaniki gier wideo, ale chcemy również czegoś więcej, czegoś, co czerpie inspirację, cóż, ze wszystkiego. Gracze stają się coraz bystrzejsi i żądają od gier coraz więcej, a my chcemy dać im prawdziwą wolność, by w naszych światach mogli żyć tak, jak tylko zechcą. Pragniemy dać im szeroką gamę trybów gry, nie tylko takich, które opowiadają stworzone przez nas historie, ale także takich, które pozwalają im przeżywać przygody, jakich sami zechcą doświadczyć.

Matthew Smith, który również pracuje w nowej firmie Benziesa (podobnie jak Collin Entwistle – obaj maczali palce w GTA) dodaje:

Gra ma zaoferować graczom niesamowitą wolność przy odpowiedniej liczbie możliwości i ograniczeń, by ich bawić, ale także pozwolić im odczuć, że wpływają na świat, który ich otacza, dać wrażenie, że żyją w prawdziwej alternatywnej rzeczywistości.

W kolejnym wywiadzie, tym razem dla serwisu Polygon, Benzies został zapytany, co go inspiruje. Jakie inne gry poza GTA mają wpływ na jego pracę. Odparł:

Każdego dnia słyszę o czymś ciekawym i myślę sobie „musimy dodać to do naszej gry!” W ostatnim czasie grałem w masę różnych tytułów. Moją szczególną uwagę przyciągnęło Metal Gear Solid. Kojima ma oko do szczegółów.

Inną kwestią poruszoną w rozmowie był klimat gry. Jeśli liczyliście na coś w rodzaju GTA, to się zawiedziecie.

Everywhere będzie zupełnie inne niż GTA. W naszej grze będą elementy satyry, ale ogólny wydźwięk będzie inny, a czasem gracze będą mogli na ów wydźwięk wpływać.

Smith doprecyzowuje:

Będziemy mieli masę własnych postaci i opowieści, ale chcemy, by gracze mogli tworzyć swoje. Trochę jak w mediach społecznościowych: nic nie będzie napisane na trzy lata do przodu, ale będzie się zmieniać z godziny na godzinę. Jeśli prezydent zdecyduje się ogłaszać ważne decyzje poprzez Everywhere, będzie to coś, co uznam za bardzo obiecujące!

Nie wiem, czy się ze mną zgodzicie, ale momentami brzmi to trochę, jakby szykował nam się kolejny Second Life. W całej sprawie jest póki co więcej pytań niż odpowiedzi, ale jedno wiemy na pewno: gra powstanie na silniku Amazon Lumberyard i trafi na konsole oraz pecety, choć Benzies zastrzega, że gracze będą mogli wchodzić z nią w interakcje również „na inne sposoby”. Cokolwiek to znaczy.

11 odpowiedzi do “Ojciec serii GTA pracuje nad nową grą!”

  1. też mi się skojarzyło z second life

  2. SomekindofDevil 26 stycznia 2017 o 21:07

    Czyli jak będę chciał się wybrać do muzeum lotnictwa to będę mógł się wybrać do muzeum lotnictwa?

  3. Facet ma wiekszego bzika niz Chmielarz 😀

  4. Moim zdaniem bez odpowiedniego zaplecza finansowego i specjalistów trudno byłoby zrobić grę lepszą od GTA pod każdym względem… Do tej pory w swoim czasie z serią GTA mogły konkurować na PC : 1) Mafia : The City of Lost Heaven (bardziej realna od GTA 3 co do grafiki itd. oraz dobra historia) 2) Saints Row II (wiele możliwości jak w San Andreas a nawet więcej możliwości personalizacji postaci / pojazdów! 3) The Saboteur (historia, czas akcji i pojazdy godne uwagi) 4) seria True Crime (sztuki walki)

  5. 5) Mafia II (grafika, dokładność pojazdów i możliwość obcowania z nimi, różne drobne smaczki). Śmiem nawet twierdzić, że jakby Mafię II dopięto na ostatni guzik z rozmachem Mafii I to Mafia II mogłaby nawet pokonać GTA San Andreas / GTA IV. Ale niestety kasa kasa kasa i cwaniactwo zgubiły część osób odpowiedzialnych akurat za okrojenie Mafii II. Mafia III znów poza fabułą, filmikami i kilkoma elementami jest daremna w porównaniu do Mafii I i II

  6. Poza misjami nie ma praktycznie nic do zrobienia tam… Zabawa z samochodami? Sprawia niewielką przyjemność… Nie można kolekcjonować ani modyfikować dowolnych samochodów. A właśnie one są jednym z filarów dobrego sanboxa w stylu GTA. Idąc dalej ważne są różne interakcje z otoczeniem, mnogość mini misji czy zajęć… Przykładowo w GTA San Andreas czy Saints Row 2 jak jedno zajęcie się znudziło, to można było zająć się czymś innym… np. misje taxi czy zwiedzanie nieodkrytych obszarów mapy

  7. Istotna jest też pełna swoboda odnośnie personalizacji pojazdów !. Saints Row 2 jest 100 razy lepsze od GTA V pod tym względem… W GTA V nie można bowiem zachować ani zmodyfikować taksówki, radiowozu, ciężarówek itd. BEZ SENSU. Ponadto jestem też zdania iż każda gra danej serii powinna być lepsza od poprzedniej pod każdym względem… a w praktyce jak widać na przykładzie np. Mafii czy Saints Row czasem im nowsza gra tym bardziej płytka czy okrojona z mnogości „bajerów” poprzedniczki

  8. @SomethingofDevil Tak, Benzies obiecal, ze nawet Swiadkiem Jehowy bedzie mozna zostac. Swoja droga zastanawiam sie, czy w takim Second Life znalazly sie juz czuby, ktore bawia sie w organizacje growych pseudo wspolnot wyznaniowych i budowanie piramid finansowych… A co do Benziesa, sluszne spostrzezenie @Cursian – to brzmi jak cos w stylu SL. Moze byc tez rozczarowujacy proceduralnie generowany pazdzierz, moze byc takze gra, ktora z racji zbyt wielkich ambicji nigdy nie ujrzy swiatla dziennego.

  9. Nadchodzi kolejny sandbox z mottem, zrób sobie grę sam! Second Second Life?

  10. @DJTUNING zapomniałeś o świetnym Sleeping Dogs. Może i sandboxowo dość słąbo ale fabularnie świetnie. No i ten system walki.

  11. Gra o wszystkim, czyli o niczym.

Skomentuj Scorpix Anuluj pisanie odpowiedzi