18.08.2012
Często komentowane 26 Komentarze

OnLive w tarapatach. Masowe zwolnienia, nowy właściciel, niejasna przyszłość

OnLive w tarapatach. Masowe zwolnienia, nowy właściciel, niejasna przyszłość
Czy OnLive zostało zamknięte i powróci jako nowa firma z innym właścicielem? Na to wygląda – według niepotwierdzonych informacji pionier "grania w chmurze" został zamknięty i jeśli powróci na rynek, stanie się to za sprawą zupełnie nowych właścicieli.

Pierwszy o sprawie doniósł serwis Polygon, który otrzymał od pragnącego zachować anonimowość pracownika OnLive maila z informacją, że firma została zamknięta, a większość jej pracowników zwolniono. Podobną wiadomość otrzymał Brian FargoinXile Entertainment (studia odpowiedzialnego za Wasteland 2).

Kilka godzin później serwis Engadget donosił, powołując się na swoich informatorów, że z OnLive zwolniono co najmniej 50% pracowników. Ponadto firma została ponoć wykupiona przez zewnętrznego inwestora, który zdecydował się ją zamknąć i utworzyć całkowicie nową organizację. Pracę w niej miałoby znaleźć kilku pracowników OnLive. Powodem zwolnień i problemów spółki miałyby być zbyt wysokie koszty operacyjne, które miesięcznie wynosiły około 5 milionów dolarów.

Powyższe informacje potwierdziły niezależne źródła, które skontaktowały się z serwisem Joystiq. Ponadto na spotkaniu z pracownikami – w OnLive zatrudnionych było od 180 do 200 osóbSteve Perlman, założyciel firmy, miał „nie wykazać skruchy” informując o przymusowych zwolnieniach. Dodatkowo wyrzucone na bruk osoby nie otrzymały ponoć odprawy. Z kolei inny informator serwisu Joystiq twierdzi, co innego – Perlmanowi ponoć było przykro za zaistniałą sytuację i czuł się winny.

Źródła portalu potwierdziły też, że około 20% pracowników dostało ofertę pracę w drugiej firmie, którą kierować ma nowy właściciel. Wybrane osoby zaproszono w tym celu na specjalne spotkanie z Perlmanem. Reszta została poproszona o opuszczenie siedziby OnLive, a dodatkowo mieli wyjść tylnym wyjściem przez garaż, bo ponoć główne drzwi otoczone były przez dziennikarzy.

Informator Joystiqa wyjawił też, że sytuacja OnLive nie była wesoła. Choć usługa miała 2 miliony zarejestrowanych użytkowników, liczba aktywnych była znacznie mniejsza.

Źródła redakcji Joystiq twierdzą również, że Steve Perlman zamierzał w przyszłości pozwać konkurencyjne GaiKai o kradzież pomysłów i naruszenie patentów. Te zostały zarejestrowane przez OnLive tuż po tym, jak GaiKai zostało przejęte przez Sony.

Przedstawiciele OnLive potwierdzili powyższe doniesienia – firma rzeczywiście jest w trakcie sprzedaży nowemu właścicielowi, ale zgodnie z komunikatem nadal będzie świadczyć oferowane przez siebie usługi. Więcej informacji mamy poznać wtedy, gdy transakcja zostanie zakończona.

26 odpowiedzi do “OnLive w tarapatach. Masowe zwolnienia, nowy właściciel, niejasna przyszłość”

  1. OnLive zostało zamknięte i powróci jako nowa firma z nowym właścicielem? Na to wygląda – według niepotwierdzonych informacji, które pojawiły się w sieci, wczoraj usługa została zamknięta i powróci pod kierownictwem nowego inwestora.

  2. I dlatego nie lubię dystrybucji cyfrowej i wszystkiego co jest związane z brakiem fizycznego nośnika. Kupujesz grę za powiedzmy 40 euro tylko po to, by za tydzień dowiedzieć się, iż firma zamknięta, a pieniądze bardzo prawdopodobnie poszły się… wietrzyć.

  3. giń OnLive, steam, orgin i inne utrudniacze grania.

  4. Zwolnić połowę pracowników, żeby zwiększyć wartość firmy przed wykupieniem. Takie sztuczne pompowanie wartości kończy się tragicznie dla firmy w przyszłości.

  5. @kocure21 – Giń OnLive! Steam i Origin byłyby dobre, gdyby zamknąć ich sklep – dystrybucja cyfrowa ssie.

  6. I tak kończy się ta rewolucja. 😛 Choć kto wie może się jeszcze podniosą albo Gaikai odniesie większy sukces.

  7. Gram.pl jest szybszy od was, CDA. 🙂

  8. A onlive to głupi pomysł – płacisz drożej za wynajem gry, niż za pudełkowe wydanie. Po roku takiego grania szłoby spokojnie kupić jedną z lepszych kart graficznych.

  9. Komentarzem niech będzie fragment z filmu pt. Miś – http:youtu.be/2zJFhdZ6Ox4 😉

  10. onlive i inne tego typu bezsensowne uslugi nigdy nie pozwola grac komfortowo w gry w ktorych liczy sie czas reakcji, jak fps lub wyscigi. i cale szczescie, jeszcze tego brakowalo bysmy w przyszlosci tylko „wypozyczali” za te same pieniadze, a jak sie organizatorom znudzi, lub juz nie bedzie kalkulowac to wylacza serwery… tfu…

  11. Odnosnie wypozyczania – my juz to robimy korzystajac ze steama/origina ;d. Oni nie sprzedaja nam gier tylko wyporzyczaja abysmy mogli pograc na czas nieograniczony :>

  12. Obecni klienci nadal korzystają z usługi…. pytanie na jak długo? Jeśli nowemu inwestora obchodzi wyłącznie patentowe portfolio firmy? Sprzedaż serwerów i ogłoszenie upadłości ONLIVE? I co z tymi, którzy zapłacili za dostęp do wybranych tytułów?|Na eurogamerze kilka miesięcy temu był interesujący artykuł o cloudgamingu i jego wielkich wadach, które uderzą w rynek jeśli ten model biznesowy się przyjmie. Polecam poszukać.

  13. @nietrol|Bezsensowny to jest twój wpis. Jeśli masz łącze 1 Mb/s to się nie dziw, że masz lagi. Ja na moim łączu 10 Mb/s nie mam absolutnie żadnych lagów przy korzystaniu z OnLive. Granie w chmurze to coś pięknego; bez ściągania, bez instalacji, bez względu jakim sprzętem dysponujesz. Chmura to przyszłość gier wideo, czy się to komuś podoba, czy nie.

  14. @Prometheus|Owszem jest…Nie musza kupować giganci przecież,suprajs w postaci Nintendo też było by ciekawe:D

  15. @franek – to bedzie przyszlosc jesli kazdy bedzie miec udostepnione takowe lacze ;d na razie to ciekawostka dla bogatszych.

  16. @tomecki, przestan powtarzac ciagle ta sama bzdure jakoby internet w Polsce byl mega wolny. Pod wzgledem przepustowosci jest dobrze, ba, mozna by powiedziec, ze nawet lepiej niz w UK. Bez problemu znajdiesz u nas opcje 20, 30, 50, 100 czy 1gbps bez dziennych czy miesiecznych limitow za podobna cene. Problemem OnLive nigdy nie byla przepustowosci, bowiem do gry w HD wystarczalo marne 6mbps. Problemem byly i sa opoznienia. OnLive nie inwestowal w Polsce, nie dogadywal sie z operatorami, nie stawial serwerow

  17. u nas, stad te opoznienia byly wieksze niz dla klientow korzystajacych chocby w UK. Na granie w chmurze jest za wczesnie. Producenci konsol widza zagroszenie bo dochod zwiazany ze sprzedaza gier im zmalene, producenci sprzetu na PC tez widza problem to ich dochod tez moze zmalezc. Mogli by na tym zyskac wydawcy gier z racji mniejszego wspolczynnika piractwa, ale wowczas musialby byc to jedyny kanal dystrybucji.

  18. Ktoś chce sabotować firmę.

  19. Niech sobie w dupę wsadzą granie w chmurzę. Nie ma tak jak kupić grę, rozpakować, zainstalować i cieszyć się grą bez ograniczeń. Nic tego nie zastąpi.

  20. Nie wiedziałem że korzystając z oferty Orange Freedom z miesięcznym limitem 6Gb na transfer za 50zł mam dostęp do 10MB/s neta. Moja rzeczywista prędkość to 50 kb/s w przypadku przywrócenia transferu, i 10 kb/s po przekroczeniu transferu. Dodatkowo żaden operator nie chce zainwestować na żuławach w światłowody i wszystkie mniejsze miejscowości korzystają wyłącznie z technologi łącza CDMA. Doprawdy wiele się dowiaduje od znawców „DOSTĘPNOŚCI DO SZYBKIEGO ŁĄCZA”. Jak tak dalej pójdzie wybiorę PLAY.

  21. Lag zawsze będzie, bo praw fizyki nikt nie oszuka. W chmurze dynamika rozgrywki znana choćby z CoDa jest niemożliwa do uzyskania. Stosowny artykuł wyjaśniający dlaczego (związany z przejęciem Sony Gaikai, ale nadal aktualny) linkuję poniżej:|http:www.eurogamer.net/articles/digitalfoundry-in-theory-sony-gaikai

  22. @tomecki, analogicznie, nie kazdy w Wielkiej Brytanii mieszka w wiekszym miescie i ma podlaczenie do swiatlowodu, sieci kablowej czy porzadnego ADSL/VDSL. Ba, bywa czasem i tak, ze uzytkownicy w mniejszych miastach, korzystajacy z mnijeszych ISP sa w lepszej sytuacji jest trafia na ogarnieta firme. Sytuacja pod katem przepustowosci lacza wcale sie tak miedzy krajami w Europie nie rozni. Wychwalanie predkosci sieci oferowanych w UK i stwierdzenie, ze 30mbps to standard na wejscie to tez przesada. Tak czy

  23. siak, problemem nie jest przepustowosc a odleglosc i opoznienia. Tego, bez inwestycji ze strony firm oferujacych granie w chmurze nie przeskoczysz.

  24. @oZo szkoda ze teraz nawet gry w pudelku maja ograniczenia

  25. @Born2Steal Niestety tak. Te zabezpieczenia np. Ubisoftu to hańba i kpina z graczy. Dobrze że są tacy twórcy jak CD Project RED. Im ufam bezgranicznie i tylko im.

Skomentuj kocure21 Anuluj pisanie odpowiedzi