Overwatch, World of Tanks i wiele innych gier z wyższymi restrykcjami wiekowymi. PEGI wyjaśnia przyczynę nowych oznaczeń
Kilka lat temu wśród polityków wielu krajów rozgorzała dyskusja na temat tego, czy dzieci i nastolatkowie powinni grać w gry z płatnymi lootboksami. Część z nich stwierdziła, że nie, stąd skrzynki z losową zawartością zostały zakazane choćby w Hiszpanii czy Holandii. Rozmowa na ten sam temat miała najwyraźniej miejsce również w PEGI, ponieważ europejska agencja postanowiła retroaktywnie zwiększyć ocenę tym produkcjom, które rzeczone lootboksy posiadają.

Zmiany rozpoczęto w marcu i wówczas agencja ogłosiła, że gry, które zgłoszą się do niej od czerwca po klasyfikację, będą objęte nowymi zasadami. Najważniejsza z nich dotyczy oznaczenia o „płatnych losowych przedmiotach”, które sprawia, że posiadające je tytuły będą miały ocenę PEGI 16. Teraz jesteśmy świadkami kolejnego kroku w procesie wspomnianych zmian, bowiem te dosięgły nie tylko nowe gry, ale też te starsze.
Jennifer Wacrenier, menedżerka ds. komunikacji PEGI ogłosiła, że w przypadku wszystkich gier wydanych wyłącznie cyfrowo, które posiadają jakąś formę płatnych losowych przedmiotów, ocena agencji zostanie podwyższona do poziomu 16. Cała akcja dopiero się rozpoczęła, stąd w przypadku niektórych produkcji wciąż możecie zobaczyć w cyfrowych sklepach nieaktualny rating.
Gier, których dotyczy ta zmiana, jest całkiem sporo i wśród nich znajduje się choćby Overwatch, (ten sam, który wycofał lootboksy w 2022 roku i ponownie je wprowadził w tamtym roku) wcześniej przeznaczony dla osób od 12 roku życia. Podobna sytuacja miała miejsce także w przypadku World of Tanks, karcianki Might & Magic: Fates, Age of Empires Mobile czy SEGA Football Club Champions. Choć niektóre portale newsowe podają, że sprawa dotyczy też EA Sports FC 27, to jest to nieprawda, ponieważ piłkarska gra „elektroników” już wcześniej posiadała PEGI 16 na mocy marcowych zmian.
Wobec tej sytuacji można by się zastanowić, co stanie się w ESRB, amerykańskim odpowiedniku PEGI. Otóż najpewniej nic, ponieważ agencja jeszcze w marcu ogłosiła, że sama nie zamierza wprowadzać podobnych zmian (via GamesIndustry.biz). Argumentowano to tym, że podobny ruch w jej przypadku mógłby mylić rodziców.
No to tyle z ich parcia na cukierkową grafikę i ugrzeczniania gier by dotrzeć do dzieci i uzależniać od mikrotransakcji.