15.07.2020
8 Komentarze

PES: Zamiast nowej gry oficjalnie jedynie aktualizacja sezonu, w 2021 odsłona godna nowej generacji

PES: Zamiast nowej gry oficjalnie jedynie aktualizacja sezonu, w 2021 odsłona godna nowej generacji
Ten rok Konami oddaje walkowerem.

Japoński wydawca potwierdził to, o czym wiedzieliśmy już od kilku dni: PES 2021 nie powstaje, a w jego miejsce fani mogą liczyć wyłącznie na „season update”. Nie da się ukryć, że gorszego świętowania dwudziestopięciolecia serii wyobrazić sobie nie mogliśmy. Na pocieszenie „tegoroczna edycja” do sklepu trafi w niskiej cenie i z wianuszkiem bonusów.

Wbrew początkowym obawom nie oznacza to jednak końca zasłużonego cyklu. Konami ogłosiło bowiem, iż trwają pracę nad PES-em nowej generacji, działającym na Unreal Engine.

Rozwijamy ten tytuł z pomocą zaktualizowanego silnika, dzięki któremu olśnimy was oszałamiającymi usprawnieniami we wszystkich obszarach gry. Spodziewajcie się bardziej realistycznych modeli graczy i animacji, ulepszonej fizyki, fotorealistycznych widoków i wiele, wiele więcej. Zdajemy sobie sprawę z tego, że wielu z was jest entuzjastycznie nastawionych do nowych treści w myClub i Master League – z radością więc donosimy, iż udostępnimy duże aktualizacje dla obu tych trybów. Jednak sama skala wszystkiego, co zamierzamy osiągnąć w naszym debiucie na nowej generacji, sprawiła, że konieczne było cofnięcie wysiłków w innych obszarach.

PES 2021 ma trafić na rynek w 2021. Jego testy rozpoczną się w połowie roku.

8 odpowiedzi do “PES: Zamiast nowej gry oficjalnie jedynie aktualizacja sezonu, w 2021 odsłona godna nowej generacji”

  1. Ten rok Konami oddaje walkowerem.

  2. DrHouse1993 15 lipca 2020 o 10:46

    Vafanculo! Tylko Fifka, fifeczka, fifunia 🙂

  3. Dawno oczekiwałem tego news PES brak licencji przez co odpycha potencjalnych graczy od grania no niby są mody ale to nie samo w następnej kolejności należy czekać na wniosek upadłości Konami lub całkowite wycofanie z produkcji gier.

  4. Jeszcze przed upadkiem mogliby wydać kolekcję MGSów, Silentów i więcej Castlevanii na obecnie platformy. Na coś nowego i dobrego od konami już nie ma co liczyć.

  5. Przecież Konami bardzo dobrze się trzyma dzięki przejściu na bardziej opłacalny rynek.

  6. W końcu sensowny model sprzedaży, a nie jakby to była nowa gra, a ludzie narzekają xDDDDD

  7. @ Dantes Mi tam akurat brak licencji w PES-ach nie przeszkadza (a ew. załatwienie sprawy modami to kwestia paru minut nawet dla laika). Wolę PESA, bo jest lepszy silnik meczowy. Czuję większą kontrolę nad tym, co dzieje się na murawie. Fizyka to poezja. Multi mnie nie interesuje (chyba, że kanapowe). Ta seria daje mi po prostu więcej przyjemności z gry, niż konkurencja, tylko tyle i aż tyle. Co roku sprawdzam dema, żeby nie było, ale od sztywnego silnika meczowego FIFy się odbijam, i tyle 🙂

  8. Kupiliśmy z 3 tygodnie temu PESa ze znajomym i świetnie gra się w tryb Coop w myClub. Można grać w dwie lub trzy osoby w drużynie i gra dobiera do składu najlepszych zawodników (po równo od kazdego) z drużyn graczy. Mi udało się trafić lepszych obrońców, znajomemu atak i razem mamy drużynę, którą można powalczyć w coopie z innymi ludźmi. Takiego trybu właśnie brakuje w fifie, bo choć ProClubs jest całkiem w porządku gdy ma się więcej osób, to już w 2-3 osoby nie ma sensownego trybu z rozwojem drużyny.

Skomentuj Dantes Anuluj pisanie odpowiedzi