17.06.2013
Często komentowane 119 Komentarze

PlayStation 4: Sony wami pogrywa, mówi Cliff Bleszinski

PlayStation 4: Sony wami pogrywa, mówi Cliff Bleszinski
Kilka dni temu Cliff Bleszinski pisał na Twitterze, że ogromne budżety gier na konsole następnej generacji wymagają zatrzymania obrotu używanymi grami. Dzisiaj dodał, że Sony, tak jak Microsoft, na pewno ma w zanadrzu jakieś anty-używkowe triki.

Według Bleszinskiego, oświadczenia Sony dotyczące braku systemu przeciw używanym grom to czysty marketing. Jak napisał na Twitterze,

Założę się, że Sony ma w rękawach podobne rzeczy; żerują tylko na internetowym masowym oburzeniu, żeby mieć darmowy PR. Pogrywają wami!

Teoria wydaje się być logiczna i wysoce prawdopodobna. Na szczęście, zweryfikuje ją czas.

119 odpowiedzi do “PlayStation 4: Sony wami pogrywa, mówi Cliff Bleszinski”

  1. Po tych pseudo-marketingowych akcjach Re(d)montowców, oczami wyobraźni widzę speców Microsoftu od PR jak pocą swoje główki jak tu nakłonić papieża Franciszka żeby wypowiedział kilka ciepłych słów o Xklocku1 – żenujące barany

  2. Cliff podaj łapę , dobry pies a teraz siad. Kto jest dobrym pieskiem no kto, ty jesteś tak ty 😉

  3. Ale oburzenie! Widzę, że fani Sony się spięli (tylko z jakiego powodu? [beeep] zabolała?). C.B. powiedział, co chciał, bo mu WOLNO. Jedna i druga firma, nawet jeśli wprowadzi jakieś systemy zabezpieczeń, pewnie po jakimś czasie (kolejne edycje konsol) się z tego wycofa – jeśli te zabezpieczone nie będą się odpowiednio sprzedawać. Nie ma się czym przejmować, bo choćby nie wiem, co robili, i tak rynku pirackiego nie dobiją. A na zabezpieczeniach mogą tylko stracić, o czym zapewne wie i MS, i Sony.

  4. Jeszcze coś. Radziłbym się też tu dopatrzeć dobrej reklamy, a nie chęci dobicia graczy. Zauważcie, że gdyby ludzie z MS nie mówili o zabezpieczeniach i „grach używanych”, tak naprawdę nie było by tego całego fermentu. I każdy by miał nową konsolę MS gdzieś. A tu, jak widzę, nawet sekciarze Sony są bardzo niezadowoleni, pomimo faktu, że problem – bo i tak klocka nie kupią – ich nie dotyczy. Cóż za paradoks [; A że Cliff napisał, co napisał – cóż, bywa.

  5. A co on ma innego mówić? Mi przypomina polityka, który w trakcie kampanii wyborczej startuje z hasłem – „MY TEŻ KRADNIEMY, KŁAMIEMY, KRĘCIMY LODY, WALIMY GORZAŁĘ – ALE ONI SĄ JESZCZE GORSI!”.

  6. Gdzies tam poniżej napisałem „rynku pirackiego”, a chodziło mi o „rynek wymienny” – co (wg MS) i tak równa się jedno. W sumie fajnie komuś odsprzedać grę, lub od kogoś ją kupić. Ale trzeba się też postawić na miejscu twórców, którzy na tym tracą. Oczywiście, każdy z nas, graczy, ma gdzieś to, że gra, którą ktoś kupi w komisie, następnie odsprzeda, żeby ktoś inny mógł kupić, nie przyniesie żadnych korzyści producentowi. Przecież liczy się to, żebyśmy grali jak najtaniej, c’nie? Ale się rozpisałem…

  7. Jak słyszę to nazwisko, scyzoryk w kieszeni mi się otwiera, a w głowie rodzą same sprośne epitety, które nie powinny nigdy ujrzeć światła dziennego. Ten koleś jest dla mnie skończony. To już chyba wolę Bobby’ego Koticka, chociaż ten też niezły numer. Ale też nie dam głowy, czy PS4 faktycznie nie ma czegoś w zanadrzu.

  8. @Grimfather-ct:”powiedział, co chciał, bo mu WOLNO” – no, pijakowi też wolno się wyrzygać co nie oznacza że to się komuś podoba – większość raczej „oburza” się na styl PR Microsoftu (żałosny)a nie na atak na SONY bo to normalne w walce rynkowej-| @Grimfather – jak lubisz patrzeć na rzygającego pijaka – Twoja sprawa – ale większości raczej to się nie podoba – dziwisz się? ;P

  9. CaptainPoland 18 czerwca 2013 o 10:01

    Boże, co się dzieje z twórcą Unreala… O ile ma trochę racji, bo nie wiadomo co może Sony kombinować (Tak, jestem wielkim fanem/fanboym PS-a), to patrząc się na jego ostatnie wypowiedzi robi mi się po prostu niedobrze. Co się z ludźmi dzieje po latach?

  10. @CaptainPoland Jedyny ktory nie zapomnial ze Cliff jest tworca Unreala a nie samego Gears Of War.

  11. Lizanie [beeep] M$-level hard

  12. Epic przez całą obecną generację było związane z Microsoftem, więc nie ma się co dziwić, że Cliff broni ręki która go karmi.

  13. Kiedyś były gry, teraz jest kasa. Gdyby nie pazerność twórców mieli byśmy już technologicznie lepsze gry niż crysis 3. No dobra przesadzam:P Lecz gdyby gry były tworzone z pasją i od graczy dla graczy, mieli byśmy piękne czasy gier. Aktualnie, liczy się tylko zysk (patrz.EA,ACTIVISION itp.) tony dodatków gry po 6 godzin i kosztujące znacznie więcej a oferujące (jak by się przyjrzeć) mniej). Co do ps4. Mi się wydaje że Sony jak już to zrobi to mniej nachalnie niż microsoft ale też to będzie bolesne.

  14. Ja mam tylko nadzieje na szybkie shakowanie xbox-a one i ps 4 i dystrybutorzy pokroju skidrowa nauczą tych chciwców pokory.

  15. @Harven, tyle, ze Cliff nie jest juz w Epicu a to co mowi moze sie akurat stac faktem po premierze. Czas pokaze a wydawcy sa nieublagani.

  16. @L1zard – Taaa… Kiedyś były gry… Teraz tylko kasa. Bo na PSXa, Nintendo którekolwiek, Segę to gry rozdawali za darmo. Piszesz, że gier nie robią z pasją i że nie są robione przez graczy, bzdura. W tym momencie są dwie wyprzedaże, gdzie możesz kupić masę zacnych indyków za 4 dolary, albo za 4 euro. Ale rozumiem – najfajniej by było gdyby gry AAA, których produkcja może kosztować nawet grubo ponad 100mln$, sprzedawali za 3 dolce, tak charytatywnie. Wszyscy tacy zbuntowani, ale po premierze polecą kupić

  17. nowe konsole. Skoro tak wam się nie podoba to grajcie w gry niezależne, wspierajcie projekty na Kickstarterze. Albo przestańcie biadolić.

  18. kolas – trudno się z Tobą nie zgodzić. Sam uważam, że nie mam nic przeciwko jeśli dobra gra swoje kosztuje – tym bardziej po premierach. Obecnie mamy czasy że na dobre gry, nawet krótko po premierze, wielu może sobie pozwolić (choćby raz na jakiś dłuższy czas).|Jednak L1zard ma trochę racji – przykład, battlefield 1942. Odkrywam ostatnio na nowo dzięki EA (dostępny za darmo). Gra z modami, możliwościami, społecznością, autorskimi mapami etc. A BF3? DLC lub pakiet premium o wartości drugiej gry.

  19. Chodzi o to, że jeśli gra jest robiona dla graczy to producent stara się graczowi dać jak najwięcej: edytory, możliwość moddowania, aby gra i jej społeczność żyła.|Jeśli producentowi zależy na tylko na zysku – wydaje grę, kupę dlc, blokuje wiele możliwości aby odblokowywać je na nowo. Po roku wydaje nowość i tak od nowa.|Nie mam nic przeciwko, tylko niech mi nie mówią, że najważniejszy dla nich jest gracz. Niech powiedzą: drodzy państwo, to jest biznes, szanujemy graczy jako klientów. I tyle.

Skomentuj Grimfather Anuluj pisanie odpowiedzi