Po 30 latach kultowa strategia na pecety dostała sensowny tryb multiplayer. To zasługa jednego, dzielnego moddera

Po 30 latach kultowa strategia na pecety dostała sensowny tryb multiplayer. To zasługa jednego, dzielnego moddera
Trzeba było rozwalać, zabijać i kruszyć, żeby dostać tę aktualizację.

Dobre wieści dla fanów naprawdę ciężkiego retro. Ziggurat Interactive wypuścił bowiem aktualizację 1.0 o nazwie 2026 Update do obu klasycznych odsłon swoich serii Krush Kill ‘N Destroy. Xtreme z 1997 roku i Krossfire z 1998 mają wreszcie działający, pełnoprawny tryb wieloosobowy działający przez Steama. Aktualizacja jest, co oczywiste, darmowa dla wszystkich, którzy już posiadają tytuł i stanowi wersję domyślną. Jeżeli jej nie chcecie, wersja legacy jest nadal dostępna w menu platformy Valve’a.

Słowem przypomnienia: KKND jest postapokaliptycznym RTS-em z mutantami i ropą, który w latach 90. uchodził za całkiem sensownego rywala Command & Conquer.

Głównym bohaterem całej tej historii jest legenda społeczności, Andre „iceReaper” Mohren, który od lat tworzy do serii poprawki oraz modyfikacje. Tym razem otrzymał on oficjalne wsparcie samego wydawcy. Miał jednak jeden, malutki, tyciusieńki problem…

Po 30 latach kultowa strategia na pecety dostała sensowny tryb multiplayer. To zasługa jednego, dzielnego moddera

Brakowało mu kodu źródłowego. Ot, przepadł. To nie jest dziwne przy tak starych grach, nie jest to żadne novum. W wywiadzie dla Remastered.blog Mohren opowiadał, że musiał posłużyć się inżynierią wsteczną: analizie pamięci, łataniu uszkodzonych elementów sieciowych, w tym starego DirectPlaya oraz wdrożenie rozwiązań opartych o Steamworks. Wielu ludziom po prostu by się nie chciało i nikt nie miałby do nich o to pretensji. Ale IceReaper kontynuował swoje dzieło.

Oprócz multiplayera pojawiło się całe mnóstwo innych udogodnień: rozdzielczość aż do 4K, tryb okienkowy, oryginalne efekty dźwiękowe w jakości HD, język niemiecki i francuski, lepsze wsparcie modów czy naprawione błędy. Jedna uwaga: gracze na forum Steama zgłaszają, że nowa wersja wyczyściła im stare pliki zapisów, dlatego bądźcie ostrożni i zróbcie kopię przed odpaleniem, jeżeli byliście w trakcie kampanii.

Ceny skoczyły odrobinę – teraz gra kosztuje jakieś 35 złotych, ale wielu starych wyjadaczy powie wam, że warto. Do tego akurat trwa przecena do 28 sierpnia i grę można dostać za równowartość dwóch cheeseburgerów w McDonald’s.

Jedna odpowiedź do “Po 30 latach kultowa strategia na pecety dostała sensowny tryb multiplayer. To zasługa jednego, dzielnego moddera”

  1. Zobaczymy, czy patch trafi też na GOG-a.

Skomentuj