Pół godziny gameplayu z Fable. Klasyczny system moralności doczeka się zmian i aureole oraz rogi nie wrócą w reboocie
Powrót Fable z jednej strony wygląda jak sensowny kierunek dla klasycznej marki, ale z drugiej to kolejna seria zamieciona miotełką współczesnej branży, która przyzwyczaiła nas do ujednolicania segmentu produkcji wysokobudżetowych. Mimo obaw warto mieć ten tytuł na oku; Microsoft zdaje się przykładać wielką uwagę do rebootu Fable, zatrudniając zespół Blizzarda do stworzenia cutscenek i projektując rozbudowaną rozgrywkę… Czy właściwie jaką?
Na to pytanie odpowiada udostępniony właśnie długi gameplay z Fable. Materiał przedstawia nam wycinek świata gry, Albionu i pozwala zapoznać się z podstawowymi mechanizmami rozgrywki. Jest tu bardzo dużo zwiedzenia, nieco rozmów z enpecami, handlu i… dyskusja ze świnią, w której bohater będzie musiał zdecydować o losie zwierzęcia. Nie ma tu wielkiej głębi: świnia umrze lub nie, co w kontekście tej serii zostanie przetłumaczone na punkty moralności protagonistki lub protagonisty. Jeśli liczyliście na powrót dosłownego systemu, w którym antybohaterowi rosną rogi, a heros szczyci się świetlistą aureolą nad głową, to muszę was zmartwić:
Nasze podejście do systemu moralności jest nowoczesne i bardzo złożone. Każdy enpec ma swoje własne zasady, przez pryzmat których będzie oceniał działania głównej postaci. Tym samym można mieć określoną reputację, ale konkretne osoby z powodu swojego charakteru będą oceniały to inaczej. Jak moglibyśmy zrobić wizualną reprezentację moralności przy takim systemie? To by nie zadziałało.
William Kennedy, associate game director w Playground Games
To odnosi się nie tylko do rogów i aureoli, ponieważ cały system moralności został gruntownie przebudowany:
Nie ma jednej, konkretnej skali dobra i zła, to byłoby niezgodne z naszą wizją Fable. Kiedy odwiedzamy nową osadę, mamy czystą kartę, na której można spisać nową tożsamość dla bohatera i zyskać zupełnie inne doświadczenia w kolejnych odwiedzanych miejscach. Gdybyśmy wchodzili do wioski z rogami, od razu byłoby oczywiste, co sobą reprezentujemy.
William Kennedy, associate game director w Playground Games
Unowocześnione podejście brzmi jak w miarę naturalna ewolucja zamkniętego i sztywnego systemu ze starszych odsłon, chociaż mnie akurat pasowałaby wizja tworzenia jednowymiarowego protagonisty, którego reputację wyprzedzają krzyczący lub wiwatujący na mój widok wieśniacy.

Wracając do gameplayu: dalszy ciąg materiału to zwiedzenie wcale nie tak małego Oakshire i rozmowy z jego mieszkańcami. Następnie zajmiemy się kowalstwem zrealizowanym w formie nieskomplikowanej minigry, a pod koniec będzie też odrobina walki.
W jednym z komentarzy pod materiałem ktoś napisał, że pierwszy gameplay z Fable wygląda jak coś, co Peter Molyneux próbował nam sprzedać ponad 20 lat temu i trudno się z tym nie zgodzić. Jednocześnie jest jeszcze nieco za wcześnie na ferowanie wyroków, więc najlepiej będzie poczekać do premiery. Fable, uciekając przed konkurencją ze strony GTA 6, zadebiutuje 23 lutego 2027 roku na pecetach, PlayStation 5 oraz Xboksach Series X|S. Gra pojawi się też w katalogu Game Passa.
Fajnie że wrzucacie filmik którego nie da się tu obejrzeć bo „Na ten film nałożono ograniczenie wiekowe i jest on dostępny tylko w YouTube”
@PiotrSSS Film jest z oficjalnego kanału Fable, ale łap „mirrora”: https://youtu.be/75zJFC1StKo
Wszystko to jakieś takie, nie wiem, bez uroku? Ta brytyjska, zabawna karykatura ludzkich interakcji została zastąpiona sztucznością amerykańskiego smalltalku. Jakby ta gra działa się nie w brytyjskiej baśni a w viralowej kawiarni z matchą na imprezie zapoznawczej w amerykańskim college’u.
Mam też wrażenie, że ten cały system moralności nie będzie miał żadnego znaczenia poza skrajnościami. Skoro wszystko jest moralnie relatywne, to nic nie ma żadnego znaczenia. A brak wpływu umiejętności i moralności na wygląd bohatera eliminuje bardzo ważny aspekt tej gry – unikatowości drogi bohatera.
Najlepszą częścią pierwszego Fable było to że ciało zmieniało się wraz ze statystykami. Jak wziąłeś wszystko w siłę to łaziłeś takim małym Pudzianem, a jak walnąłeś tylko zręczność to byłeś jak patyk. To było piękne. Ale też się zgadzam że wygląda nijak – mimika twarzy leży a faktyczny wygląd gry najlepiej ocenić u siebie jak już wyjdzie, bo ja nie mam Super Ti RTX 9000 Spark Xtreme na których te gry są pewnie robione i testowane.
Oj nie zgodzę się. Pamiętam że od poziomu, zależy wiek postaci, a że gracz z reguły bardzo maxuje, to będzie albo posiwiałym dobrotliwym dziadem kulturystą, albo rogatym, czarnowłosym dziadem z rogami (też kulturystą).
Do tego to czy jesteś dobry, czy zły było kiepsko zrobione, bo trudno być złym, gdy zabijanie poszczególnych przeciwników np typu bandyta (a fabularnie sporo ich zabijasz), przesuwa cię w dobrym kierunku za każdego zabitego, więc nawet jak ogólnie podejmowało się złe decyzje, to zaraz automatycznie jesteś dobry bo wysiekłeś pół lasu z bandytów (i trzeba robić głupie eskorty, żeby poświęcić wieśniaków, żeby być znowu złym)
Nie musisz nosić rogów, żeby być złym. Czasem wystarczy samoopalacz, albo gaśnica.
Brak rogów? U n p l a y a b l e #Boycot
Imo ta reputacja to pójście na łatwiznę, odpada im jakakolwiek modyfikacja ciała i sprzętu. Nie muszą też martwić się żadną globalną reputacją, bo każda lokacja to osobny świat. I jeżeli całość ma wpływać ino na bzdety jak kupne/sprzedaż to meh.
Kierunek artystyczny kompletnie mi nie siada. Wcześniejsza gry były stylizowane na baśń, postacie były lekko karykaturalne, świat przerysowany itp. Tutaj jakbym oglądał Hogwart Legacy, który poza samym Hogwartem, był strasznie generyczny. „Cozy fantasy village” wpisane w sklepie z asetami do UE5.
Nie skreślam, zobaczymy co ludzie na premierę powiedzą.
O dziwo wygląda to niezle.
O ile uważam, że skala liniowa dobry/zły to absolutnie kretyński pomysł, o tyle Fable zawsze był karykaturalny i to jedna z niewielu gier, gdzie ona wyjątkowo pasowała.
Niemniej dobrze zrobiony system reputacji to miód na moje serce, więc chętnie zobaczę to w praktyce.
Wygląda ok, jak porządny rpg, pewnie zagram, ale martwi mnie tak miałkość w wizualizacji naszych decyzji, szkoda, że nie poszli w bardziej przerysowane postacie i świat no i w lekką komedię bo Fable miał jej trochę.
Zagrać, zagram, ale nie jest to mój najbardziej oczekiwany tytuł przyszłego roku.
Można było jeść kurczęta jak i tofu w masowych ilościach. A mi chodziło ze statystykami że jak tylko się wzięło jedno bez dodawania do drugiego – wtedy widac różnicę.