Polak, który ukończył Wiedźmina 3 na najwyższym poziomie trudności bez awansowania postaci, wraca z nowym wyczynem! Tym razem padło na Darkest Dungeon
Pamiętacie Marcina Borzęckiego, o którym pisaliśmy w październiku? Gracz posługujący się na co dzień nickiem Cinkroz ukończył wtedy Wiedźmina 3 na najwyższym poziomie trudności, nie awansując przy tym postaci.
Jakby tego było mało, pokonał również najbardziej wymagającego bossa – wampira Dettlaffa – bez wyposażenia oraz korzystania ze znaków i alchemii. Na potrzeby tego pojedynku wykorzystał jednak zdobyte podczas gry punkty umiejętności. Zapis walki możecie zobaczyć na YouTubie, a pozostałe archiwalne transmisje są dostępne na Twitchu. Co ważne, Borzęcki jest pierwszym Polakiem, który ukończył Wiedźmina 3 w opisany sposób.
Na tym jednak imponujące wyczyny Cinkroza się nie kończą. Rodak ukończył właśnie tzw. challenge run w Darkest Dungeon. Jak wiadomo, roguelike szwedzkiego Red Hook Studios sam w sobie nie należy do najłatwiejszych, ale nasz bohater postanowił jeszcze bardziej utrudnić sobie rozgrywkę.
Nie dość, że ponownie zdecydował się na najwyższy poziom trudności (Krwawy Księżyc), to dodatkowo uwzględnił DLC i pominął jeden z najistotniejszych mechanizmów rozgrywki, czyli światło. Tak jest – Cinkroz gasił pochodnie swoich bohaterów za każdym razem, gdy wchodził do lochów.
Żeby było ciekawiej, Borzęcki pokonał wszystkich bossów i wyszkolił każdą klasę postaci do maksymalnego, 6. poziomu doświadczenia. Używał wyłącznie jednego miejsca na prowiant, nie kupował ziół leczniczych ani wody święconej, a także nie korzystał z klas Łowcy Nagród i Abominacji. Trzeba przyznać, że facet ma cierpliwość.
Jeśli jesteście ciekawi, czym Cinkroz kieruje się przy wyborze kolejnych wyzwań, odsyłam do wywiadu, który możecie przeczytać wyłącznie na cdaction.pl. Znajdziecie w nim również mnóstwo ciekawostek dotyczących przechodzenia Wiedźmina 3 w nietypowy i niezwykle wymagający sposób.

Ale po co?