08.04.2018
Często komentowane 82 Komentarze

Polskie Ministerstwo Finansów nakłada podatek na kryptowaluty. „Najbardziej opresyjne podejście na świecie”

Polskie Ministerstwo Finansów nakłada podatek na kryptowaluty. „Najbardziej opresyjne podejście na świecie”
Rozliczanie się z obrotu bitcoinami może sparaliżować urzędy skarbowe w całym kraju... i wpędzić traderów w długi, jakie ci będą spłacać do końca życia.

Na stronie resortu finansów pojawił się komunikat, którym urzędnicy przypominają o konieczności złożenia zeznania podatkowego za rok 2017. Zgodnie z odezwą przy rozliczeniu PIT-a należy uwzględniać… obrót kryptowalutami w rodzaju ether, bitcoina czy litecoina! „Na normalnych zasadach”. Innymi słowy: trzeba wypełnić deklarację PCC i odprowadzić jeden procent podatku od każdej transakcji (których przy obrocie kryptowalutami zachodzą przecież dziennie setki, a niekiedy i tysiące), czyli zarówno od sprzedaży, jak i wymiany na inną kryptowalutę, towar lub usługę. W dodatku transakcje podlegają opodatkowaniu dla praw majątkowych (czyli 18% i 32% od osób fizycznych, 19% od osób prawnych), a nie VAT (jak „normalne” transakcje z tytułu kupna walut).

Profesor Krzysztof Piech, ekonomista, członek Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, a zarazem Polskiego Stowarzyszenia Bitcoin, nie zostawia na pomyśle suchej nitki.


Obawy budzi przede wszystkim fakt, iż z fiskusem trzeba się rozliczać ze wszystkich transakcji od początku 2016. A to oznacza, że sporo bitcoinowców może mieć według państwa długi (i to takie, których potencjalnie nie da się spłacić za życia!). Podniosły się również głosy, że po obłożeniu państwową daniną handel kryptowalutami przestanie być w Polsce opłacalny, a rozliczanie się z dziesiątek tysięcy zawieranych każdego dnia transakcji sparaliżuje pracę urzędów.

Fundacja Trading Jam, skupiająca 20 tys. traderów i przedsiębiorców, wystosowała list otwarty do premiera Mateusza Morawieckiego (wcześniej piastującego urząd ministra rozwoju). Jak czytamy w odezwie:

Z wielkim niepokojem przyjęliśmy informację zatytułowaną „Skutki podatkowe obrotu kryptowalutami w PIT, VAT i PCC”, która pojawiła się na stronach Ministerstwa Finansów. Z informacji tam zawartych można wywnioskować, że zakup kryptowalut na giełdach objęty jest obowiązkiem odprowadzenia podatku od czynności cywilnoprawnych. Sprawia to, że handel kryptowalutami w Polsce stanie się nie tylko nieopłacalny, ale również niezwykle uciążliwy ze względu na to, że zakup jednej jednostki kryptowaluty może odbywać się poprzez realizację dziesiątek, setek, a nawet tysięcy pomniejszych transakcji, co w konsekwencji będzie pociągało za sobą konieczność wypełnienia i złożenia w urzędzie skarbowym analogicznej ilości deklaracji PCC. W efekcie w całej Polsce urzędy skarbowe zostałyby zalane setkami tysięcy deklaracji, a wszyscy przedsiębiorcy i osoby fizyczne zajmujące się kryptowalutami i technologią blockchain na stałe opuściłyby Polskę z uwagi na tak restrykcyjną interpretację prawa podatkowego, która w takiej formie jest najostrzejsza w całej Europie.


Przedsiębiorcy „domagają się” od premiera zawarcia jasnego stanowiska oraz „prostego i stabilnego prawa”. Podobne oczekiwania mają przedstawiciele bitcoin.pl:

Sytuacja kryptowalut powinna zostać uregulowana jak ma to miejsce w wielu krajach na świecie. Zdecydowanie kryptowaluty nie powinny być prawem majątkowym a traktowanie ich tak, jest wielce krzywdzące i wręcz niebezpieczne dla obywateli którzy z nich korzystają. Niestety nie doczekaliśmy się też uproszczenia rozliczania podatków a ludzie wydający interpretacje zupełnie nie zdają sobie sprawy ze specyfiki gry na giełdzie (kryptowalut) oraz z realiów świata kryptowalut. Na dzień obecny sytuacja kryptowalut w Polsce wygląda źle, jednak sprawa jest analizowana przez prawników. Być może z czasem pojawią się podstawy do zakwestionowania pewnych kwestii i interpretacji ministerstwa oraz urzędów skarbowych.

82 odpowiedzi do “Polskie Ministerstwo Finansów nakłada podatek na kryptowaluty. „Najbardziej opresyjne podejście na świecie””

  1. Za słabo. Karty graficzne podrożały przez to na pewien czas. Niech się smażą w piekle bo ten podatek to zamało. Oby długi mieli oni, ich dzieci i dzieci ich dzieci.

  2. @wojtekb03 Oj, widać kogoś tu zazdrość wzięła, że przegapił okazję ;D.

  3. Mnie bardziej ciekawi w jaki sposób niby mieliby tropić te wszystkie transakcje?

  4. @Quassimodo|Od razu tam zlodzieje, jakos nikt uprawniony nie narzeka przytulajac co miesiac kase z 500+, a pieniadze najpierw trzeba komus zabrac. 😉

  5. @Tesu Co ma 500+ to kryptowalut?

  6. @arturdzie|500+ jest wyrazem rozrzutności i kiełbasy wyborczej, a podatek, jaki chcą nałożyć na kryptowaluty, wyrazem skąpstwa? Mogą sobie obłożyć kryptowaluty dowolnym podatkiem i nie będzie to miało żadnego wpływu na sondaże, bo przeciętny Janusz i Grażyna nie wie co to w ogóle jest. Obecny rząd nie robi czegoś dla dobra obywateli, ale dlatego, żeby pokazać że może, więc wszystko wskazuje na to, że i w tym przypadku to zmierza w tym kierunku.

  7. @arturdzie nie do grzebactwa a do nowego podatku, z którego część kasy pójdzie na konta „Prawa i Sprawiedliwości”. |Jak za opodatkowaniem grzebaczy jestem, tak nie podoba mi się wizja, że pieniędzmi z podatku będą operować lewicowi politycy. |@wojtekb03 długi i tak będą mieli, grzebactwo z miesiąca na miesiąc coraz mniej się opłaca.

  8. @EDIT|Nie skąpstwa, tylko chciwości, czystej i prawdziwej.|Może nie wszyscy wiedzą, ale pieniążki na 500+ zostały wzięte głównie ze sprzedaży licencji na pasma radiowe parę lat temu (a to były grube, grube miliardy, które można było spożytkować znacznie lepiej). Ale nawet to wystarczyło, żeby pokryć zapotrzebowanie jedynie przez jakiś czas i teraz rząd jak tylko może szuka źródła gotówki. Przecież nie wezmą ani nie zmniejszą 500+, bo to by było samobójstwo wizerunkowe przed najbliższymi wyborami.

  9. @mrowczak i SerwusX A macie jakieś dowody, że kasa z kryptowalut pójdzie na 500+ czy jesteście kolejnymi pseudo ekspertami, które argumenty kończą się na 500+. Buu zły rząd zabiera nam pieniądze na socjal w postaci 500+.

  10. @Jacek112 teoria: To nie jest tak że ktoś chce wprowadzić przepisy wstecz, te przepisy istniały i każdy zainteresowany powinien o nich wiedzieć i od lat rozliczać się z fiskusem w ten sposób. Skarbówka tylko „przypomniała” zainteresowanym jak mają dokonać rozliczenia poprzez interpretacje przepisów. Praktyka: interpretacja może się zmieniać na przestrzeni lat co powoduje konieczność dopłat i zwrotów, do tego każdy urząd może mieć własną interpretacje poszczególnych przepisów. Rodzi to czasem straszny zamęt.

  11. @arturdzie Kolego, praktycznie od tak zwanego „obalenia komuny” państwo polskie wydaje więcej niż zarabia. Każdy nowy podatek, dodający rządowi dodatkowe pieniądze, będzie przeznaczany na wydatki, w tym 500+. Mnie osobiście wkurza że w rząd wymyśla sobie nowy sposób rozdawania cudzych pieniędzy w sytuacji gdzie i tak jest na minusie.

  12. @arturdzie|Na różne rzeczy pójdzie. Pieniądze z budżetu pójdą na różne wydatki. Może akurat uznają, że 500+ jest ważniejsze od np. naprawy dróg i na to znajdą się pieniądze. Ma to znaczenie z jakiego podatku pójdzie konkretny wydatek? Prawdą jest, że socjal w obecnym stanie generuje niesamowite koszta i z czegoś go trzeba pokryć.|A moim zdaniem pomoc powinna istnieć np. w postaci ulgi podatkowych, a nie w formie pieniędzy do ręki, bo to rodzi patologię.

  13. @arturdzie Kasa z podatków trafia do worka zwanego budżetem i potem jest rozdzielania według własnie planu wydatków. Nie ma czegoś takiego, że np. kasa z PIT idzie na 500+ a z VATu na budowę autostrad. Tylko opłaty można przeznaczać na określony cel i dlatego jest to opłata RTV, która jest przeznaczana m.in. na fiksowanie mediów publicznych (TVP czy radio). Podobnie opłata paliwowa (80% fundusz drogowy, 20% fundusz kolejowy). Ale akcyza od paliwa trafia do worka budżet (bo to jest podatek)

  14. @silvver Serio!! A myślałem, że państwo ma swoje pieniądze. Ucz mnie dalej, swoją drogą opłata za TV i Radio zostanie wycofana w 2019 i jak naradzie nikt siłą nie zmusza do płacenia tego podatku.

  15. @arturdzie|Jak juz Ci to ladnie nizej wytlumaczyli, podatek z kryptowalut zasila budzet, a jednym ze sporych jego obciazen jest obecnie 500+. Taki ma to zwiazek. Panstwo od lat wydaje wiecej niz dostaje z podatkow, wiec kolejne podatki maja dla rzadzacych sens. I tak, masz racje, abonament RTV w obecnej formie ma zostac zniesiony, ale ma zostac zastapiony przez inna, lepiej sciagana oplate, dzieki czemu nowa coroczna dotacja z budzetu dla TV bedzie finansowana m.in. z Twojej kieszeni.

  16. Nic tylko wyjechać z tego kraju. Człowiek chce uczciwie zarobić, a tu proszę, państwo wszędzie wepcha swoją mordę i mówi „DAJ!”…

  17. @kamilulung|Zawsze mozesz zostac, plodzic nowych Polakow i powiedziec panstwu “DAJ!”. Przy okazji wspomozesz demografie Polski, ktora mimo wzrostu liczby urodzen od kilku lat i tak ma ujemny przyrost naturalny.

  18. @Tesu Pieniądze z naszych podatków idzie na wiele pierdoł typu: PISF, biurokracja, media, masa instytucji kulturowych, które rzekomo mają, nasz promować a mało kto o nich wie, niewydolny ZUS i NFZ. Wiem, jak działa, państwo i jak nasz od lat okradają, mi głównie chodzi o sens zwalania wszystkiego na 500+. Gdyby nie 500+ byłoby inaczej? Nikt nie zapowiedział, że ma być nowa opłata i państwowe media zawsze były finansowana z mojej kieszeni, bo to państwowe media.

  19. Podatki od kryptowalut mają tą zaletę, że same kopacze i kryptowaluta nie ma żadnej wartości i nic nie wytwarza, a wartość wynika z czystej spekulacji. A więc nie wpłynie to negatywnie na gospodarkę czy produkcję krajową. Od dość dawna wiadomo, że rząd Polski (w czym nie jest wyjątkiem) krzywo patrzy na kryptowaluty, więc fakt, że handel nimi stanie się nieopłacalny raczej nikogo tam nie zmartwi. Chciałbym też znać przykład gdzie skala opadkowania przekroczy 100%.

  20. Co do samego podatku to nie rozumiem, dlaczego niby ktoś uważa, że skoro makler na giełdzie, kasjerka w sklepie czy właściciel firmy muszą płacić podatek od zysków(dochodów) to zarabiający na kryptowalutach są zwolnieni. Co do samych podatków, to wbrew niektórych, problemem w Polsce nie są wysokie podatki(na tle Europy się nie wyróżniamy), a złe dysponowanie budżetem i wydatkami. Więc nie chodzi o to, że się je płaci, ale o to, że się g*wno za to dostaje.

  21. Ja się w kryptowaluty nie bawię, ale takie podatki to jest czyste skur…syństwo, i tyle. Na naszych oczach Polska staje sie panstwem dla niedorozwojow, za których wszystkie decyzje musi podejmować rząd, a ci którzy sie wyłamują będą ciężko karani. Kurtyna.

  22. @arturdzie|Nie zwalam “wszystkiego” na 500+, ale pozostaje faktem to, ze to nowe, dodatkowe obciazenie dla budzetu, na ktore w zeszlym roku poszlo 24,5 miliarda zl przy calkowitych wydatkach ponad 340 mld. Czyli spore obciazenie. Co do nowego sposobu finansowania radia i TV, to po prostu pieniadze beda szly z podatkow, zeby kasa sie zgadzala. Ergo albo troche wzrosna podatki, albo dziura budzetowa powiekszy sie o kolejne 2,5-3 mld zlotych w skali roku.

  23. @mapokl podatek dochodowy a podatek od transakcji to dwie zupełnie inne rzeczy. Dochód występuje tylko na koniec okresu rozliczeniowego, i może być albo może go nie być. A podatek od transakcji (zwany FTT) płacisz za sam fakt że masz pieniądze którymi możesz obracać. Więc przy wysokości podatku 1%, kupując Bitcoina za 100 i sprzedając za 102, bez FTT, masz 2 zysku, a z FTT 0,02 straty (1 z pierwszej transakcji, 1.02 z drugiej). Kilkaset transakcji, i podatek zjada cały kapitał.

  24. mapokl – gdybyś czytał wszystkie komentarze to byś wiedział (opodatkowanie przekroczy 100%), a tak drugi albo trzeci raz już jest to pisane (NIR opisał to bardziej technicznie ale też zrozumiale).|Wystarczy umieć rozróżniać podatek dochodowy od pcc…

  25. Smutno mi sie robi jak widze te januszowo-cebulowe komentarze cieszące się że ktoś będzie miał długi/problemy i rząd komuś „dop****olił”. Jeszcze smutniej jak wypowiadają się ludzie zdaje się rozumni, ale którzy nie zadali sobie trudu zeby przeczytac o całej sytuacji i twierdzą ze podatek jest sprawiedliwy. Nikt niema nic przeciwko rozliczeniu sie podatkiem dochodowym z zysków z krypto (ba, wiekszosc ludzi chce to zrobic zeby miec spokoj). Problemem jest PCC który nie dosc ze stwarza (CDN)

  26. … wymóg zlozenia setek lub tysiecy deklaracji w US to powoduje sytuacje w ktorej po zrobieniu 100 transkacji kwotą 100zl, gdzie na koncu masz dalej 100zl bo nie udalo Ci sie nic zarobic musisz zaplacic 100zl podatku.

  27. Olać. Po prostu olać ciepłym moczem. To tylko jakiś tam sobie przepis, który ktoś tam sobie wymyślił. Nie dość, że miałoby to nagle działać wstecz a dwa, to ktokolwiek był na tyle głupi by skarbówie swój portfel zgłaszać?

  28. Jeszcze taka uwaga – ta interpretacja akurat kopaczy najmniej dotyka, więc Rycerze Zakonu św. Janusza Cebullo nie mają co liczyć na tanie karty.

  29. @arturdzie jak wiesz jak to działa to czemu myliłeś opłatę z podatkiem? |@Nir a tu jest PCC a nie FTT. FTT jeszcze nie funkcjonuje w Polsce (UE FTT też nie).

  30. Trochę pomieszali w artykule|1) Z opodatkowania PIT nie wynika obowiązek PCC, co już parę osób tu wytknęło.|2) PIT (lub CIT) nijak ma się do VAT (jedno nie zależy od drugiego)|3) Te przepisy PCC to żadna nowość. Czyli dotyczy transakcji sięgających nawet 2013 r. (przedawnienie). A w praktyce nawet wcześniejszych (odnowienie obowiązku: art. 3.1.4 upcc). |4) Nie jest tak, że nikt się nie dowie. KAS wystąpił do giełd (na razie polskich), o czym informował DGP|Natomiast wdrożenie takiej praktyki jest nierealne.

  31. Wyjaśnienia MF dają pewną „furtkę” – objęcie transakcji VAT. Trzeba by wykazać wykonywanie działalności gospodarczej w VAT, same transakcje byłyby zwolnione (teoretycznie możliwe bez rejestracji na VAT). Duża ilość transakcji może (ale nie musi) świadczyć o wykonywaniu działalności, nawet jeśli nie jest to działalność zarejestrowana w CEiDG. Problemem będzie wykazanie tego przed US, to nigdy nie są czarno-białe sytuacje… Albo MF się z tego wycofa, albo wyłapie „pechowców” – na wszystkich nie mają zasobów.

  32. I ostatnia rzecz – o której też już ktoś tu pisał – czyli kwestia „terytorialności” PCC. Przy transakcjach przez giełdy zagraniczne może się okazać, że prawa wykonywane są poza PL. To jeszcze nie oznacza braku PCC. Jeśli nabywca mieszka w PL i umowa jest zawarta w PL, to jest PCC. Pytanie więc, gdzie faktycznie jest zawarta umowa – na dziś bez odpowiedzi. Może decydować „przyjęcie oferty” (przepisy KC) i jeśli druga strona mieszka poza PL – przyjęcie może nastąpić poza PL. Ale to już temat-rzeka…

Skomentuj arturdzie Anuluj pisanie odpowiedzi