Posiadacze pecetowego GTA: The Trilogy – The Definitive Edition dostaną od Rockstara darmową grę
Deszcz o wyglądzie śniegu; sztuczna inteligencja błędnie odświeżająca stare tekstury; gumowe kończyny CJ-a i Sweeta; korzystanie z gotowych assetów Unreal Engine 4; cena jak za pełnoprawny nowy tytuł; odnajdywanie piosenek, których miało nie być ze względów licencyjnych, czy minigierki Hot Coffee, której miało nie być ze względów wizerunkowych; wycofanie oryginałów ze sklepów.
GTA: The Trilogy – The Definitive Edition to skok na kasę, wiadomo, ale przede wszystkim dowód na to, że Rockstar – w przyzwyczajeniu do swojej pozycji – nigdy nie był przygotowany do ewentualnego kryzysu. Najpierw pozbawił wznowienia pecetowców awarią serwerów, a potem w ramach zadośćuczynienia podarował oryginalną trylogię na Rockstar Games Launcher (posiadacze konsol PlayStation wciąż muszą czekać na przywrócenie do PS Store portów z PS2).
Moloch poszedł o krok dalej i zapowiedział, że do „trójki”, Vice City i San Andreas dołączy jedna z pięciu gier studia. Do wyboru są Grand Theft Auto IV razem z dodatkami The Ballad of Gay Tony i The Lost and Damned, Edycja Premium GTA V, Max Payne 3, L.A. Noire oraz Bully: Scholarship Edition.
Jeśli zaś nie interesuje Was żadna z tych produkcji bądź już wszystkie posiadacie, możecie odebrać 55 sztabek złota w Red Dead Online lub kartę gotówkową Grand White Shark – o wartości wirtualnych 1 250 000 dolarów – do wykorzystania w GTA Online.
Tylko pospieszcie się, oferta ograniczona czasowo (tj. do 5 stycznia przyszłego roku). Zaintrygowanych odsyłam TUTAJ.
Czytaj dalej
-
Fanowskie Bully Online zamknięte ledwie miesiąc po premierze. Twórcy nie podają powodu
-
Rockstar kontra byli pracownicy. Studio nadal upiera się, że ostatnie zwolnienia nie miały nic wspólnego ze związkami zawodowymi
-
Rockstar pod lupą brytyjskiego rządu. Premier wypowiedział się na temat zwolnień u twórców GTA
-
2Fani rozczarowani oficjalnymi gadżetami Rockstara. Ceny świec zapachowych wprowadzają w osłupienie

We wszystkie grałem, złoto do online mnie nie interesuje. Na szczęście nie kupiłem tych śmieci xD