Przeniesienie Forzy Horizon 6 na japońskie drogi to strzał w dziesiątkę. Do perfekcji jednak trochę brakuje [RECENZJE]
Dosłownie chwilę temu zniesione zostało embargo na recenzje chyba najgorętszej wyścigowej premiery tego roku. Wychodzi na to, że Forza Horizon 6, bo o tym tytule właśnie mowa, to całkiem udana kontynuacja serii Playground Games, na którą twórcy kazali nam czekać 5 lat.
Na starcie warto również przypomnieć, że choć za tytuł odpowiedzialne jest to samo studio, to jego skład na przestrzeni czasu uległ zmianom. Reżyser kreatywny „piątki”, czyli Mike Brown, odszedł z ekipy, zakładając po drodze własne studio Maverick Games. Czy jego odejście przeszkodziło Playground Games w dowiezieniu solidnej ścigałki na japońskich drogach? Absolutnie nie.
Bo jak czytamy we wstępnych recenzjach gry, zarówno tych zagranicznych, jak i tych z polskiego podwórka, szósta część Forzy dostarcza sporo dobrej zabawy. Przeniesienie jej na asfalt usłany opadłym kwieciem wiśni idealnie wpisuje się w całą kulturę nocnych wyścigów podkręconych aut. To jak powrót do korzeni, bo w końcu to Japonia powszechnie uznawana jest za ojczyznę driftu.

Zadziwiający więc może być fakt, że skoro mówimy tu o genezie tego typu zabawy z tuningowaną motoryzacją, to mamy z nim do czynienia dopiero w szóstej części gry. Dla niektórych jest to jednak zaleta, zwłaszcza że do źródła powinno podchodzić się z należytym szacunkiem. Jak czytamy w recenzji IGN-u, który podarował grze ocenę 10/10:
Niezależnie od tego, jak na to spojrzeć, przystanek w Japonii z pewnością wydaje się spóźniony. Jednak po ostatnim tygodniu grania w Forzę Horizon 6, cieszę się, że developer Playground Games poczekał. W moim przypadku wynika to przede wszystkim z niesamowitego wzrostu jakości mapy. To coś więcej niż tylko największa czy najpiękniejsza mapa (a taką jest bez wątpienia).
Natomiast według naszego recenzenta – Mikosa – który ocenił tytuł 9/10, ten japoński klimat najlepiej oddaje seria zadań pobocznych, czyli bardziej spokojna sekcja rozgrywki, w których dane nam będzie ową mapę zwiedzać, a wirtualna przejażdżka krajoznawcza opatrzona zostaje masą ciekawostek o samej Japonii, jak i wywodzącej się stamtąd motoryzacji.

Nie to jest jednak najważniejszym punktem samej gry. Wiecie jak jest – klimat klimatem, ale jak w ogóle jeździ się w nowej Forzy Horizon? Jak twierdzi Justin Towell, czyli recenzent GamesRadaru, i trudno się z nim nie zgodzić, esencją gier wyścigowych jest system prowadzenia samochodu. Według niego prezentowany przez „szóstkę” model poruszania się aut graniczy z pewnego rodzaju przesadą. I choć słowa te niekoniecznie muszą oznaczać coś pozytywnego, to w jego tekście czytamy, że nowa Forza ma najprawdopodobniej jeden z lepszych silników jazdy samochodem w grach arcade’owych.
Grając na moim Xboksie Series X, posunąłbym się nawet do stwierdzenia, że nigdy nie widziałem lepszego silnika gry wyścigowej. […] Najważniejszym elementem każdej ścigałki jest to, jak samochód się porusza, a w Forzy Horizon 6 jest to wręcz przesadnie płynne. Gdy po kilku godzinach gry w ten tytuł pojeździsz prawdziwym samochodem, dojdziesz do wniosku, że gra ma niewiele wspólnego z prawdziwą jazdą.

I choć ocena gry w jego opinii zamyka się w czterech z pięciu gwiazdek, to ich ogólny zbiór na Metacriticu jest nieco wyższy. Wpływa na to kilka maksymalnych ocen, w tym recenzja portalu Insider Gaming, który nowej Forzy dał maksymalną liczbę punktów, a elementem różniącym „szóstkę” od poprzedników jest system progresji, który choć tym razem został potraktowany nieco bardziej liniowo, to Josh Challies traktuje to jako niewątpliwy plus.
Chociaż uwielbiałem zarówno Forzę Horizon 4, jak i 5, progresja była zdecydowanie słaba. Możliwość ukończenia każdego wyścigu zaledwie kilkoma samochodami mogła niektórym się spodobać, mnie nie przekonała i cieszę się, że Forza Horizon 6 oferuje bardziej liniową ścieżkę progresji.
W dalszej części tekstu zauważa jednak, że najnowsza odsłona serii jest „zbyt hojna” względem zdobywanych samochodów czy kredytów do ich ulepszenia. Na to samo zresztą zwrócił uwagę Krzysztof Mysiak z Gry-Online, który nową Forzę ocenił najniżej ze wszystkich wspomnianych recenzentów, przyznając jej wciąż bardzo wysoką note 8.0 w dziesięciopunktowej skali.

W swoim tekście wskazał również uwagę na nieco archaiczny system kolizji oraz słabe AI przeciwników w wyścigach, a także fakt, że tytuł zdaje się być trochę za bardzo skrojony pod „każuali”. Nie zmienia to jednak ogólnego odbioru gry, która zapowiada się całkiem konkretnie.
Jak poszczególne redakcje oceniły Forzę Horizon 6?
- IGN – 10/10
- TheGamer – 10/10
- Games Radar – 8/10
- Insider Gaming – 10/10
- Gry-Online – 8/10
- PPE – 9.5/10
- Eurogamer – 10/10
Wyszczególnione fragmenty recenzji są oczywiście jedynie ich urywkami. Zachęcam więc do zapoznania się z ich pełnymi wersjami u źródła, a jeśli chcecie wyrobić sobie opinię o samej grze, to sięgnijcie po nią już 19 maja. Tytuł zadebiutuje zarówno na PC, jak i najnowszych konsolach Microsoftu, lecz dorwiecie go także w Game Passie. Być może jednak pierwsze zetknięcie się z produkcją macie już za sobą? Dajcie znać w komentarzu, jak nastroje przed premierą!