14.06.2016
8 Komentarze

Redout: Nowy spadkobierca Wipeouta i F-Zero

Redout: Nowy spadkobierca Wipeouta i F-Zero
Uwaga, spoiler: jest szybko.

8 odpowiedzi do “Redout: Nowy spadkobierca Wipeouta i F-Zero”

  1. Uwaga, spoiler: jest szybko.

  2. Zdecydowanie nie dla epileptyków. No, ale wygląda ciekawie.

  3. Deathroll2097 14 czerwca 2016 o 14:44

    Prezentuje się całkiem nieźle, szczególnie trasy robią wrażenie. No i cieszy też to, że produkcja trafi nie tylko na konsole. Będę miał na uwadze ten tytuł.

  4. Warto nadmienić, że na PC są dostępne dwie gry ściśle powiązane z serią Wipeout. Pierwszą z nich jest BallisticNG dostępna za darmo na platformie Steam. Jest to wierna kopia Wipeouta 3 powstająca na jego silniku. Drugim tytułem jest Formula Fusion. Early access, również dostępny za pośrednictwem Steama, tworzony przez zespół odpowiedzialny za serię Wipeout. Do ekipy dołączyło The Designers Republic (Wipeout 3) i muzyk CoLD SToRAGE znany fanom tejże serii.

  5. HentaiKamen dzięki za info, Formula Fusion już wygląda nieźle, BallisticNG to rzeczywiście kopia Wipeouta. Za czasów psx dużo siedziałem przy 2097, dziś już nie miałbym cierpliowści masterować trasy…

  6. Damn, Redout brzmi mocno.

  7. @Grzybu111 Nie Ty jeden, bo ja również. Btw nie wiem w jaki sposób miałbym być w tej sytuacji egoistą (wtf?)… i tak – też marnuję czas na gry itp, ale patrząc na taką migawę już wiem, że po dłuższej sesji z taką pozycją siądą mi nie tylko oczy, ale i mózg i później reszta, jak sam dobrze wiesz. No, ale co ja Cię będę uczył o szanowaniu swojego zdrowia-„sam wiesz najlepiej”. W moim przypadku nie wykluczam gier jako takich-unikam tylko tych w których miganie jest rozwinięte do przesady. A Ty rób jak chcesz.

  8. @Grzybu111 Btw epilepsja epilepsji nierówna – nie każdy wie, że choruje – czasami dopiero po dłuższym posiedzeniu przed takimi produkcjami ujawnia się jakaś wada w funkcjonowaniu mózgu. Po tym już prosta droga do nadmiernie zmęczonych oczu, bólu głowy, tików, spiętych mięśni i w końcu do ataku. Ostrożności nigdy za wiele, zwłaszcza, że w wersji ekstremalnej choroba może wyłączyć Cię z życia publicznego.

Skomentuj AdiXeR Anuluj pisanie odpowiedzi