Reżyser Dishonored założył nowe studio z twórcami Preya! Weterani z Arkane Austin znów skupią się na immersive simach

Reżyser Dishonored założył nowe studio z twórcami Preya! Weterani z Arkane Austin znów skupią się na immersive simach
Niczym feniks z popiołów.

W 2024 roku Microsoft brutalnie złamał serce fanom immersive simów. „Zieloni” ogłosili wtedy bowiem, że zamykają Arkane Austin, czyli ekipę odpowiedzialną za takie produkcje jak Prey czy Redfall. Co gorsza, zrobiło się jeszcze bardziej przykro, gdy dowiedzieliśmy się, że studio pracowało nad Dishonored 3.

Gracze długo opłakiwali koniec Arkane Austin i przeklinali Microsoft za tę okropną decyzję, po cichu licząc na to, że może jednak developerzy ze studia jakoś znajdą sposób, by powrócić na dobre tory. I chyba możemy dziś powiedzieć, że feniksowa sztuczka z powstaniem z popiołów się udała (przynajmniej w jakimś stopniu), bo oto Harvey Smith, projektant Deus Eksa i reżyser serii Dishonored, obwieścił światu gier, że założył nowe studio, w którym znajdziemy właśnie twórców Preya czy Redfalla.

W czasach dużej zmienności w branży z dumą ogłaszam kolejny krok w mojej podróży w świecie gier wideo, ujawniając nowe studio. To przedsięwzięcie odzwierciedla wszystko, czego się nauczyliśmy i co jest dla nas ważne. Moje najwspanialsze wspomnienia z gier pochodzą z obserwowania, jak gracze podchodzą do wyzwań z kreatywnością, zagłębiając się w kreowany przez nas świat. Staramy się nagradzać za ciekawość i eksplorację. W naszym nowym studiu tworzymy dokładnie takie gry dla jednego gracza, które najbardziej nas pasjonują.

Ekipa nosi nazwę Black Pony Immersive i wygląda na to, że składa się z samych weteranów branży. Po pierwsze, Smith założył studio wraz z Benem Horne’em, czyli byłym producentem wykonawczym Arkane Austin. Do tego w szeregach firmy są nie tylko developerzy z zamkniętego przez Microsoft studia, ale także twórcy z Insomniac Games, Volition czy Epica. W sumie w Black Pony Immersive pracuje aktualnie 26 developerów.

Ta grupa współpracuje ze sobą od lat, w niektórych przypadkach nawet od dziesięcioleci, a jej celem jest tworzenie ambitnych gier, które kochamy – immersive simów. Łączy nas wizja tworzenia gier, które przesuwają granice immersji. Nie możemy się doczekać, by wkrótce ujawnić więcej.

Nie pozostaje nam zatem nic innego jak tylko życzyć studiu sukcesów i czekać na pierwsze zapowiedzi gier. Zobaczymy, co takiego przygotują dla nas „elitarni” developerzy i czy rzeczywiście będą dalej podążać drogą genialnych immersive simów.

9 odpowiedzi do “Reżyser Dishonored założył nowe studio z twórcami Preya! Weterani z Arkane Austin znów skupią się na immersive simach”

  1. W dishonored oraz Prey grało się wyśmienicie, ale tym co tak naprawdę przykuwało mnie do ekranu nie była rozgrywka tylko świat przedstawiony. Dieselpunk w Dishonored, stworzony przez niezrównanego Viktora Antonova, oraz NASApunk w Prey. W tych światach po prostu chciało się być. Miały swoją unikalną architekturę, historię oraz duszę. Nowo założone „studio od twórców gry XYZ” musi sprostać zadaniu wykreowania świata w którym będzie się chciało angażować w immersive sim.

    • Pussy Destroyer 21 sierpnia 2026 o 09:30

      W Dishonored faktycznie grało się wyśmienicie, ale w Prey? Ja w ogóle nie rozumiałem mechanik Preya i zdolności postaci – do czego faktycznie służą, jak działają, kiedy z nich korzystać? W Dishonored wszystko było dla mnie czytelne, zawsze miałem plan jak sobie z problemem radzić. W Prey niestety nie. Nie potrafiłem się skradać w Preyu, ciągle mnie ktoś zauważał. Dishonored 2 przeszedłem w całości bez zabijania kogokolwiek, w Preyu nie dałem rady i pozabijałem wszystkich:(

  2. Pozostaje przyłączyć się do życzeń, choć odrobinę martwi mnie koncepcja „samych weteranów”. Jednak miksowanie doświadczenia ze świeżym spojrzeniem jest bardzo cenne w twórczości.

  3. Trzymam kciuki i zycze nie przefajnowania budzetu

  4. Pozostaje życzyć im powidzenia.

  5. To chyba najlepszy news jaki słyszałem od dłuższego czasu. Ich gry zawsze miały dla mnie wielkie znaczenie, każdą przechodziłem kilkukrotnie na różne sposoby, byle poznać te światy lepiej i zobaczyć więcej. Deathloop i Dishonored już na zawsze na dysku, nawet nie odinstalowuje, bo na pewno niedługo wrócę. Trzymam kciuki i czekam na pierwsze konkrety.

Dołącz do dyskusji