08.01.2020
Często komentowane 25 Komentarze

Ruszyła kampania za uzwiązkowieniem branży gier wideo

Ruszyła kampania za uzwiązkowieniem branży gier wideo
W sprawę zaangażował się największy w Stanach związek zawodowy zrzeszający pracowników mediów i telekomunikacji, więc nie są to już przelewki.

Warunki w pracy w branży gier wideo z pewnością są jedną z ważniejszych kwestii podnoszonych w ostatnich latach. Temat, o którym przez lata raczej nie wspominano, znalazł się nagle na językach wszystkich, kiedy ze wszystkich stron developerskiego świata zaczęły płynąć doniesienia o nieustannym crunchu, toksycznej atmosferze w biurach, złym traktowaniu części pracowników i seksizmie czy wręcz molestowaniu. Niewesoły los pracowników Telltale, zwolnionych właściwie z dnia na dzień, dla niejednego był kroplą, która przelała czarę goryczy.

Nic więc dziwnego, że w ramach poszukiwań rozwiązania problemu wiele osób zwraca się ku idei związków zawodowych. Tych w branży jest wciąż niewiele (m.in. pierwsze STJV oraz Game Workers Unite UK), ale wśród samych twórców panuje przekonanie, że byłyby bardzo pomocne i tylko kwestią czasu jest ich upowszechnienie.

Przyśpieszyć ten proces chce Communication Workers of America, największy związek zawodowy zrzeszający pracowników mediów i telekomunikacji w USA (ponad 450 tysięcy członków). Jak donosi LA Times, CWA wraz z organizacją Game Workers Unite ruszyło z akcją „Campaign to Organize Digital Employees” (Kampanią na rzecz organizacji pracowników przemysłu cyfrowego). Wsparcie potężnego związku z pewnością nie zaszkodzi sprawie, chociaż jego szczegółów finansowych nie zdradzono. W projekt została zaangażowana jedna ze współzałożycielek GWU, Emma Kinema. W rozmowie z LA Times stwierdziła:

Z mojego doświadczenia związanego z samoorganizacją w branży gier wynika, że ludzie mają bardzo małe pole do manewru z powodu braków zasobów, prawnego know-how oraz funduszów – jest to bardzo trudne. Dekady gromadzenia doświadczenia i zasobów przez organizację taką jakCWA może przenieść to na zupełnie nowy poziom.

Dodała również, że jej zdaniem jeden związek łączący wszystkich przedstawicieli branży jest najlepszym rozwiązaniem:

Wierzymy, że pracownicy są najsilniejsi, gdy trzymają się razem w jednym związku, dzięki czemu poszczególne specjalizacje nie mogą być rozgrywane przeciwko sobie – taka sytuacja nie jest dobra dla zatrudnionych. Sądzę, że w grach i przemyśle technologicznym model wall-to-wall [całościowy, bez podziału na poszczególne zawody jak programista, tester, grafik etc. – red.] sprawdza się najlepiej.

25 odpowiedzi do “Ruszyła kampania za uzwiązkowieniem branży gier wideo”

  1. W cytacie jest błąd: „jakCWA” zamiast „jak CWA”Swoją drogą to CWA to najwidoczniej The Communications Workers of America które jest bliźniaczym ruchem w innych zawodach

  2. CyberKiller40 8 stycznia 2020 o 14:26

    Życzę szczęścia, jak ponad połowa branży IT pracuje na B2B, żeby uciekać od podatków 😀

  3. Gamers rise up!

  4. To będzie trudne, ale możliwe. Może wtedy EA, Acti i inne firmy będą zmuszone do zmian praktyk.

  5. No ciekawe do czego to doprowadzi… Dziennikarzyny branżowe ze stanów też się chciały bratać ze związkami i teraz pracy nie mają bo jednak nie da rady tego pogodzić. Tu będzie to samo wziąwszy pod uwagę to co napisał Killer. Większość się nie zgodzi. Lewicowe matoły co wszystkich chcą na siłę uszczęśliwiać sami się oczywiście nie zapiszą, ale będą wrzeszczeć żeby inni się zapisywali. Stany powoli popadają w szaleństwo. Komunistyczne szaleństwo.

  6. Wszelkie związki zawodowe to najczęściej rak, dlatego wyśmiewam i nie popieram.

  7. JustARandomNickname 8 stycznia 2020 o 16:47

    Idealnie. Przydałoby się.

  8. Wyjdzie jak zwykle wielkie g… ale kilku związkowców z wierchuszki się dorobi nowych domów.

  9. No oczywiście że Kalifornia. Najbardziej posrane pomysły to od nich. Ostatnio czym się popisali? A no tak, że jak dziennikarz napisze więcej jak 35 artykułów rocznie dla danej firmy to musi zostać zatrudnione na stałe. Wielkie oklaski i radość a się okazało że zwyczajnie zerwano wszelkie kontakty z dziesiątkami tysięcy „dziennikarzy”. Teraz od stycznia też weszły inne przepisy co miały pomóc pracownikom i tak pomogły że wszyscy prywatni przewoźnicy (kierowca z własną ciężarówką) uciekają z Kaliforni

  10. stan już stracił ponad 50k takich przewoźników. Teraz pomysł z uzwiąskowieniem branży gier. No widzę „sukces” na horyzoncie.

  11. O tym że związki zawodowe to rak najbardziej szczekają polskie januszki albo yuppie z korpo

  12. Polskie januszki które najchętniej płaciłyby swoim pracownikom w chłoście. Takim związki nie na rękę, bo musieliby dać coś od siebie zamiast płacić pracownikom w trzech ratach pod stołem mniej niż minimalną krajową, żeby samemu mieć na wczasy na malediwach, żeby odpocząć od tej złej dyktatury i państwa totalitarnego

  13. Albo yuppie którzy są ustawieni w międzynarodowych korpo, gdzie cieszą się przywilejami, o których szeregowy pracownik u prywaciarza może tylko pomarzyć

  14. Związki komunistyczne szaleństwo? Czyli tym tokiem rozumowania polscy nauczyciele to hardcoreowi komuniści, bo zwrócili się o pomoc do związku zawodowego

  15. Tylko, że Polscy nauczyciele nie pracują dla osób prywatnych >_< Nie wiem czy wiesz ale szkoły w PL są państwowe:P A te prywatne I tak muszą spełniać "wymogi" ministerstwa.

  16. Ja dodam od siebie, za zarobki w branży są śmiesznie niskie wobec wymagań co do umiejętności i ciągłego nieustannego kształcenia się. Workflow zmienia się co kilka/kilkanaście lat, ciągle wchodzą nowe softy stające się standardami.|Goscie od efektów specjalnych nie mają związków zawodowych jak reszta hollywood. Efekt: studia nawet największe potrafią upaść po otrzymaniu oskara za efekty.

  17. @notoco, widać że ideologia dobrze przyswojona tylko praktyka nie zaobserwowana. Za każdym razem gdy pojawiają się związki pojawia się totalna korupcja i wypaczenie zasad. W PL np. dyrektor szkoły traci praktycznie kontrolę nad nauczycielem który jest w związku bo bez zgody związku nie może go wywalić (bez pójścia do sądu), nie może też ustalić mu grafiku bez zgody związku. W stanach np. związki są odpowiedzialne za wysokie koszty i niską jakość nauki w szkołach. Bo to m.in związki blokują pomysł

  18. bonów edukacyjnych które uczyniłyby legalnym pójscie do szkoły w nie swoim dystrykcie. To również związki lobbowały i udało im się za systemem ostatni zatrudniony-pierwszy do wywalenia. Czyli przy zwolnieńiach nie można wywalić totalną niedojdę o ile jest ktoś z mniejszym stażem. Związki zawodowe również powszechnie wspierają finansowo partie polityczne dla uzyskania dalszych przywilejów itp. itd. No i jeśli przynależność do związku jest dobrowolna to metody pozyskiwania związkowców są przeważnie mafijne

  19. Nie mówię, że związki zawodowe są idealne. Fakt, funkcjonują w sposób patologiczny. Ale z drugiej strony w mojej branży nie ma ani związku zawodowego i pracodawcy robią co chcą. Przydałaby się jakaś regulacja. Tak więc nie wiem co gorsze. Jeżeli w branży gamedevu jest tak samo, jak u mnie, to popieram pomysł ustanowienia takich związków. Inaczej będziesz mówił, jak niewidzialna ręka wolnego rynku da ci z pieści w jaja.

  20. @notoco42: widać, że firmy nigdy własnej nie miałeś, bo to wcale tak nie wygląda. Państwo niszczy prywatnych przedsiębiorców gigantycznymi podatkami. Oczywiście, januszy-cwaniaków nie brakuje, zwłaszcza w korpo, ale korpo często ślą serdeczny środkowy palec do kodeksu pracy bo mają hordę prawników. Teraz w Polsce wraz z podniesieniem minimalnej krajowej (czyli podniesienie kosztów dla pracodawcy) zaczną się masowe zwolnienia. Stopa bezrobocia 99% incoming. I to wszystko dzięki takim osobom jak notoco.

  21. Bluearga – dzięki mnie? a co ja takiego zrobiłem, że przeze mnie stopa bezrobocia wzrośnie? To ja podniosłem minimalną? Myślisz, że akurat popieram wzrost minimalnej? Gdzie tak napisałem?

  22. Bluearga – widać, że nigdy nie pracowałeś u żadnego janusza i nie masz pojęcia o tym, jak szeregowi pracownicy są traktowani. Pracownicy, którzy nie mają związku zawodowego ani środków, żeby sądzić się z wykorzystującym ich pracodawcą, ani zbyt wielu opcji na lepszą pracę.

  23. Natomiast fakty są takie, że zaglądanie do słownika nie boli, choć wymaga trochę czasu.

  24. notoco42 – i co takiego zrobiły związki zawodowe by pomóc nauczycielom czy pracownikom LOT? |Oświeć mnie, podaję konkretne przykłady gdzie związki nie są w stanie nic zrobić i tylko się pogrążają.

  25. To, że w tym strajku niewiele wywalczyli to argument, żeby całkowicie zlikwidować związek nauczycieli? Przede wszystkim pracodawca nauczycieli, czyli państwo, nie czuje się bezkarny, nie może zrobić z nimi co chce, bo związek zareaguje. Ja pracuję w takiej branży, gdzie nie mogę liczyć na żadne wsparcie. Panuje wolna amerykanka. Dałbym wiele, żeby mieć choć w połowie takie wsparcie, jak nauczyciele, nawet jeśli trochę nieudolne. Ale nie zrozumiesz tej potrzeby, jeżeli nigdy nie byłeś prekariuszem.

Skomentuj mad00mat Anuluj pisanie odpowiedzi