Spersonalizowane ceny w PS Storze mogą łamać prawo. Chodzi o dyrektywę Unii Europejskiej
Pamiętacie aferę, która krążyła ostatnio w sieci i dotyczyła tego, że różni użytkownicy widzieli różne ceny gier na PS Storze? Wielu polskich graczy postanowiło zgłosić temat do UOKiK-u, ale wygląda na to, że ma on znacznie szerszy wymiar. Okazuje się bowiem, że takie praktyki mogą naruszać również prawo Unii Europejskiej, a konkretnie dyrektywę 2011/83/UE.
W przepisach czytamy, że jeśli firma stosuje spersonalizowane ceny, musi informować o tym użytkownika w jasny i zrozumiały sposób. I właśnie tutaj Sony może mieć problem, bo różnicowanie cen odbywa się w sposób bardzo niejawny – mowa między innymi o różnicach między zalogowanymi i niezalogowanymi użytkownikami.
Jak czytamy na Eurogamerze, Peter Rott, współautor unijnego badania dotyczącego spersonalizowanych cen, uważa, że Sony powinno dostosować się do wspomnianych przepisów. Podobnego zdania jest Jan Trzaskowski, profesor prawa na Aalborg University.
Problem polega na tym, że oferowana jest ci konkretna cena ze względu na to, kim jesteś. Nie ma znaczenia, czy byłeś śledzony na różnych platformach, czy przypisano cię do określonego segmentu. Intencja ustawodawcy przemawia za szeroką interpretacją zautomatyzowanego podejmowania decyzji w tym kontekście.
Warto jednak zaznaczyć, że problemem nie jest samo stosowanie przez Sony spersonalizowanych cen, lecz brak poinformowania o tym użytkowników z wyprzedzeniem. Co ciekawe, firma najprawdopodobniej nawet nie odniesie się publicznie do całej sytuacji, ponieważ – według profesora Christiana Bergqvista – w najgorszym przypadku może zostać ukarana grzywną.
Pozostaje więc liczyć, że również UOKiK zainteresuje się tematem i podejmie odpowiednie działania wobec Sony. Niewykluczone, że firma zostałaby wtedy zobowiązana np. do wypłacenia rekompensaty osobom, które mogły zostać wprowadzone w błąd.