Star Wars Zero Company z wyciekłą datą premiery. Ta gra też chowa się przed GTA 6
Zanim zrobi się wrześniowy korek.
Według informacji opublikowanych przez francuskiego leakera billbil-kuna z Dealabs, Star Wars Zero Company zadebiutuje 27 sierpnia 2026 na pecety, PlayStation 5 oraz Xboksy Series X i S. Data nie jest przypadkowa – gra wskakuje w końcówkę sierpnia, żeby uniknąć kolizji z prawdziwą lawiną premier zaplanowanych na wrzesień, a w dalszej perspektywie z listopadowym GTA 6, przed którym ucieka pół branży.
Wrzesień tego roku zapowiada się bowiem brutalnie. W ciągu kilku tygodni zobaczymy The Blood of Dawnwalker, Marvel’s Wolverine, Control Resonanta, Silent Hilla: Townfall oraz Onimushę: Way of the Sword. Zero Company, debiutując pod koniec sierpnia, załapuje się częściowo na ten tłok. Nie mają siły przebicia największych tytułów, więc musi im wystarczyć ten szybszy start.
Wyciek zdradza też ceny – i jak na dzisiejsze standardy są zaskakująco przystępne. Edycja standardowa ma kosztować 49,99 dolarów (ok. 180 zł) na pecety i 59,99 dolarów (ok. 220 zł) na konsolach, a edycja Deluxe odpowiednio 59,99 i 69,99 dolarów (ok. 260 zł). Wersja podstawowa będzie dostępna zarówno fizycznie, jak i cyfrowo, natomiast Deluxe figuruje wyłącznie w formie cyfrowej. EA ma też oferować możliwość cyfrowego przejścia z edycji standardowej na Deluxe. Co istotne – i wbrew niedawnym praktykom wydawcy – nie przewidziano wcześniejszego dostępu dla nabywców droższej edycji. Wszyscy startują tego samego dnia.
Tytuł ten jest dość nietypowy jak na dotychczasowe doświadczenia z marką: to jednoosobowa, turowa gra taktyczna osadzona w schyłkowym okresie Wojen Klonów, w której gracz wciela się w byłego oficera Republiki dowodzącego elitarnym oddziałem najemników. Za produkcję odpowiada studio Bit Reactor, założone przez weteranów Firaxis Games, czyli twórców serii XCOM, przy wsparciu Respawn Entertainment, znanego z gier Jedi: Fallen Order i Jedi: Survivor.

Ironia jest jasna, bo data premiery i tak miała się oficjalnie potwierdzić jutro: ale skoro billbil-kun był pierwszy, to pozostaje mu zaufać – zazwyczaj leaker ten bardzo solidnie przewiduje daty i ceny.
Zobaczymy!