10.04.2019
8 Komentarze

Starpoint Gemini 3: Twórcy chwalą się krótkim fragmentem rozgrywki ze swego najnowszego „symulatora kosmosu” [WIDEO]

Starpoint Gemini 3: Twórcy chwalą się krótkim fragmentem rozgrywki ze swego najnowszego „symulatora kosmosu” [WIDEO]
Jak zwykle pole do popisu będzie ogromne.

Little Green Man od dłuższego czasu dłubie nad zapowiedzianą na ten rok trzecią częścią Starpoint Gemini. Gra ma czerpać z dziedzictwa przodków i zaoferować nam ogromny świat, w którym możemy podjąć się wielu rozmaitych ról, jak choćby najemnika czy handlarza, ale także rozwinąć formułę poprzez liczne nowości. Rozbudowie ulegną między innymi systemy walki oraz ulepszania statku. Gracze wybiorą się poza znany im do tej pory wycinek wszechświata, bohaterowie niezależni otrzymają modele 3D i będzie można wchodzić z nimi w głębsze interakcje. Na pokładzie naszego statku zamelduje się też gadatliwa sztuczna inteligencja, a jej wyskoki mają uatrakcyjnić dalekie podróże.

O wiele bardziej angażująca stanie się również fabuła. Zadba o to znany z osadzonych w świecie Star Wars komiksów Darko Macan. Opowieść rozpoczyna się 30 lat po wydarzeniach z „dwójki” i pozwoli wcielić się w kapitana Jonathana Bolda. Ludzkość godzi się wreszcie z faktem, że we wszechświecie istnieją inne inteligentne formy życia. Sytuacja po ostatnim wielkim konflikcie zaczyna się powoli uspokajać, co nie znaczy, że podróżowanie po kosmosie nie niesie za sobą żadnych niebezpieczeństw. W najbliższych miesiącach przekonamy się o tym na własnej skórze.

8 odpowiedzi do “Starpoint Gemini 3: Twórcy chwalą się krótkim fragmentem rozgrywki ze swego najnowszego „symulatora kosmosu” [WIDEO]”

  1. Jak zwykle pole do popisu będzie ogromne.

  2. Super uwielbiam tą serię. To co mnie najbardziej kręci w grach z kosmosem to, to aby grając w nie, poczuć tę nieskończoną nieznaną otchłań wszechświata. Niestety żadna gra nie zbliżyła się do tego aby wywołać u mnie to uczucie najbliżej chyba tego było No Man’s Sky ale do pewnego momentu oraz Elite Dangerous które poznałem niedawno i i chyba po ED w starpoing Gemini już nie będzie grało tak samo, mimo iż to świetna seria.

  3. Jak byłem mały zawsze mówiłem, że jak będę już stary to przed śmiercią oddam swoją głowę naukowcom aby sztucznie podtrzymywaną przy życiu podłączyli do satelity i puścili w przestrzeń kosmiczną aby mogła rejestrować to co widzi i wysyłać te dane na ziemię ^^

  4. W ostatnią część o nazwie warlords grałem z cheat engine i speedhackiem ustawionym na 50x.Inaczej można mieć tysiąc reinkarnacji i grając na tym samym sejwie nie przejść gry w 100%,taka wolna

  5. @shrbr Elite Dangerous też mnie niesamowicie wciągnął. Kupiłem w Steamowej promocji na początku lutego i zrobiłem już ponad 200 godzin. Odwiedziłem Colonię (leciałem tam ekslporując bardzo okrężną drogą jakieś 3 tygodnie), potem miałem lecieć do Saggitariusa A*, ale znajomy kupił grę i ostatecznie wróciłem przez Neutron Highway do Bubble żeby zapolować ze znajomym na piratów. Nie sądzę żeby ED mi się szybko znudził 🙂

  6. @kondiq91 Jak jeszcze kupisz do tego fajny HOTAS to w ogóle się nie oderwiesz. Polecam.

  7. Ja nie mogę odżałować serii X. Przy trzech pierwszych częściach spędziłem setki jeśli nie tysiące godzin. Do Terran Conflict było super, ale kolejne części stanowiły niestety równię pochyłą.

  8. @Bobi-wan Kenobi Póki co latam z joystickiem Logitech Extreme 3D Pro i klawiaturą. Używam tej małej przepustnicy na podstawie i posiłkuję się klawiaturą do rzadko używanych funkcji. Przy ekslporacji były to tylko przyciski do wywoływania menu. obecnie przy walce na klawiaturze wylądowały przyciski do cargo scoop i landing gear bo na joysticku lepiej sprawdza się przy tym flight assist off i chaffs. Może w przyszłości zainwestuję w jakiś HOTAS, ale raczej nie wcześniej niż w nowe GPU i VR.

Skomentuj Bronnson Anuluj pisanie odpowiedzi