Startuje Steam Summer Sale 2026. Tysiące przecenionych gier na jednej z największych wyprzedaży
To już ten czas w roku, kiedy Gaben zalotnie spogląda na graczy pecetowych i oferuje dużo dobrych i jeszcze więcej słabych gier na letniej wyprzedaży na Steamie.
Tegoroczna edycja jest trochę słodka, a trochę gorzka. Powód jest oczywisty – ciągle drożejące granie na blaszakach, któremu winne są dalsze inwestycje w rozwój AI. Sam Steam też ostatnio to odczuł, a Gabecube, czyli w oczach wielu „pogromca Xboksów” i nowe otwarcie w historii urządzeń do grania, okazał się dość drogą zabawką. Czas pokaże, jak potoczą się jego losy, ale od dziś aż do 9 lipca warto patrzeć przede wszystkim na zawartość portfela, która może stopniowo odpływać w stronę konta Gabena.

Co warto kupić? Szybkie przejrzenie katalogu i od razu rzuca się w oczy Plague Inc: Evolved, kosztujące teraz zaledwie 6,79 zł. Modern Warfare 2 z 2022 kosztuje 34,90 zł, The Invincible na podstawie prozy Stanisława Lema 12,50 zł, a świetne Ghostwire: Tokyo 24,90 zł. Planet Zoo 2 ma ukazać się pod koniec tego roku, natomiast gdybyście chcieli nadrobić zaległości z „jedynki”, to podstawkę można dostać teraz za 8,09 zł. Dying Light 2 Stay Human: Reloaded Edition to obecnie wydatek rzędu 39,99 zł, natomiast jeśli chcecie przepaść bez reszty na wiele godzin, to warto rozważyć Mewgenics – obecnie w promocji za 80,99 zł.
Jak każdą sezonową wyprzedaż, także Steam Summer Sale 2026 zapowiada krótki trailer:
Letnia wyprzedaż potrwa do 9 lipca do godziny 19:00 czasu polskiego. Jeśli macie jakieś interesujące znaleziska w dobrych cenach, to zapraszam do dzielenia się nimi w komentarzach.
Jak ktoś jeszcze nie grał, to: The Invincible jest za 12.50, a Event[0] za 35,99.
Dla mnie dwie najlepsze kosmiczne gry w jakie miałem okazję zagrać.
sad Shepard noises
No niestety, przy całej sympatii, powyższe perełki, to zupełnie inny level. Choć znajdą się i tacy, którzy powiedzą, że to w ogóle nie są gry, a jacyś inni się żachną, że nie ma kosmicznej przygody bez romansu 😉
… u mnie kupka wstydu na Steamie jest już tak wstydliwa, że jak zobaczyłem twojego posta, natychmiast wszedłem kupować The Invincible. Tylko żeby odkryć, że już mam tę grą…
Na swoją obronę mam, że od dłuższego czasu nie gram w nic na Steamie. Głównie EA Play 🙂
To zaliczyłeś największa możliwa przecenę 😉
Co do czasu, to mi zajęło niecałe 10 godzin, a potwornie zamulam.
Podpisuję się pod rekomendacją The Invincible, niedawno wreszcie nadrobiłem i byłem miło zaskoczony historią rozpisaną w gruncie rzeczy na dialog dwojga postaci, a także świetnymi widoczkami na Regis III. No tylko trzeba lubić walking simy 😉
Niesamowicie jak doskonale udało się twórcom prostym zabiegiem z frakcjami, wejść klinem w świat Lema i jeszcze odczarować jego anachronizmy. Nawet pewna siermiężność ruchów działa na plus i dodaje realizmu, bo przecież skafander przeszkadza. Drobny niuans z zabrudzeniami na hełmie, także dodał więcej poczucia przebywania na obcej planecie, niż najbardziej wypasiona grafika. Zaskakujące dla mnie było też to, że mimo iż bardzo dobrze znałem materiał źródłowy i detale tajemnicy, szybko przestało mieć to znaczenia, bo w grze chłodna, naukowa optyka Lema, została zastąpiona bardziej osobistą, humanistyczną, emocjonalną, idealnie dopełniając to co mistrz napisał.
Ale tak, trzeba być otwartym na symulatory chodzenia.
Hades 2 za 80 PLN, taniej chyba jeszcze póki co nie było?
To ja dorzucę od siebie informacyjnie ze swojej listy życzeń, które obecnie można nabyć taniej niż na jakichkolwiek keyshopach:
The Count Lucanor – 5,99
Gylt – 23,90
Scorn – 13,90
Blue Wednesday – 13,59
The House of Da Vinci – 8,99
Slay The Princess – 34,50
Wyprzedaże Steam to już nie to samo co choćby 10 lat temu. Teraz każda gra utrzymuje swoją cenę premierową i tylko co kwartał schodzi do „normalnej” ceny. Ciężko nazwać to przeceną jeśli 10-letnia gra jest za 75% zniżki a nadal kosztuje 70zł.
Dlatego ja już w 99% kupuje na kluczykowniach.
Mam ponad 150 gier w mojej liście życzeń, niektóre z nich siedzą tam od ponad 8 lat bo cena po prostu nie jest adekwatna do jakości, nawet po przecenie.
Kosmos bez niebieskich kosmitek to żadna przygoda!