13.09.2016
Często komentowane 23 Komentarze

Steam bierze się za recenzje gier

Steam bierze się za recenzje gier
Dzięki nowym ograniczeniom standardowo wyświetlane oceny mają lepiej odzwierciedlać faktyczną wartość danego tytułu.

Dlatego też nowa wersji Steama będzie liczyła średnią jedynie z ocen wystawionych przez osoby, które dany tytuł kupiły poprzez Steama. Jeśli natomiast mają kod z innego źródła… cóż, też mogą sobie recenzje pisać, tyle że nie każdy je zobaczy – bo na standardowych opcjach widoczne będą tylko te od osób, które a) zakupiły dany tytuł na steamie, b) mają ustawiony ten sam język.

I o ile te dwie opcje można sobie będzie zmienić, o tyle na sposób liczenia średniej wpływu już mieć nie będziesz.

Do tego wygląda na to, że jako gorsi będą traktowani wszyscy „innokluczowcy”. Nie będzie przy tym miało najmniejszego znaczenia, czy dany kod został znaleziony w pudełku czy od otrzymany od twórców w zamian za to, że pomogło się im na Kickstarterze.

A wszystko dlatego, że niektórzy developerzy (zwłaszcza mniejsi) wykorzystywali boty, by podbijać sobie oceny – czyli w zasadzie należałoby się z tej zmiany cieszyć, choć mimo wszystko mało fajnie, że „pudełkowcy” też się przestają liczyć…

Na koniec jeszcze jedno, czyli termin wprowadzenia tych zmian.

Otóż zostaną one wprowadzone…

…a nie, już zostały.

I wyglądają tak:

Steam-nowe-oceny-www_1789d.jpg

Oczywiście pod warunkiem, że jako język ustawisz sobie angielski, ale że polskich użytkowników jest znacznie mniej, to dużo sensowniejsza opcja.

23 odpowiedzi do “Steam bierze się za recenzje gier”

  1. Dzięki nowym ograniczeniom mają lepiej odzwierciedlać faktyczną wartość danego tytułu.

  2. Idiotyczna zmiana. Zamiast znaleźć, ukarać i ostygmacić oszukujących developerów, wrzuca się tysiące recenzji użytkowników do jednego wora z napisem „Nie liczy się”. Recenzje gier pudełkowych, kluczy backerów z Kickstartera, Humbli Bundli, Green Man Gaming i innych sklepów, ludzi dostających gry wraz z kartami grafiki… Przypadków jest cała masa i na 99% odrzucona z wyniku recenzja była mniej lub bardziej szczera, a nie wynikiem machinacji. Wystarczy popatrzeć na recki nowego Dooma…

  3. @ProVaX|Podejrzewam, że troll, ale jak widzę takie komentarze to mnie po prostu krew zalewa…

  4. W sumie to kupionych w samym Steamie gier mam może z 20 na 650, tak więc dla mnie w Valve pracują idioci :v

  5. Żadni idioci – teraz ci nieuczciwi deweloperzy, jeśli chcą sobie podbić ocenę na steamie to muszą mu za to zapłacić (wcześniej mogli za darmo). A jeśli chcesz widzieć opinie wszystkich o jakiejś grze to wystarczy jedno kliknięcie w ustawieniach.

  6. @seraf5|Same here. Głównie klucze z CD-Action i giveawayów, reszta kupiona na HB. Gry kupione przez sam sklep Steama można u mnie policzyć na palcach rąk. Mają wyższe ceny niż w innych sklepach oferujących klucze na tę platformę.|Teraz gracze kupujący bezpośrednio ze Steama będą mieli jeszcze wyższy status niż „przecenowi plebejusze” 😀

  7. @Palooon Wystarczy jedno kliknięcie żeby je zobaczyć, ale z tego co zrozumiałem z newsa to do średniej ocen będą się liczyły tylko recenzje gier napisane przez graczy, którzy nabyli je w samym Steamie. No trochę niefajnie…

  8. Przekombinowane to.

  9. I bardzo dobrze. Może dzięki temu gó…pie gierki nie będą dostawały nie wiadomo jak pozytywnych opinii. Sam otrzymałem kiedyś grę od znajomego, który sobie stworzył jakąś grę z jeszcze jedną osobą, podpisali umowę z jakąś firmą lubującą się we wrzucaniu na Steama śmieci i 2 dni po premierze gra miała ponad 20 pozytywnych komentarzy. Chociaż z drugiej strony i tak przeznaczą trochę kasy z „promocji” na recenzje steamowe i wyjdzie na to samo.

  10. OK, zalogowałem się na steama i widzę że system przelicza ocenę za każdym razem jak zmieniam filtry. Nie za bardzo czaję po co w tym momencie ta zmiana, ale nie wprowadza w sumie nic na niekorzyść, bo przyglądając się grze i tak wchodzę na jej stronę i przerzucam recki (teraz przy różnych filtrach), a nie ograniczam się tylko do tej prostej ikonki, którą widać na listach gier np. przy cotygodniowych promocjach albo wyszukiwaniu frazy także… jest git 😀

  11. marcusfenix345 14 września 2016 o 06:12

    To jest właśnie Steam – bezużyteczna platforma, do tego bardzo szkodliwa dla graczy. Jedyne dwa plusy to łatwość kontaktu ze znajomymi, łatwe ściąganie patchy. Ale dla czegoś takiego to dziadostwo to za mało, a niestety jesteśmy zmuszani żeby tego używać, jeśli chcemy zagrać w większość gier.

  12. Powazni Indie Developerzy (czyli nie „damy ci klucze, zrob nam pozytywy) tez zauwazyli zmiane – jakies najwyzej 5% recenzji/ocen zostalo uniewaznione. Tak, mniej wiecej tyle niekupionych recenzji pisanych jest przez cd-keyowcow…

  13. +Pecetowiec kombinują wydawcy kupując klucze do gry a nie grając w nią tym samym podbijają pozytywną ocenę, dodatkowo oceny graczy często również są nie adekwatne do gry o ile początkowo wydana gra z błędami powinna dostać negatywna jednak jak otrzyma łatki i producent zlikwiduję większe problemy to ocena powinna być zmieniona.

  14. Okej wszystko fajnie, ale wciąż można kierować się swoim rozumem? Choćby przy Van Helsingu oceny są mierne, a dla mnie ta gra jest super. Osobiście nie zwracam uwagi na te recenzje. Coś mi się podoba to jazda, nie to nie. Oceny nic nie zmieniają. A to, że ograniczają to też mały pitol bo zagraniczny gracze tego nie odczują. Dla nich steam to opłacalny sklep. Tylko te „gorsze” kraje mają problem.

  15. Ja bym jeszcze dodał kategorię wiekową od 18 lat lub jakiś inny ogranicznik jak np. ilość lat konta, żeby w ogóle móc pisać recenzje, bo to ile jest tych bezużytecznych i idiotycznych opinii typu „Fajna gra/Gówniana gra” i koniec recenzji to głowa boli. Nawet często jak są dłuższe trochę to i tak ludzie pieprzą takie farmazony w nich, tak bardzo nie mają pojęcia o grach, wszyscy z klapkami na oczach. Założę się, że większość takich recek piszą dzieci czy tam inna gimbaza, choć pewnie wielu dorosłych też.

  16. O co to za problem nawet dla najmniejszego developera kupić ze 100 sztuk własnej gry i wystawić sobie pozytywy? Stworzenie nawet śmiecia i tak jest wielokrotnie droższe.|Ta zmiana to nic innego jak jawne ingerowanie oceny wystawiane przez graczy. Bo jak dev będzie chciał obejść system to i tak obejdzie.

  17. @THERON23: IMO recenzje „Fajna/gowniana gra” moga byc, bo przynajmniej widac raczke w gore/dol i jest to jakas opinia do ogolnej oceny. Gorsze sa te wszelkie „dzis mam przepis na X” albo nawet „biali faceci powini trafic na krzesla elektryczne”…

  18. CzlowiekKukurydza 14 września 2016 o 15:07

    Słabo. Zwłaszcza dla ludzi kupujących pudełkowe wersja albo klucze w legalnych sklepach typu muve.pl.

  19. Zostają jeszcze portale z ocenami, CDA. Nie ma czym się martwić

  20. Wszczebrzeszyn 14 września 2016 o 17:00

    IMO największym problemem jest pozostawianie recenzji gdy ktoś dostanie z powrotem kasę i nie będzie miał już gry. Często jakiś pinglarz kupi (w właściwie wypożyczy) grę, zobaczy jakiś 1% całości (albo nawet nie, włączy tylko grę i udaje że grał), wystawi negatywną recenzję i dostanie hajs z powrotem. A powinno być tak, że recenzja znika w przypadku zwrotu kasy, bo 2h to przeważnie stanowczo za mało by móc ocenić grę. Tak jest na przykład w przypadku porządnych erpegów (np. Underrail, czy Age of Decadence

  21. Te recenzje gier na steam są zazwyczaj nic nie warte. Pamiętam do tej pory jak były zaniżane oceny dla FFXIII i to tylko dlatego, że wersja na PC miała początkowo problemy (chociażby brak zmiany rozdzielczości).|A największe zalety gry to przecież przepiękna strona wizualna, dźwiękowa i świetna, wielowątkowa fabuła.

  22. @shinis|I słusznie że zaniżane, bo skoro gra zostaje wydana pomimo wielu błędów to tym bardziej klienci powinni informować że gra takowe posiada. Recenzje na Steam nie powinny oceniać tylko według tego czy gra jest dobra ale też w jakim stanie technicznym.

Skomentuj ProVaX Anuluj pisanie odpowiedzi