23.10.2020
Często komentowane 120 Komentarze

„Streamerzy powinni płacić twórcom i wydawcom gier, które transmitują”

„Streamerzy powinni płacić twórcom i wydawcom gier, które transmitują”
Tak uważa dyrektor kreatywny Montreal Studio Stadia Games & Entertainment, autor Journey to the Savage Planet czy Far Cry'a 4.

Jedną z najdynamiczniej rozwijających się gałęzi branży gier stał się w ostatnich latach streaming rozgrywki. Rynek ten jest ogromny (a w czasie pandemii tylko się powiększył), a konkurencja na nim – zacięta. Przekonał się o tym boleśnie Microsoft, który na początku lata podjął decyzję o zamknięciu Mixera. Z transmitowania swoich meczów czy przygód jest z roku na rok w stanie wyżyć coraz więcej osób, co wynika z nieustannie wzrastającej liczby widzów na platformach do tego przeznaczonych.

Korzystają na tym czasem sami twórcy gier. Wykorzystywanie w kampanii marketingowej mniej lub bardziej znanych streamerów stało się już w branży standardem i potrafi przynieść nierzadko oszałamiające rezultaty – było tak chociażby w przypadku Apex Legends, gdy Electronic Arts skusiło m.in. Ninję do porzucenia na krótki czas Fortnite’a. Zdarza się także, że potrafią doprowadzić do sukcesu tytułu, o którym nikt wcześniej nie słyszał – vide jeszcze świeży casus Among Us.

Nie każdemu się jednak podoba obecny model działania streamerów. Alex Hutchinson w przeszłości pracował nad takimi tytułami jak Journey to the Savage Planet, Far Cry 4 czy Assassin’s Creed III, teraz zaś piastuje stanowisko dyrektora kreatywnego w należącym do Google Stadia Games & Entertainment. Na Twitterze stwierdził:

Streamerzy, którzy martwią się, że ich twórczość zostanie ściągnięta, ponieważ używali muzyki, za którą nie zapłacili, powinni bardziej martwić się faktem, że streamują gry, za które również nie zapłacili. Wszystko to by zniknęło, gdyby tylko wydawcy zdecydowali się to wyegzekwować. Prawda jest taka, że streamerzy powinni płacić twórcom i wydawcom gier, które transmitują. Powinni kupować licencje jak każda inna firma i płacić za treści, z których korzystają.

Jak później argumentował w dyskusji:

Przez większość czasu granie w taką grę po prostu pomaga streamerowi. Ludzie oglądają ich „program” oparty na treściach, za które nie zapłacili. Jeśli ich program wymaga zawartości gry, część ich przychodów powinna zostać przeznaczona na grę, z której korzystali.

Widząc reakcje, jakie wzbudziły jego wpisy, podsumował swoje stanowisko:

Niesamowite dla mnie jest to, że ludzie są zdenerwowani, gdy ktoś mówi, iż twórcy treści powinni mieć możliwość zarobienia nieco pieniędzy na działalności innych ludzi, wykorzystujących ich treści dla zysku.

Co ciekawe, choć Hutchinson wypowiadał się prywatnie, od jego wpisów zdystansowało się samo Google. Nie odnosząc się bezpośrednio do słów developera, odpowiedzialny za gamingowy dział YouTube’a Ryan Wyatt napisał:

Wierzymy, że wydawcy i twórcy żyją w symbiozie, która pozwoliła na stworzenie dobrze prosperującego ekosystemu, przynoszącego korzyści wszystkim. YT koncentruje się na tworzeniu wartości dla twórców, wydawców i użytkowników. Gdy współpracujemy, zyskujemy na tym wszyscy.

9to5 Google opublikowało zaś krótkie oświadczenie rzecznika prasowego Google:

Ostatnie tweety Alexa Hutchinsona, dyrektora kreatywnego w Montreal Studio Stadia Games & Entertainment, nie odzwierciedlają poglądów Stadii, YouTube’a czy Google.

Nie spodziewajcie się więc żadnej rewolucji ze strony giganta. Dyskusja na ten temat nikomu jednak nie zaszkodzi, dlatego warto się zastanowić nad tym problemem. Zgadzacie się z Hutchinsonem? Czy może bliżej wam do wizji symbiozy streamerów i twórców?

120 odpowiedzi do “„Streamerzy powinni płacić twórcom i wydawcom gier, które transmitują””

  1. Moim zdaniem Hutchinsonen ma trochę racji. Ciężki orzech do rozgryzienia a najwięcej zależy po prostu od modelu sprzedaży gry i zawartości.

  2. OCZYWISCIE W DRUGĄ STRONE JUŻ PEWNIE PAN DEVELOPER BY PŁACIĆ NIE CHCIAŁ. Gdzie taki Among Us sprzedaje sie dzis tak dobrze tylko i wyłacznie dzieki streamerom.

  3. @DDragon czyli wg ciebie przejście gry na swoim kompie stawiasz na równi z oglądaniem jej przechodzenia na YT?

  4. zacznijmy od tego że dyskusja jest na temat- czy stremerzy powinni płacić część dochodów za strem – według mnie tak. Sprzeczności się zrobiły bo ktoś napisał że można sobie stremować do woli – nie można 😀 bo licencje tego zabraniają – musisz mieć zgodę właściciela licencji – inna sprawa to to czy właściciel tej licencji cię ściga czy za to czy nie. A dlaczego jeszcze nikt nie nakazał opłat za to? Pierwsza firma która to spróbuje zrobić po prostu umrze 😀 bojkot będzie tak wielki że się z tego nie wybroni.

  5. warto też wspomnieć dlaczego uważam że stremerzy powinni płacić – na czym oni głównie zarabiają? na REKLAMIE swoją osobą innych rzeczy niż gra którą stremują. Partnerzy reklamowi wywalają na to krocie, nawet platformy stremujące kupują stremerów bo im się to opłaca ale TYLKO DLA TEGO ŻE STREMUJĄ grę bez której by po prostu nie mieli jak zarabiać. To że w licencji jest inaczej – że nie można wykorzystywać w celach zarobkowych – i to że właściciel licencji za to nie ściga to zupełnie inne kwestie.

  6. także wiem że stremerzy nie zostaną zablokowani bo to strzał by był już nie w kolano a w głowę samemu sobie pierwszej firmy która to by spróbowała wprowadzić ALE i tak uważam że stremerzy powinni płacić za zarabianie na czymś dziele.

  7. Taa, streamerzy reklamują gry… osobom, które w nie nie grają. Większość osób ogląda ZAMIAST grać. Chyba że mowa o casualowych gierkach multi, jak jakieś LoLe, Overwatche, Fall Guysy czy Among Usy. Problem taki, że tych reklamować nie trzeba. | |Gry poradzą sobie bez streamerów, streamerzy bez gier nie.

  8. Czyli tym tokiem myślenia media growe też powinny bulić wydawcom? No przecież bez gier co będą recenzować? Może Intel i NVIDIA też powinny płacić, w końcu gracze to ogromna część ich klientów, jak to tak za darmo robić kasę z czyjejś pracy.

  9. @Zbignieff Kategorie Art i just Chating temu troche przeczą. A żeby dać jaskrawy przykład najpopularniejsi streamerzy mogli by grac w jakakolwiek darmowa gównogierke a i tak by mieli tysiące widzów.Wiec o ile konkretna gra może sprawić że ktoś sprawdzi twój kanał to żeby został top ty musisz się postarać

  10. Media growe pokroju CD-Action, nie zdradzają całej gry, ukrytych pomieszczeń, znajdziek, zakończeń i twistów fabularnych, a tym samym nie pozbawiają celowości samodzielnego przejścia wielu gier. Ja np. nie kupię ani PS4, ani PS5, bo dla dwóch exclusive’ów nastawionych na fabułę, zwyczajnie mi się to nie opłaca, zwłaszcza gdy mogę obejrzeć sobie full gameplay na YT. Większość znajomych przyznaje, że takiego Uncharted, GoW, czy TLoS przeszli tylko raz (ja zresztą też na PS3).

  11. Co więcej o ile w TLoU podobała mi się fabuła i zakończenie, to sam gameplay nie porywał, a wręcz męczył. Jeśli więc teraz interesuje mnie tylko jak potoczą się losy Ellie mam wybór, czy wykładać kasę na kolejną konsolę i wcale nie tanią grę, czy obejrzeć sobie to za darmo bez męczenia się z mechaniką gry, to wybór jest prosty. Rzecz jasna inaczej ma się sprawa z grami, które mają duży potencjał do wielokrotnego przechodzenia tj. gry wyścigowe, sportowe, turówki, gry online, niektóre rpgi i strategie…

  12. I jeśli chcemy porównywać streamerów do recenzentów albo reklamodawców, to powinni oni jednak uważać, czy w takiej grze RPG lub strategii nie zdradzają zbyt dużo wątków fabularnych. Bardzo często jednak nie przejmują się tym i IMHO takimi praktykami realnie narażają producentów i wydawców na straty (zwłaszcza przygodówek, gier fabularnych itp). Może to jest odpowiedź dlaczego producenci stawiają teraz na gry multi i mobilne. Bronicie streamerów, a potem płaczecie, że firmy nie chcą robić gier single player.

  13. gbaranek, zrozum ktoś kto ogląda stream czy gameplay na yt tylko żeby poznać fabułę i tak by nie kupił gry o czym sam napisałeś. A rozmawiamy czy streamerzy powinni płacić bo zarabiają na grach, tak samo jak recenzenci.

  14. Zabawne jest to, że gość który mówi o płaceniu twórcom za używanie ich treści ma banner na profilu z artem na którego użytek nie ma pozwolenia, nie usunął go też po zwróceniu uwagi. Art przedstawia streamera.

  15. Niech płacą!

  16. Streamerzy czy gejmerzy są mi potrzebni, gdy chce zobaczyć jak wygląda gra i gdy się zatnę w jakimś momencie. Tak to nie ma co ich oglądać.

  17. no tak kasa musi się zawsze zgadzać.

  18. Co za bzdury. O ile nie trawie streamerów bo dla mnie to Pato influencerzy dla dzieciaków, tak ten facet gada bzdury. Tym tokiem rozumowania:|- taksówkarze powinni płacić producentom samochodów|- firmy IT powinny płacić np Intelowi, bo przecież ich procesor pozwala zarabiać|- wypożyczalnia rowerów powinna płacić producentomOczywiście mowa o płaceniu jakichś dywidend, bo to że towar trzeba kupić to oczywistość.

  19. Urkeith. Dziwne porównania. Firma IT nie udostępnia tych procesorów za darmo innym ludziom, taksówkarze również nie robią „kopii” swego auta i nie rozdają w milionach egzemplarzy. Płatną podwózkę taksą na lotnisko, porównałbym co najwyżej do trailera, reklamy, recenzji, kawałka gameplay, co do których nie mam zastrzeżeń. Poza tym, no właśnie… Taksiarz, bierze kasę za podwózkę, a gdybyśmy mieli to za darmo, to pewnie wielu „Kowalskich” zrezygnowałoby z kupna swojej własnej fury, bo po co?

  20. @Piewca: ja bym kupił i PS4 i PS5 wraz z kilkoma fabularnymi exclusive’ami. W obecnej sytuacji nie widzę jednak sensu. Może gdyby wyszły na PC lub innych platformach, to bym się skusił, ale jak mogę obejrzeć za free te dwa tytuły zamiast wywalać 2 koła na kolejny mebel po tv, to wybrałbym pierwszą opcję. Stawiam raczej na kupno gier, które mają duży potencjał na wielokrotne wracanie do nich…

Skomentuj Urkeith Anuluj pisanie odpowiedzi