Tainted Grail: Conquest – Połączenie erpega i roguelike’a w świecie legend arturiańskich już dostępne [WIDEO]
Firma Awaken Realms powinna być doskonale znana wszystkim polskim fanom gier – tyle że planszowych. Stoi w końcu za takimi tytułami jak Lords of Hellas, Nemesis, Etherfields czy This War of Mine: The Board Game. Jednym z największych hitów studia jest Tainted Grail, które zebrało na Kickstarterze 7 milionów dolarów. Produkcja miała też doczekać się swojej adaptacji na pecetach i po roku we wczesnym dostępie nareszcie przyszła pora na jej premierę.
Tainted Grail: Conquest to „unikalna, nieskończenie powtarzalna, oparta na fabule hybryda erpega i roguelike’a z budowaniem talii kart” w mrocznym świecie legend arturiańskich. Zaintrygowani? Służę zwiastunem:
Tainted Grail Conquest znajdziecie na GOG-u i Steamie za 65 zł.
PS Żal nie wspomnieć, że nad grą pracował dobrze wam znany Berlin, ale spokojnie: przy produkcji nie ucierpiał podobno żaden Wolfenstein.
Czytaj dalej
-
Twórca Peak wyjaśnia logikę stojącą za jego ceną. „4 dolary to nadal 5 dolarów, 3 dolary to 2 dolary, a 2 dolary to jak za darmo”
-
Nie tylko gracze kochają Bloodborne’a. Nawet sam Hidetaka Miyazaki twierdzi, że to „wyjątkowa gra”
-
Nowa gra Petera Molyneux z datą premiery i kolejnym trailerem. Debiut Masters of Albion jest już naprawdę blisko
-
Ogromny wyciek ze skasowanego Batmana twórców Shadow of Mordor. Dostalibyśmy grę na poziomie serii Arkham?

Od dawna śledzę ten tytuł, właśnie ze względu na Berlina, który przy tym dłubał. To dla mnie najlepsza rekomendacja. Dla hejterów, których boli (nie widzieć czemu) ocena (ta z założenia jest przecież SUBIEKTYWNA) Wolfensteina: gość nie tylko zjadł zęby na pisaniu o giereczkowie, ale m.in. pracował przy dodatku The Following do uwielbianego powszechnie Dying Light. Widać, że i na Tainted Grail był jakiś pomysł, oby z realizacją było równie dobrze.
Wysypało tych „połączeń rpg/roguelike”. Wczoraj Storm Ground zadebiutował.