Take-Two w końcu powiedziało coś o trybie sieciowym GTA 6. Firma sugeruje, że ten może nie wyjść wraz z premierą gry
Jeżeli Rockstar mówił o nadchodzącym GTA 6, to w zasadzie tylko w kontekście rozgrywki dla pojedynczego gracza i kampanii fabularnej. Nawet przy okazji dłuższej netfliksowej prezentacji sprzed trzech tygodni studio nic nie powiedziało o trybie sieciowym, który nadal owiany jest tajemnicą. Dotychczas mieliśmy tylko słowa szefa Twitcha o jego premierze w przyszłym roku, teraz zaś wypowiedziało się w tej kwestii samo Take-Two, mówiąc, abyśmy nie spodziewali się multiplayerowej zabawy w dniu debiutu produkcji.

Wczoraj odbyło się spotkanie z inwestorami Take-Two, w trakcie którego naturalnie poruszono temat GTA 6. Firma w końcu oficjalnie powiedziała coś o trybie sieciowym gry, robiąc to w najbardziej korporacyjny sposób, jak tylko być może – pozostawiając wiele niedopowiedzeń (via GameRant).
GTA 6 jest grą przeznaczoną dla pojedynczego gracza i ma zadebiutować w listopadzie. Będziemy nadal wspierać GTA Online [w piątej części serii – dop. red.] także po premierze GTA 6 i daleko po niej.
Nacisk na jednoosobową rozgrywkę GTA 6 w tej wypowiedzi można odebrać jako sugestię, że tryb sieciowy gry niekoniecznie wyjdzie od razu w dniu premiery tytułu. Miałoby to nastąpić dopiero po jakimś czasie, co zresztą łączyłoby się ze wspomnianymi słowami szefa Twitcha. Ponadto potwierdzono też, że Rockstar nie porzuci bliźniaczego tryb w „piątce”, choć raczej rzadko kto spodziewał się, iż będzie inaczej. W końcu to nie tak, że wszyscy gracze starszej odsłony odejdą od niej z dnia na dzień, nadal generując zysk dla twórców.
Jedyne nieco bardziej konkretne informacje pochodzą ze sprawy sądowej Rockstara i zwolnionych przez niego pracowników, gdzie była mowa choćby o rozgrywce przygotowanej dla 32 osób. Nie dałbym sobie jednak uciąć ręki, że tak koniec końców będzie, ponieważ do tego czasu twórcy mogli równie dobrze już kilka razy zmienić tę liczbę.