27.01.2016
Często komentowane 14 Komentarze

Tekken 7: Wraca Nina! I wygląda lepiej niż kiedykolwiek!

Tekken 7: Wraca Nina! I wygląda lepiej niż kiedykolwiek!
W sporze Nina kontra Anna zawsze kibicowałem Annie, ale po premierze siódemki rozważę swoje stanowisko. Irlandzka blondyna uciekła sprzed ołtarza i powróciła do turnieju, by bić mężczyzn. I kobiety.

14 odpowiedzi do “Tekken 7: Wraca Nina! I wygląda lepiej niż kiedykolwiek!”

  1. Dawid „spikain” Bojarski 27 stycznia 2016 o 11:57

    W sporze Nina kontra Anna zawsze kibicowałem Annie, ale po premierze siódemki rozważę swoje stanowisko. Irlandzka blondyna uciekła sprzed ołtarza i powróciła do turnieju, by bić mężczyzn. I kobiety.

  2. tylko cycki dobre

  3. Unreal Engine 4? wygląda jak UE3.

  4. czemu ta blond nina nie uzyla pistoletu?!

  5. To. Jest. Głupie.

  6. Wolę Lucku Chloe :/

  7. „W sporze Nina kontra Anna zawsze kibicowałem Annie” – łołołoł! Powiedz jeszcze że w sporze King vs Marduk stoisz po stronie Marduka i będziemy musieli rozwiązać to po męsku!

  8. Dawid „spikain” Bojarski 27 stycznia 2016 o 16:29

    @orzechXIX: Jasne, że Marduk > King.

  9. Literally Waifu. Od razu w sukni ślubnej (tylko dlaczego?), nic tylko brać i do kościoła. Dokładnie jak Elphelt. Tylko czy Nina jest lepsza od Elphelt? Czy nosi ze sobą Akt Małżeństwa gotów do podpisania? Czy ma setupy, których nie da się zablokować?

  10. RASTAFANGAMES 27 stycznia 2016 o 18:11

    Tekken 7 na nowym silniku zapowiada się całkiem spoko 😉

  11. @spikain – na gołe klaty po szkole.

  12. Chciałbym aby jeszcze kiedyś zrobiła na mnie wrażenie jakaś gra, tak jak zrobił to pierwszy raz tekken. Gdy zobaczyłem w salonie tą gre po prostu szczęka mi opadła i zbierałem zęby z podłogi.Ale rzeby to teraz zrobić , trzeba byłoby zrobić naprawdę coś rewolucyjnego , a znając życie i potęgę pieniądza raczej nikt się w najbliższym czasie tego nie podejmie.

  13. Legenda głosi, że japończycy kiedyś nauczą się robić kobiece postacie. I nie mówie ty tylko o wyglądzie…

  14. Nie wiem dlaczego, ale od czasu, kiedy zacząłem grać w DoA5: The Last Round, inne bijatyki mi nie podchodzą (już widzę ten wysyp komentarzy „ja też nie wiem”), i bynajmniej nie chodzi o poziom trudności/skomplikowania czy brak cycków. Po prostu. DoA rządzi^^

Skomentuj YerbaMate Anuluj pisanie odpowiedzi