The Outer Worlds zniknie ze sklepów na rzecz ulepszonej wersji gry. 2 fabularne DLC za darmo dla każdego posiadacza tytułu
Choć Obsidian zasugerował, że po premierze sequela The Outer Worlds nie zamierza (przynajmniej na razie) zabierać się za kolejną odsłonę, to jednocześnie pokazał, że nie zapomniał o oryginalnym tytule. Niespodziewanie otrzymał on bowiem aktualizację, a także zapowiedź kolejnej wraz z istotną zmianą na cyfrowych półkach sklepowych.

Jeżeli chodzi o aktualizację, to ta już wprowadzona skupia się na szlifach technicznych i naprawie prostszych błędów. W teorii zatem przechodzenie przez osadę Fallbrook lub eksploracja planet powinna wiązać się z większą liczbą klatek na sekundę, a także mniejszą liczbą literówek czy niepoprawnie wyświetlających się elementów interfejsu użytkownika. Więcej za to ma dziać się w kolejnym patchu – zmiany mają objąć system oświetlenia, kolejne poprawki wydajności tytułu, a także… granaty.
Co jednak najistotniejsze, wszystko to niedługo przetestujecie wraz z dwoma wydanymi dodatkami fabularnymi, czyli Coś się czai na Gorgonie i Morderstwo na Erydanie. Studio postanowiło, że wraz z 27 maja podstawowa wersja gry zostanie zastąpiona przez The Outer Worlds: Spacer’s Choice Edition, uwzględniające oba DLC.
Każdy, kto przed wspomnianą datą zdecyduje się na zakup tytułu, otrzyma jego ulepszoną edycję z dodatkami za darmo. Dotyczy to każdej platformy i sklepu, włącznie z GOG.com, skąd produkcja w pewnym momencie zniknęła, lecz jest już tam dostępna. Obecnie The Outer Worlds na Steamie kosztuje 120 zł, a Spacer’s Choice Edition – 250 zł. Po 27 maja zaś gra będzie kosztować 40 dolarów, a więc około 145 zł.
Tak jak już wspominałem, aktualizowanie The Outer Worlds jest zaskakujące, również z tego powodu, że „dwójka” podobno nie sprzedała się szczególnie dobrze. Osobiście takich zmian spodziewałbym się przed wydaniem sequela, kiedy zainteresowanie grą było większe. Teraz zaś zachęcanie do inwestowania w nowszą odsłonę serii może być mniej efektywne (tym bardziej, jeśli weźmiemy pod uwagę obecność gry w Game Passie, który niedawno potaniał).
Zaraz zaraz. Spacer’s Choice Edition to był tragicznie zrealizowany „remaster” gry, zrobiony przez byłego wydawcę Obsidianu, z którym Obsidian nie miał nic wspólnego. Był to tzw „skok na kasę”. To teraz Microsoft wziął tę spartoloną edycję, dodał parę patchy i wypuszcza jeszcze raz jako własną? Czy tak mam to rozumieć?