12.08.2016
Często komentowane 70 Komentarze

THQ powraca! Żegnaj, Nordic Games!

THQ powraca! Żegnaj, Nordic Games!
(Wnętrze zamkowej komnaty. Zza okiennic błyska, grzmi i siąpi. Niemłody mężczyzna w białym kitlu podłącza do skroni leżącego na stole denata dziwaczne przewody. Stojąca w tle maszyneria miga różnobarwnymi diodami, wydając z siebie bipująco-bopujące odgłosy). Nordic Games: Skrzywdzony za życia, opluwany po śmierci. Nie lękaj się, przyjacielu, twój czas jeszcze nadejdzie. POWSTAŃ... (Doktor podchodzi do machiny. Kręci korbami, pociąga za dźwignię). (Zbliżenie na zamkową wieżę. W jedną z iglic uderza piorun. Najazd na drżące zwłoki. W postprodukcji doda się efekt wyładowania turboelektromagnetostatycznego). Nordic Games: Śmiali się ze mnie, gdy prezentowałem moje szalone teorie w gremiach badawczych! I kto jest teraz górą, jajogłowi koledzy?! Udało mi się rzucić rękawicę samemu stworzeniu, Bogu w niebiesiech i Kennethowi Branaghowi, który odgrywał rolę doktora Frankensteina w obrazie z 1994!

Rolę szalonego naukowca odgrywa w naszej historyjce Nordic Games, które będzie od dziś znane jako THQ Nordic. Przypomnijmy, że w to właśnie Nordic przejął lwią część portfolio zbankrutowanego THQ, w tym prawa do marek Darksiders, Red Faction i Titan Quest.

Jak twierdzi szefostwo nowego tworu, pozyskane wówczas IP mają stanowić „kluczową część przyszłości” firmy.

Można powiedzieć, że najbardziej definiujący moment wydarzył się dla naszej firmy w 2013, kiedy to wygenerowaliśmy nagłówki w rodzaju: „Kim, do jasnej anielki, jest Nordic Games?”. „Darksiders kupione przez… Nordic Games?” i „Nordic Games wyjaśnia, kim do ciężkiej cholibki, są i jakie mają plany względem assetów THQ”. (…) Co zabawne, wówczas były one bardzo prawdziwe. Aż do tego momentu byliśmy podrzędnym wydawcą (…) i nagle dostrzegły nas międzynarodowe media. Wiedzieliśmy wówczas, że z całą pewnością dokonaliśmy właśnie najlepszej transakcji w historii naszej firmy.

Powiedział stojący na czele nowopowstałego tworu Lars Wingefors, zapewniając równocześnie, że jego podopieczni są dumni ze swoich szwedzkich korzeni i stąd nie zdecydowali się wyrzucić ze swojej nazwy „Nordic”.

Co jednak najciekawsze: w rozmowie z Venturebeat stwierdził on, iż pod szyldem THQ Nordic powstają w tej chwili aż 23 tytuły, z czego 13 nie zostało jeszcze publicznie ogłoszonych (i że większość z nich „bazuje na markach THQ”).

Jedną z pierwszych produkcji opatrzonych świeżutkim logiem ma być Darksiders: Warmastered Edition (o którym więcej piszemy w tym miejscu). A choć nie lubimy się bawić w spekulacje – wcale nie zdziwiłoby nas, gdyby już wkrótce ogłoszono kolejną część sagi.

70 odpowiedzi do “THQ powraca! Żegnaj, Nordic Games!”

  1. (Wnętrze zamkowej komnaty. Zza okiennic błyska, grzmi i siąpi. Niemłody mężczyzna w białym kitlu podłącza do skroni leżącego na stole denata dziwaczne przewody. Stojąca w tle maszyneria miga różnobarwnymi diodami, wydając z siebie bipująco-bopujące odgłosy). Dr Nordic: Skrzywdzony za życia, opluwany po śmierci. Nie lękaj się, przyjacielu, twój czas jeszcze nadejdzie. POWSTAŃ… (Doktor podchodzi do machiny. Kręci korbami, pociąga za dźwignię). (Zbliżenie na zamkową wieżę. W jedną z iglic uderza piorun. Najazd na drżące zwłoki. W posprodukcji doda się efekt wyładowania turboelektromagnetostatycznego). Dr Nordic: Śmiali się ze mnie, gdy prezentowałem moje szalone teorie w gremiach badawczych! I kto jest teraz górą, jajogłowi koledzy! Udało mi się rzucić rękawicę samemu stworzeniu, Bogu w niebiesiech i Kennethowi Branaghowi, który odgrywał rolę doktora Frankensteina w obrazie z 1994!

  2. Grafomania to smutna przypadłość.

  3. W końcu 😀

  4. Space Marine II ?

  5. Jeden z niewielu producentów których lubiłem powraca.

  6. Nowe THQ nie posiada ani jednego IP, które by mnie interesowało w stopniu większym niż „może kupię jak będzie 75% off na Steam. Może.” No chyba że zrobi to co Bethesda z Pray. 😉

  7. Juiced 3 😀 ?

  8. Nie ważne jak się będą nazywać, istotne aby robili dobre gry…

  9. STALKER to nie od nich był ? co ja bym dal za kolejna czesc !!

  10. THQ jedynie kojarzę z grą The Punisher (2005) reszta tytułów jakoś mnie nie zainteresowała, studio growe jak każde inne, pytanie czy zaskoczą dobrymi grami w przyszłości.

  11. @ Bronnson |Pomyślałem o tym samym. Moje nadzieje na kontynuacje odżyły.

  12. Z tego co pamiętam THQ wydawało/tworzyło naprawdę fajne gry więc dla mnie news dnia 🙂

  13. THQ? Ta było coś takiego… mam od nich Dawn of Wara i… no to tyle. Życzę powodzenia.

  14. Widzę nagłówek i już wiem, że to będzie dobry dzień.|Saints Row, Darksiders, Red Faction, Company of Heroes, Juiced…|Niech jeszcze Irrational Games powstanie z martwych 😀

  15. @CzeszireKat|Dobrze wiedzieć, że nie tylko mnie to drażni 😀

  16. No to Darksiders 3 na pewno powstanie. Może już na następnym E3 pokażą go… 😉

  17. @Dantes |Szkoda, że tylko ten jeden tytuł kojarzysz. THQ wydało sporo dobrych gier, np. Dawn of War (pierwsza seria to rewelacja), Saints Row, S.T.A.L.K.E.R., Red Faction, Darksiders… Dziś każda z tych serii to niemalże klasyka.

  18. Czyżby szansa na Darksiders 3 i 4? Może choć raz cliffhangery zostaną poskromione…

  19. @spamer – Nie tylko was 😉 Jak kiedyś tu na forum wytknąłem, że ciężko się czyta recenzje w ten sposób napisane, to zostało mi delikatne zasugerowane przez pewnego jegomościa z redakcji że pewnie jestem po prostu głupi i nie potrafię zrozumieć słowa pisanego. CDA w pełnej krasie 😉

  20. @spamer No co ty… Przecież wszyscy czytelnicy uwielbiają tę „niewymuszoną elokwencję” :

  21. @Aaroniero @Rennard|Na forum się nie udzielam, ale tak jak teksty napisane przez m.in. Siekierę, Qn’ika, CormaCa (ale nie tylko tej trójki) czytam zawsze, nawet jeśli dana gra/tematyka kompletnie mnie nie interesuje, to z Papkinem jest odwrotnie. Ostatnio łapię się na tym, że nawet jeśli widzę recenzję gry, którą jestem zaciekawiony i gotów kupić, to jeśli pisał to Papkin odkładam czytanie tego na potem (albo na nigdy, jeśli udziwnił to do formy poezji/wywiadu/cudów/wianków).

  22. cd.|Bo po prostu jego recenzje nie zawierają tego, czego od nich oczekuję, a co zawsze znajduję w tekstach redaktorów, których pseudonimy wcześniej przytoczyłem.

  23. Mam nieodparte wrażenie, że on jedynie opisuje swoje wrażenia i to jak twórcy wpasowali się fabułą/grafiką/dźwiękiem (szczególnie to ostatnie) w jego gusta, zamiast po prostu ocenić wykonanie tych elementów. Papkin przedkłada formę nad treścią. Czuć niedosyt informacji o grze po przeczytaniu jego recenzji. Temat rzeka, ale nie będę się tu rozpisywał, bo i tak utonę w komentarzach.

  24. Piszę jak piszę, czasem mam chęć, by nieco sobie powywijać i poeksperymentować. Wydaje mi się, że dużą wartością CDA jest właśnie to, że mamy bardzo różnych autorów, o różnych stylach i różnych umysłach. Nie twierdze, że każda z moich „wydziwianek” jest wybitna, ale śmiem twierdzić, że są ludzie, do których trafiają. Są też ci, którzy się od nich odbijają i mają alergię. Normalna kolej rzeczy.

  25. @Papkin|Jak najbardziej się zgadzam, ta różnorodność jest bardzo na plus, ale Ty po prostu masz tendencję do przekraczania granicy między byciem dziennikarzem, a poetą(wierszokletą :P)-filozofem.|Absolutnie nie chcę, żeby moje komentarze były odebrane jako bullying, po prostu wyrażam opinię (nie lubię takich zdań, ale w dzisiejszych, chorych, czasach ludzie popadli w jakieś paranoje) i mam nadzieję, że odrobinę pomogę w osiągnięciu większej poczytności Twoich tekstów 😀

  26. To bądź tak miły Papkin (bo czuje dokładnie to samo co spamer) przekazać w miarę możliwości pałeczkę newsmana w ręce innych kolegów bo 60% (procent z rzyci oczywiście wzięty, tak na oko) newsów na CDA jest twoich i naprawdę pomimo chęci nie da się tego czytać.

  27. PS: @spamer – „ocena” powinna się ograniczać do przymiotników? Jak dla mnie jest ona jednak czymś więcej. Wpisaniem gry w pewien kotekst, rozłożeniem jej mechanizmów na czynniki pierwsze, próbą osadzenia jej w jakimś porządku . Jeśli już stosuję jakąś specyficzną formę, dbam o to, żeby albo obrazowała treść (tzn. w jakimś stopniu z nią korespondowała), albo przynajmniej nie przysłaniała rzeczy ważnych. Nie przeczę, nie piszę „zbieraniny ficzerów” z epitetami i wnioskami typu: „fajne to”.

  28. @Papkin Jeśli mogę jeszcze wtrącić swoje 3 grosze, to o ile doceniam dbałość o szczegóły i zabawę językiem, to pamiętam kilka takich recenzji, w których użyłeś jakiejś wymyślnej formy (np. opowiadanie bajki na dobranoc) i w zasadzie niczego się o tej grze nie dowiedziałem oprócz najbardziej oczywistych rzeczy… W takiej recenzji niestety wszystko sprowadza się do oceny, którą tak bardzo przecież chcielibyście usunąć, bo 90% tekstu to ozdobniki.

  29. @Aaroniero – poproszę o konkret. Akurat „bajkę”, tj. Primordię (bo o tej recenzji chyba mówisz) napisałem bardzo zachowawczo i gotowym bronić jej „konkretności” na ubitej ziemi.|@LordiX – pomijając niezbyt uprzejmą sugestię – w newsach „bawimy się” słowem rzadko, stąd pretensji nie rozumiem.

  30. @Papkin|No to ładne wystawiłeś świadectwo kolegom z redakcji, których wymieniłem :P|A tak poważnie… Nie mówię o ograniczeniu do przymiotników, ale żeby głębiej dostrzec to co chcieli osiągnąć twórcy, a nie sam fakt, czy taka mechanika/styl grafiki/gatunek muzyki nam się podoba. Ważne, żeby spełniał(a) swoje zadanie.|Ty jako autor doskonale wiesz co chciałeś przekazać w swoim artykule i gdzie czego szukać, ale czytelnikowi mogą pewne rzeczy umknąć, np. poprzez formułę tekstu.

  31. Trzeba pamiętać, że Wasze czasopismo dla wielu czytelników ma być odskocznią od codziennej monotonii i po całym dniu nie każdemu będzie się chciało wracać do analizowania tekstu jak to miało miejsce w liceum na lekcjach polskiego (niezbyt miło wspominam te czasy :D)

  32. Dobra, dobra, każdy widzę tylko czepia się stylu. A nikt się nie cieszy, że może jednak będzie ciąg dalszy Darksiders? Przecież to taki fajny średniak na wolną chwilę. No i jeszcze sam świat gry fajny i nieco inny.

  33. @spamer – nie „umknąć”, bo – jako się rzekło – merytorycznie staramy się, by forma była wobec treści w defensywie. Że recenzje mogą przez to wymagać od odbiorcy większego wysiłku intelektualnego – nie zaprzeczę. Z drugiej strony – ile takich „eksperymentów” się zdarza? Jeden na numer? Dwa? A są i takie wydania, w których się na żadne „new games journalism” nie decydujemy.

  34. @spamer – nieco sobie przeczysz. Po mojemu teksty, które bawią się formułą „recenzji” czy „zapowiedzi są doskonałą „odskocznią od codziennej monotonii”.

  35. Oczekujesz, że CDA będzie „czytadłem”, jakie będzie wymagało od czytelnika posiadania pary oczy i kompetencji komunikacyjnej na poziomie tabloidu? Chyba nie tędy droga.

  36. Ja tam uważam mości Papkinie, żeś jest najwybitniejszym od wielu lat autorem tekstów umieszczanych w CD-Action tudzież na waszej stronie internetowej. Twój styl wg mnie wniósł sporo świeżości do nieco już chyba skostniałej formuły „pisząc reckę wpierw skup się na krótkim opisie o co w niej biega, potem opisz fabułę, pochwal lub nie grywalność, rzuć coś na koniec i wystaw ocenę. Język, którym pan operujesz jest wyrafinowany i bardzo ” przyjemny do czytania”. Nie warto przejmować się malkontentami. Życzę weny

  37. Świetny przykład na to że da się napisać niusa w którym w tytule jest zawarte 90% informacji, a i tak skłania czytelnika do kliknięcia ;).

  38. @Papkin|No i w tym momencie kompletnie nadinterpretujesz moje słowa. Nie popadajmy w skrajności.|Dla mnie ostatni rok był wypchany na tyle, że nie miałem czasu czytać Waszego czasopisma i kupowałem w ciemno po czym odkładałem na potem, aktualnie nadrabiam lekturę CD Action (teraz zaczynam 01/2016).|Jak nadrobię wszystkie zaległości, a Ty ochłoniesz, bo ewidentnie emocje zaczynają brać górę, to może wrócimy do dyskusji, a może przez te wszystkie numery zmieniło się tyle, że wycofam swoje zarzuty 🙂

  39. Na razie dziękuję za dyskusję i wracam do swojej pracy 😉

  40. Ostatnia dorzutka:|@Dijkstra2013|Jak będzie mi zależało na wyrafinowanym języku i pożywki dla umysłu to sięgnę po Baczyńskiego, Dostojewskiego albo Lema|Od recenzji gry wymaga się trochę innych rzeczy

  41. Gry wideo, panowie. Gry. Wideo. | |Nie wiem jak tam inne marki THQ, ale kolejnej części Darksiders wymagam. Mam nadzieję, że nadchodzący remaster jedynki jest zapowiedzią trójki.

  42. @spamer – bardzo skutecznym jest taki „erystyczny” chwyt profesorski. Wystarczy postawić się w roli opanowanego, wyważonego dyskutanta, zarzucając interlokutorowi nadmierną emocjonalność i (zapewne) brak kompetencji. Zapewniam Cię jednak, że „ochłonąć” nie muszę, bo wielkich emocji we mnie nie budzisz. Może poza lekkim zażenowaniem, iż całą swoją linię argumentacji (?) budujesz na „czytaniu jednego CDA rocznie, które to właśnie nadrabiasz”.

  43. Nawiasem mówiąc – i gatunki dziennikarskie, i gatunki literackie mogą być realizowane pięknie, i mogą być pisane paskudnie. Nie rozumiem, dlaczego akurat „recenzję” czynisz jakąś tępą brzydulą, która ma być prosta (czy wręcz prostacka). Otóż niekoniecznie, rzuć no okiem, jakie urodziwe (i wnikliwe!) teksty popełniają (w tym przecież gatunku) chociażby Janusz Wróblewski, Tomasz Raczek czy jak potrafił recenzję napisać znany czytelnikom CDA El General Magnifico.

  44. @Dijkstra2013 – pięknie dziękuję za miłe słowo.

  45. Jak Battlecheasre Airship Syndicate sprzeda się dobrze to THQ Nordic pozwoli im zrobić DS3.

  46. EastClintwood 12 sierpnia 2016 o 16:12

    Jeezu jak ja nie trawię artykułów i recenzji pisanych w taki sposób. Popieram w pełni krytykujących. Wszystkie recenzje w piśmie pisane w ten sposób po prostu pomijałem przerzucając stronę. Tak czy siak CDA nie czytam regularnie już od paru lat, więc nie wiem jak jest teraz i nie będę tu prowadził żadnej prywatnej krucjaty. Po prostu napisałem co myślę – taki feedback.

  47. @Papkin po przeczytaniu tej całej Waszej dyskusji mam tylko jedno do powiedzenia: „weź, wyjdź”. Tego jak się próbujesz bronić i atakujesz spamera jest już po prostu smutne.

  48. Ok imć Papkin długo chciałem ci to napisać ale coś nigdy nie mogłem się zabrać ale, że nadarza się okazja to muszę ci powiedzieć coś. Jesteś najgorszym autorem cda. Jesteś najlepszym autorem cda. Tak właśnie tak. Potrafisz napisać najlepszy tekst numeru jak i najgorszy tekst numeru 😉 i to jest strasznie dziwne. Osobiście mam wrażenie, że czasem za bardzo starasz się być oryginalnym, unikatowym i przez to powstają te gorsze teksty. Ot moja opinia. Doskonal się i unikaj tych gorszych dni jak i tekstów 😉

  49. Niech wraca do grobu to zmarłych nie należy budzić, Tylko molochy mają prawa życia.

  50. He, he, w su8mie też byłem zaciekawiony artykułem, ale jak zobaczyłem jego formę to sobie darowałem.

Skomentuj Ciargo Anuluj pisanie odpowiedzi