Twórca BioShocka wyjaśnia, dlaczego tyle czekamy na Judasa. „Skupiliśmy się na tworzeniu fundamentów technologicznych”
W grudniu miną równe cztery lata od zapowiedzi Judasa, czyli nowej gry twórcy BioShocka, Kena Levine’a. Od tamtej pory otrzymujemy stosunkowo niewiele informacji na temat produkcji, jednak sam Levine udzielił niedawno wywiadu dla serwisu IGN, w którym starał się wyjaśnić, dlaczego cykl produkcyjny Judasa trwa tak długo.
Powód, dla którego tak długo to trwało, nie jest tak naprawdę związany z technologią renderowania ani niczym takim. Chodziło o to, żeby stworzyć system, który łączy modularne elementy w czasie rzeczywistym, aby dynamicznie tworzyć historie reagujące na poczynania gracza.
Twórcy Judasa najpierw skupili się na budowie fundamentów technologicznych w oparciu o silnik Unreal Engine, a dopiero później na projektowaniu właściwej struktury rozgrywki i narracji. Jak przyznaje Levine, proces ten wiązał się z licznymi eksperymentami i błędami.
Developer podkreślił też, że w porównaniu do wcześniejszych gier studia, takich jak BioShock Infinite, nowy projekt ma oferować znacznie bardziej dynamiczną i reaktywną strukturę narracyjną.
Mieliśmy technologię, a potem musieliśmy nauczyć się, jak pisać historię pod nią. Jak pisać historie z maksymalnym wykorzystaniem systemu. Nawet jeśli kochasz fabuły z BioShocka i BioShocka Infinite, są to dość liniowe doświadczenia – poza walką nie reagują tak mocno na działania gracza. A ja chciałem zrobić grę z przeciwnego końca tego spektrum.
Niestety, wciąż nie znamy daty premiery. Wiemy natomiast, że według zapowiedzi Judas trafi na pecety, PlayStation 5 oraz Xboksy Series X/S.
A to ciekawe.
To co oni mieli ukończone w momencie ogłaszania gry? Concept arty i wybrany silnik?
Jak coo mieli? Nic. Ogłosili, że będą robić grę a nie że mają ja ukończoną. Nic niezwykłego, duh!
BioShock był dla mnie grą do pewnego stopnia definiującą dalsze życie, więc mam duże nadzieje co do Judasa