3 godzin temu

Twórcy Resident Evil Requiem jasno określają politykę wobec AI. Capcom chce, żeby było to narzędzie, nie twórca treści

Twórcy Resident Evil Requiem jasno określają politykę wobec AI. Capcom chce, żeby było to narzędzie, nie twórca treści
Przynajmniej wszystko jest uczciwie przedstawione.

Capcom oficjalnie przedstawił swoje stanowisko w sprawie generatywnej sztucznej inteligencji. W odpowiedzi na pytanie inwestora w trakcie niedawnego briefingu dla akcjonariuszy firma oświadczyła z pełnym przekonaniem, że nie będzie implementować materiałów wygenerowanych bezpośrednio do treści swoich tytułów, jednocześnie zapowiadając aktywne wykorzystanie tej technologii jako narzędzia, które wspiera sam proces produkcji.

Nie będziemy wykorzystywać w naszych grach zasobów wygenerowanych przez AI. Planujemy jednak aktywnie korzystać z niej jako technologii wspierającej, aby zwiększyć efektywność i produktywność procesu tworzenia gier. W tym celu badamy możliwości jej zastosowania w różnych obszarach, w tym w grafice, dźwięku i programowaniu.

Deklaracja ta pojawia się w szczególnie gorącym momencie dla całej branży. Niedawno lekkie cięgi zebrało Pearl Abyss za to, że w Crimson Desert znalazły się AI slopy w postaci obrazów na ścianach. Jeszcze wcześniej oberwały takie studia jak Larian Studios czy Sandfall Interactive. Jednak największe kontrowersje wzbudziła w ostatnich dniach zapowiedziana przez Nvidię technologia DLSS 5, wykorzystująca zaawansowane algorytmy, dzięki czemu już wkrótce nasze gry będą wyglądać jak te filmiki z Facebooka, w których kobieta rozwala kamieniem szklany most. Nvidia przedstawiała możliwości DLSS 5 właśnie na przykładzie Resident Evil Requiem, pokazując nam wyidealizowanych Leona i Grace. Wydaje się więc, że studio postanowiło wyraźnie oddzielić optymalizację od kreatywności.

Capcom podkreśla jednakże, że generatywna sztuczna inteligencja nigdy nie zastąpi roli developera w kluczowych momentach tworzenia dzieła. Oznacza to, że modele, postaci, środowiska, animacje, teksty, dialogi czy muzyka w finalnych wersjach tytułów będą w całości dziełem artystów, projektantów oraz kompozytorów zatrudnionych w studiu. Jednocześnie firma dostrzega ogromny potencjał AI w przyspieszaniu żmudnych, powtarzalnych zadań.

Studio najwyraźniej chce znaleźć złoty środek: korzystać z AI tam, gdzie faktycznie pomoże mu to w przyspieszeniu pracy, ale nie pozwala decydować o ostatecznym kształcie doświadczenia gracza. To trochę pocieszające, pytanie, czy to nie jest tylko moczenie nóżki w ramach gotowania żaby.

3 odpowiedzi do “Twórcy Resident Evil Requiem jasno określają politykę wobec AI. Capcom chce, żeby było to narzędzie, nie twórca treści”

  1. Artur Mazurek 24 marca 2026 o 10:20

    Tak, tak, oczywiście. Póki co, Capcom wykorzystuje AI nie tyle jako narzędzie, co jako deskę ratunkową. Monster Hunter Wilds bez DLSS/FSR, ale i bez technologii generowania klatek była (a może nadal jest?) kompletnie niegrywalna, podobnie zresztą jak Dragon’s Dogma 2. Moim zdaniem jest to „trochę” większy problem niż to, że ktoś umieścił w jakiejś grze obrazek wygenerowany przez AI (co oczywiście też nie powinno mieć miejsca, ale będzie mieć i przestańmy mieć w tej kwestii jakiekolwiek złudzenia).

  2. Aż się nie mogę doczekać aż w wymaganiach minimalnych będzie uwzględniona generacja klatek.

  3. Puszka Pandory już została otwarta, i AI nie zniknie z gier.
    Jedyne co można zrobić jeśli to komuś bardzo przeszkadza, to przestać grać w nowe gry.

Skomentuj cyniczny Anuluj pisanie odpowiedzi