06.01.2016
Często komentowane 28 Komentarze

Ustawiałeś mecze w CS:GO? Jesteś zbanowany z turniejów na zawsze

Ustawiałeś mecze w CS:GO? Jesteś zbanowany z turniejów na zawsze
Jeśli ktoś liczył na to, że zobaczy jeszcze członków iBUYPOWER w oficjalnych rozgrywkach... no cóż, przeliczył się.

Znany dziennikarz e-sportowy Richard Lewis już kilka miesięcy temu zwracał uwagę na to, w jak okrutnym stanie zawieszenia znajdują się gracze ukarani w aferze o ustawianie meczy, która wstrząsnęła na początku 2015 amerykańską sceną CS:GO. Duc “cud” Pham, Derek “dboorn” Boorn, Casey Foster, Sam “Dazed” Marine, Braxton “swag” Pierce, Keven “AZK” Larivière oraz Joshua “Steel” Nissan zostali zawieszeni na nieokreślony czas, nie wiedząc, czy jeszcze będzie im dane wrócić na scenę. Dopiero dziś jednak Valve zareagowało na liczne prośby o uściślenie wyroku – jak się okazuje, zakaz gry jest „permanentny”.

Aferę przybliżaliśmy już w pierwszym numerze Strikera, zaznaczając, że w przypadku niektórych graczy kompletny ban był mocno kontrowersyjny (chodzi tu między innymi o Braxtona Pierce’a, młodego chłopaka, który popełnił błąd przystania na warunki dyktowane przez starszych kolegów, ale potem próbował wszystko naprawić). Wygląda jednak na to, że Valve chce uczynić z nich okrutny przykład tego, co się stanie, jeśli tylko wykryją w jakimś meczu chociaż cień oszustwa… Co jest zrozumiałe, ale na pewno wzbudzi gorące dyskusje.

28 odpowiedzi do “Ustawiałeś mecze w CS:GO? Jesteś zbanowany z turniejów na zawsze”

  1. I bardzo dobrze się stało.

  2. Jak najbardziej słuszna decyzja, ba, Valve jeszcze tych gnojków małych powinno do sądu pozwać.

  3. Może i okrutnie, ale jeśli gracze i organizatorzy chcą zrobić z tego pełnoprawną dyscyplinę sportu, to nie tylko nagrody powinny być wysokie. Jak fair play, to na poważnie.

  4. Kiedy przeczytałem, że ban był 'mocno kontrowersyjny’ to myślałem, że zaraz przeczytam o wątpliwych dowodach i nie do końca rzetelnym śledztwie… a tu tłumaczenie 'bo był młody i dał się zmanipulować’. Litości. Nie trzeba być pełnoletnim czy wręcz dojrzałym człowiekiem, żeby wiedzieć, że pewne rzeczy są po prostu zakazane. No i ten 'okrutny przykład’ – Cross, nie mamy wątpliwości, po której stronie sporu stoisz. A tak ogólnie: najwyższy czas, żeby e-sport dostał porządny nadzór.

  5. I dobrze. Jesli e-sport ma sie dalej rozwijac i przekonywac do siebie nowe osoby, to wszelkie machlojki musza byc w sposob zdecydowany surowo karane, a oszusci publicznie napietnowani w celach ostrzegawczo-wychowawczych dla reszty spolecznosci.

  6. Nie stoję po żadnej stronie sporu i przychylam się ku surowym karom, ale uważam, że w całym sporze jest więcej niuansów niż „zrobili źle, powinni spylać na zawsze”. Patrz zalinkowany artykuł – autorstwa Richarda Lewisa, któremu chyba nikt nie jest w stanie zarzucić „liberalnego, krwawiącego serduszka”.

  7. @Tesu Pewnie wywołam [beeep]-burze, ale jestem na krucjacie więc… E-Sport to nie Sport!

  8. @SzamanXYZ To ja cię jeszcze zaskoczę, E-mail to nie list. Myślisz, że po co nadano temu nazwę E-sport, zamiast podczepiać to pod zwykły sport?

  9. Prawidłowo. Więcej takich akcji.

  10. @Marcus93|Plot twist! 😀

  11. Młodego szkoda, ale w „normalnym” sporcie jest tak samo – jak drużynie piłkarskiej się udowodni handlowanie meczami to nie ma zmiłuj, można zlecież do niższej ligi nawet, a jesli się docieka kto dokładnie kręcił to tylko po to, aby rozdać indyswidualne zawieszenia lub dyskwalifikacje.

  12. Uważam, że to bardzo słuszna decyzja i w e-sporcie powinny być surowe zasady aby traktowano go poważnie. Zresztą można było się takich rzeczy spodziewać bo gdzie gra toczy się o wielką stawkę tam sami wiecie.

  13. @Marcus93 Klikając „wyślij” staje się E-listonoszem? Daj spokój i szedłeś z tematu. Już nie raz poruszałem temat że słowo „sport” zostało dodane tylko po to by ktoś mógł z tego trzepać pieniądz z tego tytułu. Już pominę fakt że klikanie myszką i klawiaturą nie poprawią ŻADNĄ cechę fizyczną lub poprawia wydolność tlenową. A co ta dyscyplina ma ogóle wspólnego ze „sportem”. Sport ma do tego że jest ogólną dostępny i powszechny, każdy może go wykonywać. Czego nie mogę powiedzieć o e-sporcie, bo wszak nikt…

  14. …nikt mnie nie nazwie e-sportowcem, jak gram dziennie przez jedną godzine w cs. To samo tyczy się szachów, czy innych bliżej nieprzebliżonych psedo-dyscyplin. Ale np. jak biegam sobie raz na dwa dni, to już mogę się pochwalić że uprawiam sport, może nie zawodowy, ale jednak prawdziwy sport.

  15. @SzamanXYZ jeżeli biegasz co dwa dni to też żaden z ciebie sportowiec i uprawiasz sport tylko w swoim mniemaniu. To co robisz to wykonujesz ćwiczenia. Sport nierozerwalnie wiąże się z rywalizacją pomiędzy sportowcami. To właśnie ludzie mają na myśli mówiąc o e-sporcie. Niezaprzeczalnym jest że jeździectwo, bobsleje czy wyścigi samochodowe nazywane są sportem a kondycja fizyczna gra tam drugorzędną rolę. Aby grać w gry również trzeba posiadać pewną sprawność fizyczną z Parkinsonem nie pograsz w CS-a.

  16. @SzamanXYZ trafiłem w sedno, ale nie chcesz mi tego przyznać, bo głupio tak powiedzieć w drugim komentarzu, że się nie ma racji. Wysyłając zwykły list nie stajesz się listonoszem, więc czemu niby słanie e-maili miałoby czynić z ciebie e-listonosza. Szukasz dziury w całym i czepiasz się nazwy, jakby zniszczyła twoje życie prywatne, poluzuj gumkę i przestań z wielkimi teoriami spiskowymi wokół nazwy „e-sport” bo tylko się ośmieszasz. P.s bieganie rekreacyjne i sportowe to dwie bardzo różne dziedziny.

  17. @logman, jeżeli esencją sportu jest rywalizacja, to wojna to sport? Dwie grupy pseudokibiców rewalizujące ze sobą na maczety to sportowcy wtedy? fakt, rywalizacja jest elementem sportu, ale nie jej fundamentalną, wszak mogę rewalizować sam ze sobą np.poprawiać swoje wyniki w jakiejś dyscyplinie. Ty z Marcusem nie zrozumieliście mojego postu, jeżeli rajdy samochodowe to sport to każdy kierowca to sportowiec? Definicje sportu definiuje jej dostępność i powszechność.

  18. … Jeżeli dana dyscyplina staje się „elitarna” tylko dla wybranych, to z definicji traci to swoją „sportowość”, bo przestaje być powszechna i ogólnodostępna dla wszystkich. I tak jak ktoś amatorsko biega, pływa, uprawia gimnastykę, to TAK JEST TO SPORT, NIE ZAWODOWY ALE NADAL SPORT, czego nie mogę powiedzieć e-sporcie.|@Marcus93 nie trafiłeś w żadne sedno, ale przysłowiowo obraczasz kota ogonem, porównujesz dwie różne rzeczy kompletnie ze sobą nie związane, pominę już brak merytoryki w twoim poście.

  19. Prawdo jest tako, że nie było by takiej burzy gdyby to nie były burgery, bo jak każdy fan CS-a dobrze wie, to any EU team>NA team xD, a że nie mają teamów które by wygrywały majory oprócz ex-IBP to płaczą do Volvo o unbana, który im się słusznie należy, zwłaszcza że od swojej organizacji dostawali dużo kapuchy, więcej niż dostają europejskie teamy, które grają uczciwie i nie robią trzody. No ale nie można było normalnie, trza było wyłożyć się za skiny, bo trza klepać wincyj. To mają.

  20. @SzamanXYZ Teraz przynajmniej wiem, że nie wiesz czym jest litera „E” w E-sporcie i w E-mailu. Dobra, to ja się zwijam, jak coś to nie czekaj na kolejny komentarz z mojej strony, szkoda mi nerwów na tłumaczenie ci czegoś, czego ty i tak nie chcesz zrozumieć. Bon voyage Don Kichocie, nie zrań się za bardzo na tej twojej wojnie z wiatrakami 😉 |@jeloneq7 E tam takie europejskie gadanie, że EU>NA 😛 W innych grach siedzimy na dnie łańcucha pokarmowego, więc nie ma co się tak cieszyć z tego CS:GO 😉

  21. Chciałbym tylko sprostować według słownika PWN sport (nie rekreacyjny) jest nierozerwalnie związany z współzawodnictwem. Litera e w e-rzeczach jest skrótem od electronic. E-sport na polski powinniśmy tłumaczyć dokładnie jako sport elektroniczny. Kierowca rajdowy jak najbardziej jest sportowcem tak samo jokey czy szermierz. Sport kwalifikowany (a do niego konkretnie odwołuje się e-sport) często korzystny dla zdrowia nie jest np. podnoszenie ciężarów. Nie widzę również żadnej elitarności w zawodowym graniu 😉

  22. @logman Już łapiesz a co mi chodzi, oczywiście sport jest związany z współzawodnictwem, ale to nie jest jego fundament, może być sport bez rywalizacji. Nie obchodzi mnie ta literka „E” co tak Marcus kurczowo się trzyma. Tylko o samą definicje sportu jako całość. W zwykłym sporcie mogę powiedzieć że jestem sportowcem-amatorem a zawodowiec powie że jest sportowcem zawodowym. Jest powszechność czego nie można powiedzieć o e-sporcie. Bo dlaczego nie mogę o sobie powiedzieć że jestem e-sportowcem jak…

  23. …codzinnie gram na kompie? czyli stworzyła się „elitarność”. Co do sportu tzw. kwalifikowanego, tutaj też desonans jest bo według PWN to „sport mający na celu osiąganie rekordowych wyników”. Ogóle niewiem czy można tutaj dodać „elektroniczny sport” bo wszak to nie jest skrypto sport, bo idąć tym tropem, to jedzenie hot-dogów na czas mogę powiedzieć że to sport bo wszak jest pobijanie rekordów, ale tak nie jest. Na definicje PWN partze tak z przemrużeniem oka, ponieważ ona z natury jest ogólna…

  24. … z definicji, niejednolita i często nie-spujna ze sobą. Trzeba popatrzeć na cały obraz sytuacji, i jak ktoś poświęci chwile by zobaczyć jak trakotowano sport przez okres jego istnienia (od starożytności do dnia dziszejszego), to sam wyciągnie wnioski, nt: jego definicji. Żyjemy w takich czasach gdzie ludziom niechce się myśleć i wolą rzucić coś z PWN i biorą to za pewniak. Oczywiście można to uznać za jakieś zródło, ale zawsze warto samemu pomyśleć czy ta definicja jest dobra.

  25. @SzamanXYZ widzisz to właśnie przez takie podejście nikt nie nazwie cię sportowcem jak grasz w gry. Zresztą słusznie, jest masa dyscyplin sportowych w których „amatorzy” sportowcami nazywani nie są a mimo to zawodowcy już nimi nazywani są. Przykładem takiego sportu jest taniec. Jeśli tańczysz na dyskotece czy na Wielkim Balu Wiedeńskim nikt sportowcem cię nie nazwie. Natomiast jeśli jeździsz na zawody taneczne to już tak.

  26. Konkluzją mojego wywodu jest to że jeśli nie uważasz się za sportowca to się tak nie nazywaj lecz nie zabraniaj nazywać się tak innym. Pamiętaj że ludzie zjeżdżający na rowerze z górki kiedyś sportowcami nie byli a teraz nimi są 😉

  27. Ja przed każdym klockiem dodaje 'e’ i to nie zmienia faktu, że to wciąż klocek. Wasze argumenty wcale nie lepsze niż mój xD Rywalizacja, a sport to zupełnie 2 różne rzeczy. Jak coś zostaję dyscypliną sportową nie jest mi znane, wiem jednakże, że co ludziom podejdzie to sportem się to nazywa. W przypadku e-sportu jest inaczej, bo to wg starszych pokoleń „gupie gierki” i sportem tego nie można przecie nazwać. Zresztą były już sytuacje z wyśmiewaniem miłośników elektronicznej rogrywki w telewizorni.

  28. Ogólnie e-sport od sportu zwyczajnego niczym się nie różni w kwestii technicznej, jednakowoż przez ten zły, krwiożerczy komputr starsze pokolenie dostaje pierdzielca. Każda dyscyplina wymaga: rywalizującego, sprzętu(komp/buty/boisko) i zasad(w tym przypadku gra). E-sport spełnia każde kryterium sportu. Czy jest sportem? Nie, bo to kwestia czysto społeczna, podejścia pewnej grupy. Tak samo paraolimpiada to nie olimpiada. Też krzywdzące. Jednak czy aby na pewno?

Skomentuj Demilisz Anuluj pisanie odpowiedzi