Valve zablokowało grę 12+ za rzekomą treść dla dorosłych. „To było najbardziej surrealistyczne przeżycie w mojej 20-letniej karierze”
Monitorowanie nowych gier na tak ogromnej platformie jak Steam pod względem wewnętrznych standardów jest samo w sobie sporym wyzwaniem, a dokładają się do tego także przepisy poszczególnych krajów. Sprawdzenie wszystkich dziesiątek tysięcy gier wydawanych rocznie jest w zasadzie niemożliwe bez pomocy jakiejś formy automatyzacji. Z tym zaś wiążą się różnego rodzaju błędy, które mogą prowadzić do całkiem kuriozalnych sytuacji.

Jedna z nich dotyczyła niezależnego Future? No Thanks!, narracyjnej gry z otwartym światem opowiadającej o ostatnich dniach życia staruszka w ekosocjalistycznej utopii. Jak ujawniło odpowiedzialne za nią studio Molleindustria, Valve uznało, że produkcja zawiera nagość i treści pornograficzne w dużych ilościach, która nadaje się tylko dla dorosłych. I faktycznie, w grze znajdowały się odniesienia do tego tematu, a nawet jedno zadanie związane z seksem. Jednak jak utrzymywali twórcy, nie było tego aż tyle, jak twierdził właściciel Steama, a usunięcie rzeczonego questa nie zmieniło nic w wystawionej ocenie.
Doprowadziło to do przedziwnej sytuacji, w której choć Future? No Thanks! było wystawiane na Gamescomie, to uczestnicy wydarzenia nie mogli wyszukać gry na Steamie. Platforma bowiem zablokowała regionalnie tytuł ze względu na wspomnianą zawartość, a dodatkowo wymusiła na brytyjskich graczach weryfikację wieku za pomocą karty kredytowej. Wszystko to zaś pomimo faktu, że PEGI i ESBR uznały, iż gra nadaje się dla osób mających 12 lat lub więcej (produkcja wciąż nie pojawiła się w bazach danych obu agencji).
Szczęśliwie dla Molleindustria sprawa skończyła się pozytywnie po mniej więcej tygodniu i studio dało znać w mediach społecznościowych, że Steam wyłączył wspomniane restrykcje, uznając, że produkcja faktycznie nie jest tak bardzo usiana seksualną zawartością, jak twierdził wcześniej. Tym samym tytuł stał się ponownie dostępny w Niemczech i ostatniego dnia Gamescomu możliwe było dodanie gry do steamowej listy życzeń na miejscu.
To nie pierwszy raz, kiedy wokół Valve pojawiają się kontrowersje dotyczące dopuszczania lub niedopuszczania gier ze względu na tematykę seksu. Twórcy niezależnego horroru Horses walczyli ze Steamem, jak i Epic Games, próbując udowodnić, że nie ma w ich grze „sceny aktu seksualnego z udziałem osoby nieletniej”. Ponadto rok temu miała miejsce afera z udziałem operatorów płatności, którzy mieli wymusić na Steamie nowe podejście do gier dla dorosłych.
Jak pokazała sprawa Horses, ale po części również Future? No Thanks!, taka niepewność i blokady ze strony platformy mogą być szczególnie dotkliwe dla twórców przez wzgląd na dominującą pozycję Steama na rynku gier pecetowych. Choć istnieją alternatywne sklepy pokroju GOG.com czy itch.io, to koniec końców nie dają takiego samego potencjału sprzedażowego przez wielokrotnie mniejszą bazę użytkowników.