W Warszawie odbędzie się pierwszy turniej StarCrafta 2 łączący esport z badaniami naukowymi. Publiczność zobaczy, jak rozgrywka wpływa na organizm zawodników
Lubicie esport? A co gdyby połączyć go z profesjonalnymi badaniami naukowymi, których wyniki będzie mogła śledzić publiczność? Z tego właśnie pytania narodziła się prawdopodobnie koncepcja na ScienceCraft. To warszawskie wydarzenie, którego pomysłodawcą jest badacz Andrzej Białecki, wyniesie rozgrywki w StarCrafta 2 na poziom, na jaki sami byście nie wpadli.

24 i 25 października w warszawskim barze H40S ośmiu czołowych polskich zawodników StarCrafta 2 zagra o nagrody finansowe, przy czym część z nich zostanie objęta szczegółowymi pomiarami fizjologicznymi – analizowane będą chociażby ich tętno, ruch gałek ocznych oraz inne parametry ruchowe. Parametry te zostaną wykorzystane do przyjrzenia się temu, w jaki sposób organizm zawodnika reaguje na rozgrywki esportowe, a część z nich będzie także transmitowana widzom na żywo.
Celem wydarzenia jest zwrócenie uwagi na potrzebę badań nad wpływem rozgrywek esportowych na zawodników, takich jak te przeprowadzane na zwykłych sportowcach. Chodzi nie tylko o to, by zoptymalizować treningi, ale także o to, by zrozumieć obciążenia związane z długą rywalizacją.
Partnerami wydarzenia są Akademia Wychowania Fizycznego w Warszawie, H40S oraz HealthyGG. Zawodnicy, którzy w momencie pisania potwierdzili swój udział, to Gerald, Krystianer, Elazer, MaNa oraz Rodzyn.

A później tacy nałukofcy będą nam wmawiać że gry szkodzą (bo zbadali zestresowanego zawodnika podczas meczu).
No przecież masz wprost podany cel tego badania 🙂
Jaki wieśniak…
Nie będziemy skupiać się na tym czy szkodzą czy nie 😉
Szkodliwość trzeba by stwierdzać w inny sposób. Robiliśmy podobne pomiary wcześniej i są interesujące wnioski!
Zachęcam do lektury: https://scholar.google.com/citations?user=lts1VPkAAAAJ&hl=en
Fajnie, dobre badania nad e-sportem mogą być ciekawe.
Jako jeden z organizatorów też mam taką nadzieję! Poprzednie zdecydowanie były.
Fajna inicjatywa, ale ugułem uważam że redbulle suple kawy i monsterki dla e-graczy powinny zostac uznane za formy dopingu 😀