Weteran z Bioware´u zakłada nowe studio i rozpoczyna prace nad własną grą fabularną
Kanadyjscy developerzy są jednymi z najbardziej zasłużonych twórców gatunku RPG. Ich Baldur’s Gate’y czy Neverwintery przez lata wyznaczyły standardy w branży, a KotOR i zwłaszcza Mass Effect zmieniły na stałe erpegową rzeczywistość. Dzisiaj, gdy światło dzienne ujrzały już Dragon Age Inkwizycja (wpierw świetnie przyjęty, z czasem coraz bardziej krytykowany za wypełnienie po brzegi questami-zapychaczami), Mass Effect: Andromeda oraz przede wszystkim Anthem, gwiazda Bioware’u nieco przygasła.
Wciąż jednak możliwość chwalenia się pracą w firmie w czasach jej świetności jest świetną wizytówką i stanowi swego rodzaju gwarancję jakości. Korzysta z tego David Gaider, obecny w Bioware od 1999 do 2016, który najlepiej znany jest z tworzenia scenariuszy do całej serii Dragon Age. Po odejściu ze studia przez dwa lata pracował w Beamdogu (odpowiedzialnym za remastery aka edycje rozszerzone erpegowych klasyków) jako dyrektor kreatywny. W zeszłym roku jednak je opuścił i wraz z Liamem Eslerem (wcześniej od 2013 do 2016 również w Beamdogu) założył Summerfall Studios. Firma istnieje co prawda od października 2018, ale aż do teraz było o niej cicho.
Developerzy ogłosili w końcu, jakie mają plany… A raczej ogłosili, że ogłoszą to już za niecałe 3 tygodnie.
We’re super excited to announce Summerfall Studios, a new character and narrative-driven game development studio helmed by @davidgaider and @liamesler! Subscribe on https://t.co/scVLlFN0Dj for a secret sneaky preview of our first game next week… going to Kickstarter next month! pic.twitter.com/x8VlluaXiW
— Summerfall Studios (@summerfallgames) September 17, 2019
O nowej grze skupionej na postaciach i fabule usłyszymy więc podczas PAX Australia 11 października. Za tydzień zaś na stronie studia znajdziemy przeciek, który zdradzi nieco na temat samej produkcji. Wiemy też, że w przyszłym miesiącu trafi ona na Kickstartera.

W projekt wmieszany jest również człowiek odpowiedzialny za remastery klasycznych erpegów.
O cudownie, KOTORa przeszedłem chyba z 15 razy, a brat był zachwycony DA. Trzymam kciuki
Ok, odczuwam lekkie zaciekawienie. Zobaczymy czy warto będzie śledzić temat 🙂
Najważniejszym wydaje się być odpowiedź na pytanie, jaki pomysł na swoje nowe projekty mają poza wykorzystywaniem nostalgii i tęsknoty graczy do stargego BioWare. Osobiście, chciałbym aby potrafili dostarczyć nam produkt, który nawiązuje do dziedzictwa Baldurów, Neverwinterów, KotORów czy Mass Effectów i Dragon Ageów, ale jest jednocześnie czymś równie świeżym jak tamte w momencie ich wyjścia. Zwykły powrót do przeszłości mnie, niestety, niezainteresuje.