Wydawca boomer shooterów nawołuje do bojkotu DLSS 5. „Musimy odeprzeć te bzdury”
W zeszłym tygodniu Nvidia wywołała niemałą burzę, prezentując technologię DLSS 5. Memom nie było końca, głos zabrali też liczni twórcy gier, w tym np. Bethesda, aż w końcu sam Jensen Huang złagodził ton po pierwszych, dość bojowo nastawionych wypowiedziach, a nawet wyznał, że sam nie jest koneserem tzw. AI slopu. W praktyce jednak niewiele to jak na razie zmienia, pozostaje nam więc słuchać kolejnych opinii developerów. Takich jak np. Dave Oshry, współzałożyciel niezależnego wydawnictwa New Blood Interactive.
Oshry nie tak dawno skupił wokół siebie sporo uwagi, dzieląc się przemyśleniami dotyczącymi platformy GOG.com. Jego wypowiedzi na temat DLSS 5 z ostatniej rozmowy z PC Gamerem mają potencjał na równie częste, jeśli nawet nie częstsze cytowanie. Twórca zwraca bowiem uwagę, że generatywna sztuczna inteligencja jest potwornie gorącym tematem w branży i obawia się o los mniejszych studiów oraz decyzje podejmowane w tej sprawie przez decydentów dużych wydawców, którym zależy przede wszystkim na szybkich i tanich rezultatach.
My, jako developerzy i gracze, musimy odeprzeć te bzdury dokładnie tak, jak zrobiliśmy to z NFT i grami opartymi na krypto, i jak wciąż próbujemy bez skutku z agresywnymi mikrotransakcjami, lootboksami czy battle passami.
Szef New Blood Interactive już wcześniej pisał na swoim Twitterze, że cała sytuacja wokół DLSS 5 jest dla niego niezwykle dołująca. Zwrócił uwagę, że właśnie wyrasta nam całe pokolenie, które nie będzie sobie zdawało sprawy z tego, czemu dzieła sztucznej inteligencji mogą wzbudzać wątpliwości nie tylko estetyczne, lecz także etyczne, bo będą dla niego po prostu czymś normalnym. Nawiązując do tej wypowiedzi w rozmowie z PC Gamerem, otwarcie nawołuje więc do bojkotu firm korzystających z nowej technologii.
Jedyna rzecz, jaką możemy zrobić – poza wyzywaniem ich i sprawianiem, by czuli się źle – to głosowanie portfelem. Pogarszajmy ich wyniki finansowe, wywołujmy spadki wartości na giełdzie. Nie współpracujmy z nimi na polu developerskim. Wtedy może się zastanowią i oddadzą nam to, czego chcemy.
Zachęcam do przeczytania całej rozmowy z Oshrym, szczególnie że chwilę później redaktor PC Gamera spytał o zdanie Davida Szymanskiego. Twórca kultowego Duska i Gloomwooda – wydanych właśnie przez New Blood – podziela zdanie kolegi i nie żałował krytyki chociażby pod adresem materiałów z Resident Evil: Requiem, które stały się w ostatnich dniach wizytówką DLSS 5.
Daje to wszystko do myślenia, a ja jeszcze polecam waszej uwadze felieton redakcyjnego kolegi, Karola Laski.

Już widzę jak ci wszyscy krzykacze wymieniają RTXy na Radeony albo Arc’i 🙂
Część pewnie już ma radeona jak ja więc nie maja po co wymieniać :v
Oshry jak zazwyczaj ma rację
Koncepcja, że wyrośnie jakieś pokolenie w które nie będzie widziało czegoś złego w danej technologii, jest jakimś turbokonserwatywnym szaleństwem. To taka dziaderska opowieść o młodych, zagubionych i nieświadomych, których ci starsi muszą uratować wbrew ich woli… Tymczasem mamy po prostu nowe narzędzie, którego można używać dobrze albo źle, nic ponadto. Przecież nikt nikomu nie każe dostosowywać boomer shooterów do tej technologii, co więcej one nawet na tym zyskają, bo ich estetyka stanie się jeszcze bardziej kwestią wyboru i konwencji, a nie tylko budżetu.
Męczą mnie już te wszystkie nawoływania o „klauzule sumienia” i bojkotowanie gier. Jak się komu nie podoba, to niech sobie bojkotuje, ale niech da w spokoju innym korzystać. A w tej technologii jest ogromny potencjał. Na pewno będzie on przez wielu źle wykorzystywany, ale jestem też przekonany, iż we właściwych rękach wielokrotnie da wspaniałe efekty.
To co się obecnie odstawia, to są czyste emocje, a te żadko nie prowadzą na manowce. Najgorsze natomiast co można robić, to próba racjonalizowania lęków, bo im bardziej się w to brnie, tym bardziej się oddala od rzeczywistości. Niestety mam wrażenie, że takie działanie zaczyna być coraz bardziej powszechne…
Ludzie nienawidzą opcji z których sami nie korzystają. A gaming od lat jest sceną polityczną dzięki mediom socjalnym, i to nie przez deweloperów a przez graczy. Ci pierwsi po prostu korzystają – a gracze bardziej się przejmują czy komuś innemu się coś podoba/nie podoba niż same gry.
Jest jeszcze jedna rzecz na którą mało kto zwrócił uwagę w tym konkretnym przypadku. Technologia może się komuś podobać bądź nie i tyle. Natomiast oprócz opinii są także motywacje które na taką opinię wpływają. Część graczy strasznie wysrała się na ten cały DLSS i bierze każdego deva który mówi tak samo od razu na sztandary jaki to on ostatni sprawiedliwy. Ale zastanówmy się na czym korzysta pan od boomer shooterów. Mianowicie jednym z podstawowych filarów jego działalności jest to że gry AAA utykają w rozbuchanych kosztach, wieloletnich produkcjach a i tak produkt finalny jest często daleki od ideału. Gracze tym zmęczeni wybierają gry mniejsze, sprawniejsze w produkcji i z racji swoich rozmiarów lub nieskomplikowania technologicznego bardziej dopieszczone. I teraz załóżmy że pojawia się technologia która pozwala złapać oddech tym wielkim studiom, produkcja trwa 2 lata a nie 6 i kosztuje o 20, 30, albo i 50 procent taniej a gra wychodzi dopracowana. Od razu zaznaczam że sam nie mam jeszcze zdania czy DLSS to „dobro” czy „samo zło” bo i wcale nie musze mieć. Natomiast jestem pewien że dla pana od boomer shooterów największym koszmarem jest wizja technologii która może zmieść go rynku i o tym się przede wszystkim zesrał. Patrzy na swój interes a nie na interes graczy, wiec argument przeciwników DLSS że ten czy tamten twórca indie mówi ze to gówno to bym jednak w duży cudzysłów włożył. Zwłaszcza że jak narazie to tylko jakaś nieśmiała prezentacja technologii była, jeszcze żadna gra na tym nie wyszła.
Tak, myślę że postawienie sprawy w ten sposób jest istotnym czynnikiem, którego nie można pomijać, jeśli chce się szerzej spojrzeć na problem.
Wierzysz w to co piszesz? ze to dlls sprawi ze gry beda krocej robione albo ze beda lepsze? albo tansze w produkcji? Stary jakie leki bierzesz podziel sie chetnie doswiadcze tego efektu co Ty. I co mnie obchodzi ile jakie studio gre jakas robic? ile na nia wydalo, skoro zawsze dostajemy to samo G za duze pieniadze. Niech zaczna robic dobre gry, same sie sprzedadza bez zadnych dodatkowych technologii. Zobacz nowa gre Crimson Desert, gra wyglada oblednie nie chodzi na tym gownie unreal engine zawartosci ma na 100+ jak nie 200+ godzin. I jakos mozna zrobic?
Chyba średnio zrozumiałeś to co komentujesz. Dodatkowo koncepcja, że coś się „samo sprzeda” jak się Tobie będzie podobało, jest doprawdy rozczulająca.
„Koncepcja, że wyrośnie jakieś pokolenie w które nie będzie widziało czegoś złego w danej technologii, jest jakimś turbokonserwatywnym szaleństwem. To taka dziaderska opowieść o młodych, zagubionych i nieświadomych, których ci starsi muszą uratować wbrew ich woli… ”
Ja to rozumiem trochę inaczej. To, że wyrośnie takie pokolenie jest faktem (wiadomo, nie wszyscy z nich będą uważać AI za coś normalnego, ale trend będzie zauważalny), dlatego jeśli ktoś chce, aby na rynku obok gier robionych przy użyciu AI wciąż były tytuły robione 'po staremu’, powinien odzwierciedlać to w swoich zakupach. Nikt nie chce nikogo ratować i nikt nikogo nie nazywa zagubionym, czy nieświadomym. Po prostu ludzie chcą mieć pewność, że w przyszłości jakiś kawałek tego gamingowego tortu będzie przeznaczony dla nich.
Ciekawy który to mapet powrócił, po stylu nie poznasz, bo wszystkie piszą tak samo.
Plemię Chłopskiego Rozumku.
Ja natomiast wolałbym, żeby developerzy i gracze odparli te wszystkie robione przez kalkę i po linii najmniejszego oporu boomer shootery. To jest dopiero raczysko.
Tym ma wydwnictwo z którego szyldu wyszło sporo małych perełek jak blood west czy dusk
więc ma sporo do gadania przeciwieństwie do ciebie
@Azalas Próbując odbierać komuś – w dodatku w tak arogancki sposób – prawo do opinii, wystawiasz sobie piękne świadectwo. Zresztą, sądząc po innych komentarzach, to u ciebie standard. Wyczuwam dużo frustracji. Może idź na spacer i kogoś przytul (albo niech ktoś przytuli ciebie), bo ewidentnie nie trzymasz ciśnienia.
Słodziak;)