Zremasterowany Thief otrzyma zupełnie nową kampanię. Nightdive Studios zaprasza na pokaz

Zremasterowany Thief otrzyma zupełnie nową kampanię. Nightdive Studios zaprasza na pokaz
Not so secret anymore.

Pomimo licznych problemów Embracera, firma ponoć dalej ma w planach rozwój marki Thief, co pozwala mieć minimalną nadzieję na powrót najbardziej złodziejskiego immersive sima w dziejach gier wideo. Trudno powiedzieć, ile będziemy musieli czekać, ale raczej mało prawdopodobne jest ujawnienie czegokolwiek w tym roku i dobrze, bo dzięki temu zapowiedziany w czerwcu remaster Thief: The Dark Project dostanie więcej uwagi od graczy.

Odpowiedzialni za niego developerzy z Nightdive Studios już wielokrotnie udowodnili, że są w stanie odświeżać klasykę tak, by minimalnie unowocześnić największe archaizmy, lecz jednocześnie zachować DNA pierwowzoru w większości nienaruszone. W przypadku Thiefa nie obejdzie się np. bez zmian w sterowaniu – z dziaderskiej perspektywy wspominam je dobrze, chociaż już podczas mojej ostatniej rewizyty w Mieście dało mi się we znaki.

Niedawny wyciek osiągnięć ze Steama zdradził istnienie wielu gier, których chyba nikt się nie spodziewał (no bo kto miał w bingo egranizację „Miasteczka Twin Peaks”?), ale z drugiej strony pozwolił też przejrzeć wirtualne pucharki w już zapowiedzianych i oczekiwanych tytułach. Większość developerów taktycznie schowała głowy w piasek, jednak Nightdive postanowiło zrobić z tego okazję do darmowego marketingu. Jest co reklamować, bo wraz z remasterem Thief: The Dark Project dostaniemy także zupełnie nową kampanię z podtytułem The Tarnished Mirror. Jej szczegóły na razie pozostają tajemnicą, ale twórcy zapraszają na pokaz, który odbędzie się 2 listopada bieżącego roku.

Zremasterowany Thief otrzyma zupełnie nową kampanię. Nightdive Studios zaprasza na pokaz

Thief: The Dark Project Remastered będzie napędzał KEX Engine, podobnie jak inne odgrzewane kotlety Nightdive Studios. Tytuł będzie obsługiwał rozdzielczość 4K i rozgrywkę do 120 klatek na sekundę, dostanie obsługę padów, odświeżoną szatę graficzną, kolekcję materiałów zza kulis produkcji pierwowzoru oraz oczywiście wsparcie dla fanowskich misji. Niestety nie wiemy, jak to się będzie miało do już istniejących modów do Thiefa – zakładam, że też nie zostaną na lodzie.

Nowy-stary Thief nie ma jeszcze daty premiery, ale pewnie na listopadowym pokazie dowiemy się czegoś więcej na ten temat.

Na koniec dodam, że dla zasady jestem przeciwny temu i innym próbom monetyzacji nostalgii. Nie wszystko musi być wiecznie podciągane do standardów nowych czasów tylko po to, żeby posiadacze praw do marki mogli wydusić jeszcze parę groszy za coś, co już raz, dwa lub dziesięć razy zostało kupione lub żeby odsunąć w czasie konieczność tworzenia czegoś nowego. Stephen Russell, legendarny głos Garretta, ciągle jest z nami (i nawet pojawił się w VR-owym Legacy of Shadow) i wolałbym usłyszeć, jak wraca do tej roli, zamiast słuchać rzężących ech przeszłości w remasterze.

Dołącz do dyskusji