6
15.04.2022, 07:37Lektura na 9 minut
Sponsorowany

Do gamedevu w dwa lata. Futuregames otwiera szkołę w Polsce

Branża gier wciąż rośnie jak na drożdżach, tworząc miejsca pracy dla całego spektrum specjalistów w pełnym przekroju wiekowym. Jak stać się jednym z nich? Szkoła Futuregames nie tylko zna odpowiedź na to pytanie, ale też obiecuje, że zainteresowanych nauczy wszystkiego, co najważniejsze, w ciągu zaledwie dwóch lat.


CD-Action

Już we wrześniu w Warszawie ruszy polska filia działającego na całym świecie szwedzkiego Futuregames. W programie trzy kierunki: game artist, game designer i game programmer. William Easton, szef szkoły działającej od ponad ćwierć wieku, obiecuje, że po 24 miesiącach (choć w przypadku trzeciego kierunku należy doliczyć pół roku) każda osoba będzie mogła z marszu zacząć pracę w branży.

W ciągu dwóch lat prowadzimy intensywny kurs z podziałem na różne bloki tematyczne. Wśród nauczycieli zawsze są weterani gamedevu, a w trakcie całego programu odbywają staże w różnych firmach. Dosłownie dzień po zakończeniu kursu można śmiało zaczynać pracę… albo już się ją ma – opowiada Easton w rozmowie z CD-Action. Absolwenci jego szkoły pracowali przy Battlefieldzie V i 2042, Battlefroncie II, It Takes Two czy Rage 2.

William Easton wraz ze szwedzką kadrą


25 lat doświadczenia

Historia Futuregames sięga drugiej połowy lat 90., czyli czasów, gdy o edukacji w zakresie robienia gier nie myślał praktycznie nikt. W końcu cała branża stała wówczas samoukami, którzy jako nastolatkowie dłubali w programach na ośmiobitowych komputerach, wiedzę czerpiąc albo ze specjalistycznych czasopism, albo od innych amatorów.

Szwedzcy pionierzy początkowo również nie mieli daleko idących planów: – Wszystko zaczęło się na bardzo małą skalę. Po prostu zorganizowano zajęcia komputerowe, aby zainteresować czymś dzieciaki, które skończyły liceum i nie dostały się jeszcze na studia.

Futuregames

Pomysł na szkołę zmieniał się wraz z upływem czasu, tak samo jak jej nazwa, ale obecny kształt Futuregames i zainteresowanie nią to efekt ostatnich kilku lat i kolejnego boomu na produkowanie gier. Zamiast jednak utworzyć klasyczny, uniwersytecki system nauczania, postawiono na przekazywanie maksymalnej dawki wiedzy w jak najkrótszym okresie. Czy to działa?

Współpracujemy ze szwedzkim rządem, który narzucił nam taki wymóg, aby przynajmniej 80% studentów znalazło po zakończeniu ostatniego semestru pracę. Do tej pory nie spadliśmy poniżej poziomu 90%. Mamy uczniów w przeróżnym wieku, zarówno bardzo młodych, jak i starszych, ale najczęściej przychodzą do nas osoby w wieku 25-27 lat, czyli świeżo po studiach.

Ze względu na wysoką efektywność zainteresowano się tego typu edukacją w różnych częściach świata. Obecnie istnieją cztery szkoły w Szwecji i jedna w Nowej Zelandii, wkrótce Futuregames otworzy swoje filie także w Norwegii, Hiszpanii, Czechach, Danii, a od września wejdzie także do Polski.


Jak to działa?

Nie ma „jednego prostego triku”, jest za to wyjątkowo intensywny i wielopoziomowy cykl zajęć pozwalający zarówno przyuczyć się do konkretnej specjalizacji, jak i szerzej zrozumieć procesy związane z robieniem gier i pracą z innymi twórcami.

Studia w warszawskiej filii obejmować będą trzy kierunki: game artist, game designer i game programmer. Wycinek z planu? W przypadku game designera trzy tygodnie spędzimy na kursie Advanced Game Design, na którym nauczymy się, jak tworzyć różne współgrające ze sobą mechanizmy, przykuć uwagę gracza czy tworzyć prototypy gier. Kolejne trzy tygodnie zajmie nam Board Games Design, czyli nauka szybkiego prototypowania produkcji i wykorzystywania gier planszowych dla lepszego zrozumienia istoty projektowania.

Futuregames

Nieodzowną częścią kursu jest też nauka kreacji świata w grze, projektowania poziomów, a także pracy na silnikach Unity oraz Unreal Engine 4 i 5 (zresztą twórcy UE ściśle współpracują z Futuregames i zasiadają w radzie nadzorczej szkoły). Każdy student będzie musiał stworzyć własną grę w obydwu ekosystemach. W ciągu całego kursu aż dwa miesiące przeznaczone będą na projektowanie autorskich produkcji (po cztery tygodnie – podzielone na dwa segmenty – na Unity oraz Unreal Engine).

To coś znacznie większego niż game jam. W dwa tygodnie można zrobić małą, działającą grę, która równie dobrze może być potem wydana. Zerknij na How Fish Is Made i Kenopsia na Steamie, obie bardzo ciekawe i zrobione właśnie na bazie projektu w ramach naszego kursu.

10
zdjęć

Galeria screenów z gier zrobionych przez studentów ze szkoły Futuregames.


To nie wszystko

W swoim manifeście szkoła podkreśla, że nie pomija także zagadnień związanych z terminem „diversity”, nie tylko wspierając szacunek dla różnych przekonań, religii czy orientacji seksualnych, ale też ucząc tego, jaką wartość można z owej „różnorodności” wyciągnąć: – Mamy studentów niesłyszących, z autyzmem, z ADHD, współpracujemy z organizacją AbleGamers. Niedługo w Amsterdamie będziemy prezentowali grę, która pokaże, jak usuwanie elementów „accessibility” wiąże się z mniejszymi przychodami.

To efekt tego, że za cel Futuregames stawia sobie nie tylko naukę projektowania gier, ale też bardziej holistyczne podejście do ich tworzenia: – Pandemia pokazała dobitnie, jak istotny jest społeczny aspekt gry. Można stworzyć coś niespecjalnie ładnego i bogatego w mechanizmy, jak Among Us, a jednocześnie osiągnąć sukces. Tłumaczymy naszym przyszłym twórcom, jak kluczowe jest budowanie takiej społeczności.

Futuregames

Gdy pytam szerzej o to, jak bardzo Futuregames jest na czasie z aktualnymi trendami, Easton podkreśla, że większość kadry stanowią praktycy, weterani tworzenia gier, a ci mogą dać od siebie najcenniejszą rzecz, czyli własne, nieraz na bieżąco zdobywane doświadczenia: Nie uczymy teorii, uczymy, jak robić gry.

Z kolei własne doświadczenie, poza projektami w ramach kursu, student nabędzie w trakcie obowiązkowych staży w firmach z branży. Na co można liczyć w Polsce? – Będziemy współpracowali z wieloma firmami, zarówno polskimi, jak i zagranicznymi, ale na pewno wśród nich znajdą się te najważniejsze lokalnie studia.

Największą zaletą Futuregames ma być jednak to, że wraz z zakończeniem kursu zdobędziemy prawdziwy fach, przez co Easton rozumie nie tylko samą umiejętność programowania: – Uczymy też pracy w ekosystemie Agile, uczymy znajomości „pipeline’ów”, które stosują większe studia. Dzięki temu świeżo po wyjściu z naszej szkoły można pracować w firmie robiącej nawet produkcje AAA. To rzeczy, do jakich nie przygotowują studia uniwersyteckie.


Futuregames – Polska

Przed wrześniowym startem warszawskiej filii Futuregames jej reprezentacja pojawi się na różnych polskich imprezach związanych z gamingiem i gamedevem, np. w Centrum Kreatywności Targowa w Warszawie, a także na eventach online, takich jak Digital Open House 21 kwietnia.

Nauczanie odbywa się stacjonarnie w języku angielskim, a rekrutacja trwa do 19 czerwca 2022. W pierwszym semestrze przyjętych zostanie 90 studentów podzielonych na trzy grupy. Koszt semestru wynosi 3600 euro dla kursów game designer i game artist (4 semestry) oraz 3000 euro dla game programmera (5 semestrów). Najważniejsze informacje można sprawdzić na stronie Futuregames.

Mamy świadomość, że to spora kwota, jak na polskie warunki, ale powiem tak: edukacja to inwestycja, a nasza szkoła to gwarancja wejścia do branży. Nikt nie da ci 100% pewności, że po zakończeniu kursu znajdziesz pracę, ale mogę zapewnić, że zrobimy naprawdę wszystko, aby tak się stało.

Redaktor
CD-Action
Wpisów1017

Obserwujących0

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze

Polecane