Bojowy symulator drona udaje grę na Steamie. Ukrainian Fight Drone Simulator pomoże wam przygotować się do ewentualnej wojny [RECENZJA]

Bojowy symulator drona udaje grę na Steamie. Ukrainian Fight Drone Simulator pomoże wam przygotować się do ewentualnej wojny [RECENZJA]
Dostępny na Steamie Ukrainian Fight Drone Simulator sprawia wrażenie gry komputerowej, ale daleko mu do niej. Jest właśnie tym, co widać w tytule. To bojowy symulator dronów obserwacyjnych, bombardujących i kamikadze. To program do ćwiczenia umiejętności, nie do zabawy.

Ostatni raz recenzowałem grę ponad trzy lata temu. Myślałem, że ten etap jest już dawno za mną. Okazało się jednak, że niegdyś zamknięte drzwi można uchylić. CD-Action miało dla mnie zadanie specjalne: zrecenzować program, który uczy prawdziwych żołnierzy zabijać. Tak, to trochę chore, ale na Steamie da się go dostać za mniej niż 140 złotych, a żyjemy w czasach, kiedy faktycznie może się przydać. Wręcz namawiałbym do takiej nauki.

Dlaczego padło akurat na mnie? Pewnie dlatego, że od ok. trzech lat aktywnie współpracuję z różnymi oddziałami ukraińskiego wojska. Wożę im sprzęt, czasem to były także drony. Znam osobiście bojowych pilotów bezzałogowców, którzy regularnie opowiadają mi o swojej pracy. Jestem też droniarzem amatorem.

Nie ukrywam, że chciałem dostać klucz do UFDS nie tylko po to, aby napisać ten tekst, ale głównie po to, aby mieć w domu narzędzie treningowe. Jeśli kiedyś się zacznie, lepiej coś umieć. Nazwałem to narzędziem treningowym, bo produkcja dostępna na Steamie to komercyjna wersja oprogramowania używanego przez rzeczywistych wojskowych (m.in. 3. Samodzielną Brygadę Szturmową). To nie pierwszy tego typu przypadek na platformie Valve. Seria Arma oparta została przecież na elektronicznym systemie szkoleniowym VBS. Jeśli spodziewacie się więc pełnoprawnej gry wideo, będziecie zawiedzeni, bo to po prostu coś innego.

Ukrainian Fight Drone Simulator

To nie jest kolejny „shooter”

Ukrainian Fight Drone Simulator to przede wszystkim symulator samego lotu. Życie droniarza jest bogate w rozmaite wydarzenia. Zanim w ogóle uda się wystartować, trzeba zwykle przygotować sprzęt, dojechać na pozycje, zamaskować się, ustawić antenę, rozeznać się w przestrzeni, skomunikować z sojusznikami wokół itd.

W obecnej fazie wojny piloci dronów chodzą na pozycje uzbrojeni i zakuci w kevlar oraz płyty balistyczne. Regularnie ćwiczą strzelanie z broni palnej. Muszą, bo ich pozycje są często infiltrowane przez małe grupy przeciwnika. Codzienność na froncie stanowią też próby zestrzelenia wrogich dronów przy użyciu strzelb gładkolufowych.

Tego wszystkiego oczywiście tu nie znajdziecie. To symulator, a nie zręcznościówka. Robimy w nim tylko to, co faktycznie ma sens, ćwiczone na ekranie komputera. Dlatego nasza „zabawa” zaczyna się od startu urządzenia, a kończy wtedy, kiedy dron się rozbije, trafi w cel albo z innych przyczyn spadnie na ziemię.

Ukrainian Fight Drone Simulator

Znajdziemy tutaj różne scenariusze. Jak na razie w większości z nich cel stoi w miejscu, a my musimy ominąć przeszkody i go trafić. Pojawiają się regularnie kolejne misje, co prawda niedużo, ale to nie problem. Każdą z nich trzeba wykonywać dziesiątki razy, zanim się uda, i setki, zanim osiągniemy mistrzostwo. Można sobie zresztą urozmaicać dostępne scenariusze, samemu wymyślając wyzwania.

Dostępne mamy drony różnego rodzaju: bombardujące, kamikadze, obserwacyjne, a nawet przechwytujące, służące do zestrzeliwania dronów przeciwnika. Nauka sprawnego latania nie jest prosta, więc w teorii zawartości wystarczy nam na dziesiątki godzin. Setki, jeśli chcemy osiągnąć naprawdę dobry poziom i np. przelatywać przez opony zawieszone pod sufitem.

Ukrainian Fight Drone Simulator

Czym tu sterować?

Jeszcze raz ostrzegę: to nie gra. Nie ma tu żadnej fabuły. Przeciwnicy nie dysponują zaawansowaną sztuczną inteligencją. Misje nie są różnorodne. Grafika nie powala. Latanie sprawia trudności, zwłaszcza na początku. Ciągłe powtarzanie tych samych czynności potrafi silnie sfrustrować.

Symulacyjna natura tego tytułu ma odbicie także w kwestii sterowania. W teorii można latać w UFDS, używając pada albo nawet i klawiatury, ale nie jest to docelowa konfiguracja. Jeśli ktoś chce wykorzystywać niniejszy program na poważnie, trzeba się zaopatrzyć w jeden z kompatybilnych kontrolerów lotu do dronów FPV i podpiąć go do komputera.

Ukrainian Fight Drone Simulator

Na czym polega różnica między gamepadem a kontrolerem radiowym? Głównie na „gałkach”. W tym pierwszym są one krótkie i zawsze same wracają do pozycji. W tym drugim lewy drążek można ustawić w określonej pozycji na osi Y, odpowiedzialnej za ciąg. To kluczowa rzecz, która wpływa nie tylko na to, czy nasz dron wznosi się, opada, czy utrzymuje na stałej wysokości, ale też na nasze manewry.

Możemy nabrać wprawy w lataniu, używając zwykłego pada, ale jeżeli tak zrobimy, to w przypadku działań na froncie będzie się trzeba uczyć w dużym stopniu od nowa, a nie o to w tym chodzi. To narzędzie szkoleniowe, więc jak już się szkolić, to porządnie.

Uczy, nie bawi

Jeśli chodzi o aspekty treningowe, to muszę polecić ów tytuł za parę niuansów. Na przykład za scenariusz treningowy, w którym w hangarze pełnym przeszkód próbujemy trafić nieruchomy czołg. Ten stoi prosto przed nami i samo wlecenie w niego nie jest trudne. Tylko że zderzenie drona z pancerzem tej machiny od frontu nic nam nie daje. Jeżeli chcemy uszkodzić albo zniszczyć pojazd, musimy go okrążyć i trafić w któryś z jego punktów krytycznych. A to już nie takie łatwe.

Ciekawie sprawdza się poligon, na którym odbywa się część misji. To słynna Wyspa Węży na Morzu Czarnym. Nic wielkiego, ale wypada lepiej niż anonimowa lokacja bez charakterystycznych punktów. W tym miejscu możemy np. próbować trafić kamaza ukrytego w hangarze albo ganiać za rosyjską piechotą. W innym scenariuszu da się nawet zobaczyć przeciwnika na motocyklu. Zestrzelenie go zajęło mi trochę czasu, ale ostatecznie się udało.

Ukrainian Fight Drone Simulator

UFDS faktycznie umożliwia poprawienie własnych umiejętności. Latanie dronem FPV początkowo wydaje się niemożliwe, ale taka symulowana praktyka pozwala zrozumieć zasady działania urządzenia i w pewnym momencie wręcz intuicyjnie wykonywać manewry. Misja, o której pisałem wcześniej, zmusza nas do obrony fortyfikacji polowej, atakowanej przez rosyjską piechotę i pojazdy opancerzone. To przypomina faktyczną grę, ale nie liczcie na poziom emocji z Call of Duty. Mowa o prostej scence, dającej nam pretekst do ćwiczenia dronowych nawyków. Coś jak interaktywna strzelnica dla droniarzy. Myślę, że z czasem takich zadań pojawi się więcej, może nawet będą bardziej rozbudowane, ale na razie jest jak jest. Szkoda.

Przeciwnicy nie uciekają, nie chowają się, czasem próbują strzelać do naszego drona, ale na tym akcja się kończy. Jednak także wtedy bywa ciężko, a próby trafienia ruchomego ruskiego BTR-a są równie pasjonujące, co pościg za Wiktorem Zakajewem. Choć o wiele trudniejsze… Zresztą nawet zaatakowanie stojącego w hangarze czołgu nie zawsze mi wychodzi. Dron FPV to diabelnie szybka i przerażająco zwrotna bestia. Odrobinę zbyt mocny ruch drążkiem i zamiast eleganckiego zwrotu robimy szalony piruet, przez który tracimy orientację.

Ukrainian Fight Drone Simulator

Tutaj instruktor nie pomoże

Jeśli myślicie, że dronami bombowcami, mającymi znaleźć się nad celem i uwolnić tzw. zrzuty, łatwiej się steruje, to pragnę donieść, iż wcale tak nie jest. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że lepiej lata mi się dronem FPV. Przynajmniej czasem zdarza mi się w coś trafić. UFDS bierze przy tym pod uwagę różne elementy fizyki lotu. Nie byłbym w stanie policzyć, ile razy traciłem drona przez zły manewr albo przegrzanie silników. Oczywiście w pewnym stopniu pomaga korzystanie z różnych trybów lotu, ale one nie sprawią, że dron sam doleci do celu. Zwłaszcza że doświadczymy problemów z zasięgiem, a nawet działania systemów walki radioelektronicznej.

Można przy tym wszystkim mieć poczucie, że produkcja dość szybko rzuca nas na głęboką wodę i niewiele tłumaczy. Przygotowano misję, która tak jakby wyjaśnia, jak wystartować. Kolejna prosi nas o utrzymywanie stałej wysokości, ale nie pokazuje, jak to osiągnąć (na padzie to zwyczajnie karkołomne). Dalej można już po prostu latać. Przydałoby się, żeby obok stał ktoś, kto informowałby, co konkretnie robić. W ukraińskich centrach szkoleniowych, gdzie wykorzystuje się ten program, zapewne jest obecny instruktor, który podpowiada. W wersji steamowej nie został on jednak dołączony do zestawu.

Dlatego wielu rzeczy musimy się uczyć albo metodą prób i błędów, albo oglądając materiały wideo w sieci. Takie podejście może odrzucić, ale ogólnie zakładam, że zdecydowana większość osób czytających te słowa nie będzie widziała potrzeby i sensu, aby poświęcić dziesiątki godzin na naukę latania dronem. Ci, którzy zechcą to zrobić, prawdopodobnie znajdą w sobie dość motywacji, żeby samemu się we wszystkim rozeznać.

Ukrainian Fight Drone Simulator

Poważne ćwiczenia w mieszkaniowych warunkach

UFDS to dobre i sprawdzone narzędzie, które pozwala nam we własnym domu szlifować umiejętności pilotażu, bez ryzyka utraty prawdziwego drona. Nawet jeśli nie jest idealne, to wciąż bardziej zaawansowane i realistyczne niż np. FPV Kamikadze Drone, także dostępne na Steamie.

Tym, którzy pragną uczyć się sterowania dronem z myślą o wykorzystaniu tej umiejętności na polu walki, polecam. Wszyscy inni mogą odpuścić. A jeżeli ktoś chce po prostu polatać dronem na ekranie komputera, bez taranowania czołgów i wypatrywania kamazów, niech sięgnie po dobrze oceniane i bardziej widowiskowe Uncrashed.

Uważam, że UFDS spełnia swoją funkcję. Jeśli oceniamy go jako narzędzie treningowe dla pilotów bezzałogowców, należy się wysoka nota. Nie za wysoka, bo przydałby się bardziej rozbudowany program szkolenia podstawowego i więcej scenariuszy bojowych. Za to sprawdzona w realnych działaniach fizyka i uwzględnienie wielu czynników obecnych na prawdziwym polu walki sprawiają, że mamy do czynienia z niezwykle użytecznym narzędziem

Ocena: 8

PODSUMOWANIE: UFDS to nie gra. To realistyczny symulator dronów bojowych – komercyjna wersja oprogramowania używanego przez ukraińską armię. Jeśli szukasz frajdy, tutaj jej nie znajdziesz. Za to nauczysz się trafiać kamaza ukrytego w hangarze.

PLUSY:

  • realistyczna fizyka lotu
  • system sterowania wiernie naśladujący rzeczywistość
  • liczne scenariusze szkoleniowe
  • wiele różnych typów dronów do wykorzystania

MINUSY:

  • niewielka liczba dynamicznych scenariuszy bojowych
  • zbyt skromny program szkolenia podstawowego

36 odpowiedzi do “Bojowy symulator drona udaje grę na Steamie. Ukrainian Fight Drone Simulator pomoże wam przygotować się do ewentualnej wojny [RECENZJA]”

  1. Cóż, a więc początek 2026 roku to już moment, kiedy komercjalizacji ulegają narzędzia dla żołnierzy ukraińskich, bo w zasadzie otwarta dystrybucja takich programów może przydać się jakiemuś procentowi bądź promilowi graczy na całym świecie, mając na uwadze postępujący globalny kryzys. Fascynujące i przerażające zarazem.

    • Wcale to nie takie straszne, kiedy zdasz sobie sprawę, że większość ludzi nigdy nie będzie miała potrzeby aby się bronić w obliczu wojny.

  2. Artur Mazurek 12 stycznia 2026 o 16:06

    „Ukrainian Fight Drone Simulator pomoże wam przygotować się do ewentualnej wojny”. Mnie do ewentualnej wojny pomoże przygotować się spakowany plecak, paszport oraz pewna ilość euro i funtów w portfelu. To, co wyczynia się na Ukrainie nie ma niczego wspólnego z bohaterstwem i żołnierskim etosem, to brutalna rzeź i ciągły terror uskuteczniane przez ludzi siedzących sobie daleko od frontu z kontrolerem w dłoniach (dobrze pamiętam, że za ponad 70% strat po obu stronach odpowiadają drony?). O Palestynie już nawet nie będę pisać, bo widziałem o jedno nagranie z dobijania cywila dronem kamikaze za dużo, by jeszcze kiedykolwiek móc patrzeć na „droniarzy” inaczej, niż z pogardą.
    Rozumiem, że dla kogoś takiego jak Marcin Strzyżewski, kto praktycznie żyje horrorem rozgrywającym się za naszą wschodnią granicą, taki symulator może być czymś atrakcyjnym. Dla mnie jest to jednak krok za daleko.

    • MagicMuppetMan 12 stycznia 2026 o 19:25

      Każda wojna od początku XX wieku to ciągła rzeź i terror. Współczesna wojna, to wojna przemysłu i demografii – decydują cyferki i Excel. Etosu w niej nigdy nie było.

      • A wcześniejsze, były jeszcze bardziej okrutne… Mit etosu walki, to toksyczna propaganda, którą wpaja się nam od pokoleń… Nie ma nic romantycznego w walce oraz śmierci.

    • Krok za daleko, to pisać że Marcin Strzyżewski żyje horrorem rozgrywającym się za naszą wschodnią granicą…

    • 70% strat to łącznie drony i artyleria. Nic nowego, drony to taka trochę nowa artyleria i jej uzupełnienie, dron jest tańszy od pocisku 155mm. Nawet bez dronów artyleria co najmniej od XX wieku zadawała znacznie większe straty niż walka bezpośrednia.

    • „nie ma niczego wspólnego z bohaterstwem i żołnierskim etosem”
      Jakie bohaterstwo? Jaki etos? To są bajki da naiwnych, a na prawdziwej wojnie jest tyko jedna zasada zabij ich, zanim oni zabiją ciebie, każdym dostępnym sposobem. W wojnie nie ma nic bohaterskiego i romantycznego. To strach, krew, flaki, śmierć i modlenie się do każdego, kto akurat chciałby cię wysłuchać, żeby kulka cię ominęła, choćbyś był niewierzący.

      • Wojna w obronie własnego kraju w odróżnieniu od napaści na inny kraj – jest bohaterska, ale… nie wiem czy politykom jakiegokolwiek kraju zależy na dobru swoich obywateli i z tego powodu nie wiem czy nawet na taką bym poszedł. Jedyna motywacja to potencjalna nagroda… po śmierci

    • Co ty pierdzielisz, Ukraina została bestialsko zaatakowana, i dalej codziennie giną cywile. Pretensje wyślij do Putina bandyty. Ukraińcy muszą w jakiś sposób zrównoważyć ruską przewagę. Po za tym operatorzy dronow w większości działają w strefie śmierci, a nie jak ty uważasz, w ciepełku.

    • A ty wierzysz w filmiki które oglądasz w sieci w dzisiejszych czasach 😀

    • Zgadzam się. To jest po prostu zabijanie ludzi, nic więcej. Natomiast TRZEBA powiedzieć jedno: Jest to obrona państwa i ludzi których kochasz, w tym własnej rodziny, a to, za pewną formę heroizmu już uznać można, nawet jeśli robi to się z konieczności.

  3. Gra fajna i może w nią zagram gdzieś za darmo, ale że trump (celowo z małej litery) ostatecznie pokazał że prawica to takie same gówno jak lewica i obydwa skrzydła (które najprawdopodobniej należą do sowy z bohemian grove) definitywnie mają zwykłych ludzi za bydło które można w różny sposób wykorzystać, to pierdzielę pójście na wojnę i wam też radzę takie podejście. Tfu na molocha i składanie temu kondomowi ofiar

    • Od kiedy lewica ma ludzi za g…? Reżimy komunistyczne nie mają nic wspólnego z lewicą. Prawicy też nie wrzucałbym całej do jednego worka (i piszę to jako lewicowiec).

      • Nie bez powodu pisałem o trumpie bo miałem na myśli tzw zachód. Od kiedy lewica ma ludzi za g…? Po zabójstwie Kennedy’ego i po tym jak ruch hippisów stracił na znaczeniu, nagle to każda osoba poddająca w wątpliwość oficjalną narrację na temat np. nauki czy wydarzeń ze świata polityki, stawała się „prawicowym teoretykiem spiskowym” podczas gdy to hippisi zaczęli tą narrację podważać (słusznie zresztą). To był pierwszy i bardzo mocny sygnał że rolę uciskaczy przejęła po prawicy lewica która zaczęła sobie najwyraźniej robić jaja.
        No a druga rzecz już nowsza, masowe wpuszczacie imigrantów wiadomej religii rozwalających kraje, tylko po to żeby mieć wyborców obdarowanych zasiłkiem
        O wojnach nie piszę bo tutaj i jedni i drudzy mają za uszami, przynajmniej w usa.

        Tylko jest pewna kwestia, jednak związana z „teoriami” spiskowymi. Bo może i jedna i druga strona chce dobrze bo w zapowiedziach przed wyborami wyglądają na autentycznych w swoich postanowieniach, dopiero już po wygranej jakby zderzają się ze ścianą. Pamiętam wyliczenia trumpa który zapowiadał że rozliczy deep state, nie będzie angażował usa w wojny itd itp, a tymczasem robi wszystko na przeciw i ciekawe czy to na dodatek nie w celu odwrócenia uwagi od dokumentów epsteina. Jedyne co ich trochę usprawiedliwia to to że mogą być zastraszani i stąd ich ta zmiana.

        Z prawicy konfa by była dla mnie ok gdyby nie to że oni z kolei uważają putina za wyzwoliciela i z tego powodu niestety przestałem chodzić na wybory. Kult wolnego rynku który „zupełnie nie ma nic wspólnego z korporacjonizmem” jeszcze mogę przeboleć, ale to już ciężej. Bo jeżeli jest jakiś ogólnoświatowy spisek, co jest możliwe, to coś mi się wydaje że jego nie-ekscelencja putin też w nim bierze udział

        tl:dr ebać

    • Piszesz o teoriach spiskowych, a sam w nie mocno brniesz. Ja nie mam siły się z tym mierzyć 😉
      Ale jeden istotny fakt. Wpuszczenie dużej liczny migrantów do UE, o którym piszesz, było inicjowane przede wszystkim przez kanclerz Niemiec Angelę Merkel, a więc cento-prawicową polityczkę, która z lewicą nie ma nic wspólnego.

      • Piszę o „teoriach” w cudzysłowie dlatego że często okazują się faktami. Zresztą nie musisz mieć sił żeby się z nimi mierzyć, poczekaj do końca tego roku/ewentualnie maksymalnie do marca 2027 😉

        A co do przynależności partii to platforma obywatelska też oficjalnie jest centroprawicowa xD

  4. Jeśli ta „gra” wydaje się komuś szokująca, to w pierwszym kwartale bieżącego roku ma się ukazać we wczesnym dostępie „Glory To The Heroes”. Będzie to wyprodukowany przez Ukraińców milsim FPS, który ma dość realistycznie oddawać sytuację żołnierza piechoty w obecnym konflikcie w Ukrainie. Mają być odwzorowane konkretne pola bitew itd., a sama rozgrywka ma być opcjonalnie dla pojedynczego gracza lub kooperacyjna.

    • Dziękuję Ci bardzo za podjęcie tego tematu , to bardzo ważne w tych czasach . Sam dowoziłem sprzęt dla ZSU na front ukraiński w Donbasie . Wiem na własnej skórze co to znaczy przeżyć bombardowanie i nikomu nie polecam. Uważam , że im szybciej przeszkolimy się w operowaniu dronów tym samym zminimalizujemy straty na froncie. Nie liczmy na naszych dowódców bo są zbetonowani w chu* . Widzę niewielką poprawę w ich rozumowaniu ale za wolno to wszystko idzie . Musimy się przygotować. Cytując klasyka ” chcesz pokoju ,szykuj się do wojny” .
      Kto będzie chciał zostać to zostania kto będzie chciał wyjechać to pewnie mu się uda ale ważne jest żeby podejmować temat na agendzie bo tylko nowoczesne podejście do wojny może dać przewagę w przyszłym oby nie doszłym konflikcie jaki może nas czekać .

      • Beznadziejne, godne pożałowania podejście. Chcesz marnować życie na życie w strachu? Proszę bardzo. Kto marnuje życie na strach, nie wie jak to jest w ogóle żyć. Może i ty miałeś pecha, ale ogromna część z nas nie ma czym się przejmować – Jeśli chcesz szerzyć strach, proszę bardzo. My sobie posiedzimy w naszych domach i mieszkaniach i nie będziemy mieli się czym przejmować, bo wojna większości osób nie dotyka.

      • @Gość Tak p, zwłaszcza jak bomba walnie w dach tego Twojego domu i ten zwali się Ci na łeb… Wtedy owszem, nie będziesz się już niczym przejmował.

  5. Ale z tą nazwą to nie trafili, jak widziałem to na steamie to myślałem, że to jakiś shovelware bezczelnie żerujący na obecnych wydarzeniach. A co do najlepszego przygotowania się do wojny to polecam po prostu mieć plan jak się szybko ulotnić jeśli odchody uderzą w wentylator. Niech się wojenne świnie między sobą zarzynają.

  6. nowy tajny malpa polak meme

  7. Jak samo latanie się ma do takiego Liftoff (za pomoca radia (taranis itp) ) ? Cos podobnego czy zupełnie inna bajka?

    • Podobno niemal identyczna mechanika lotu. Przed owym tytułem to właśnie Liftoff był powszechnie używany do szkolenia pilotów w UA, z resztą są paki w których nadal się go używa. Zwyczajnie wychodzą z założenia, że symulator ma uczyć latania, a umiejętności bojowe szlifuje się na poligonach i… w boju.

  8. Uśmiecham się tylko z politowaniem jak to czytam, że ktoś ma przygotowany paszport i plecak.
    Otóż nikt w wieku poborowym stąd nie wyjedzie jak już coś się zacznie.
    Stan wojenny wygląda tak, że wojsko przejmuje kontrolę na autostradach, mostach, drogach, rogatkach miast. Nie wpominając o prejściach granicznych.
    Przemieszczanie osób podlega kontroli. Wtedy już nie będzie Schengen. Oprzytomnijmy.
    Wydaje Ci się, że Niemcy czy Czesi będą czekali z otwartymi rękami na miliony uchodźców z Polski?
    Interesem Europy będzie, żebyśmy tu zostali i bronili swojego kraju i ich.
    Tak samo jak interesem Polaków jest, żeby Ukraińcy bronili swojego kraju, jakkolwiek brutalnie to zabrzmi. Wiele antyukraińskich tłuków tego nie rozumie.
    Uwielbiam ten nasz „patriotyzm”. Zwłaszcza prawicowy. Flagi państwowe, otnamenty, „Pamiętamy!”, retoryka że Polska ponad wszystko. A jak wojna to… patriotycznie spierdalamy…
    Rekomenduję zapoznanie się z ustawą o obronie ojczyzny.

    • Zawsze jest jeszcze dezercja albo „tymczasowe oddalenie się od oddziału”

    • Zresztą co to ku*wa znaczy „bronić swoich interesów” – jak jeden z drugim śmieć aka polityk ma do drugiego problem to niech wyzywa go na solówę a nie angażują w walkę całe kraje

    • Z całym szacunkiem, ale jeżeli ktoś będzie czekał z wyjazdem, aż „coś się zacznie” to sam się prosi o wysłanie na front. Jak tylko pojawią się informacje, że Amerykanie wycofują wojska to należy iść razem z nimi i się nie oglądać za siebie.

    • Mądry będzie wiedział kiedy się ulotnić i zrobi to zanim zamkną granice, a głupi pójdzie na rzeź. Ci nieudacznicy nie potrafią znaleźć rakiet spadających na terenie polski, a co dopiero szukanie igły w stogu siania. Zresztą nawet jeśli, to wolę siedzieć w więzieniu, niż zdychać za w sumie nie wiadomo co. A ty sobie walcz jak chcesz, ciekawe czy będziesz miał taki uśmiech politowania jak będziesz siedział w okopie i nagle dron wypruje ci flaki xD

      • @DK też już chyba wolę iść do pierdla niż zdychać za żydowskie interesy
        ostatnie lata pokazały mi że nie tylko lewica ale i cała „mainstreamowa” prawica (republikanie/pis) to pieski izraela, a z kolei konfa jest za ruskimi.
        Więc jeśli ktoś ma jakimś pomysł za co i dlaczego powinniśmy walczyć to słucham
        Bo to że tak mówi jakieś „prawo” to mnie to tak obchodzi jak śnieg z przed kilku lat

      • @ Andrzej Nosz chyba kompletnie już zgłupiałeś, z tym Izraelem to już jest czyste foliarstwo. Twoja postawa obywatelska prezentuje się równie wybitnie. Najlepiej wyjedź z Polski już teraz, będzie jednego „geniusza” mniej.

      • @Mosparko chyba przegapiłeś jak trump zaatakował Iran gdy tylko benjamin netanjahu tupnął nóżką. Plus, chyba też umknęło ci całe zamieszanie z wyspą epsteina
        A czapki foliowe działały na wczesne prototypy broni kontrolującej umysł, nie wiem czy teraz jest sens je nakładać – to coś jak w przypadku koktajli mołotowa i pierwszych czołgów, panie NPC

    • Szkoda że nie dodali jeszcze opcji lajkowania do postów 😉

  9. Tomasz Rajmann 17 stycznia 2026 o 00:06

    nie mogę skalibrować kontrolera radio master pocket. nie wiem jak przypisać przyciski. czy to w ogóle jest możliwe?

  10. Jeśli spojrzeć na zasięgi to publikacja tego tekstu to dobry pomysł. Sam poziom recenzji powinien zawstydzić praktycznie wszystkich obecnych redaktorów.

    I jednocześnie odczuwam niesmak.

Skomentuj SOLOKO Anuluj pisanie odpowiedzi