Recenzja: Guerrilla Bob (iPhone)
Guerrilla Bob
wersja testowana: iPhone, j. ang
Wydawca: Chillingo Ltd.
cena pełnej wersji: 2,39 euro (TUTAJ)
Guerrilla Bob, program wydany przez Chillingo, to doskonały przykład tego, że nawet mocno wyeksploatowane scenariusze można ubrać w nowe szaty i zrobić z nich kawałek naprawdę fajnej gry. Wystarczy mieć dobry pomysł.
Tytułowy bohater, Guerrilla Bob, był doskonałym żołnierzem, który padł ofiarą przewrotnej intrygi, wskutek której stał się najemnikiem szukającym zemsty za niesłuszne oskarżenie. Ta historia to jednak tylko punkt wyjścia. Dalej mamy totalnie pogiętych terrorystów z piłami mechanicznymi, eksplodującymi beczkami, miotaczami ognia, minigunami i tak dalej, bunkry, barykady, wieże strzeleckie, a każda z plansz kończy się starciem z bossem. Bob dysponuje trzema rodzajami broni: karabinem, miotaczem ognia i wyrzutnią rakiet, które może udoskonalać za pomocą znajdowanych tu i ówdzie dodatków.
Tym co odróżnia Guerrilla Boba od wcześniejszych tytułów Chillingo są klimatyczna oprawa graficzna, przywodząca na myśl współczesne kreskówki, oraz specyficzne, mocno zakręcone poczucie humoru. Bob kręci się po planszy z nieodłącznym cygarem w zębach, podśmiewując się czasem z padających trupem wrogów, podczas gdy drugie cygaro, umieszczone z boku ekranu, służy za wskaźnik jego poziomu życia. Gdy toczy pojedynek z bossem, poziom życia przeciwnika to z kolei flaszka czerwonego płynu. Podobnych smaczków jest w grze sporo więcej.
Dla początkującego gracza trudnością może być sposób sterowania za pomocą dwóch wirtualnych padów. Jeden kontroluje kierunek ruchu Guerrilla Boba, podczas gdy drugi steruje kierunkiem strzelania. Wystarczy jednak chwila treningu, aby nabrać koordynacji w jednoczesnej obsłudze obu padów. Niestety Guerrilla Bob to raptem osiem etapów, które zajmują po kilkanaście minut. Szkoda, ponieważ Bob jest postacią z dużym potencjałem. Na szczęście istnieje możliwość powrotu do już wcześniej pokonanego etapu, dzięki czemu można spróbować poprawić jego ocenę, a przy okazji przedłużyć grę.
Ocena: 4/5
—
Rozszerzona wersja recenzji znajduje się pod TYM ADRESEM.
Autorem tekstu jest Piotr Chyliński, redaktor magazynu Moje Jabłuszko, jedynego magazynie w Polsce poświęconego komputerom Apple – www.mojejabluszko.pl.
Czytaj dalej
-
Civilization 6, Need for Speed Unbound i inne. Darmowe gry i okazje w tym tygodniu
-
5Szef Larian Studios: „W Divinity nie będzie żadnej grafiki wygenerowanej przez AI”. Mimo tego sztuczna inteligencja pomoże w rozwoju gry
-
8„Homoseksualna propaganda” nie zaszkodziła Kingdom Come: Deliverance 2. Zeszłoroczny erpeg wyszedł z afery bez szwanku
-
9Po 27 latach Heroes of Might and Magic 3 dostało nową frakcję. Oto wszystko, co musisz wiedzieć o śnieżnym zamku Bulwark

Kolejna recenzja gry na iPhone’a na naszych łamach. Tym razem Guerilla Bob, opowieść o żołnierzu, którego ktoś wrobił w całkiem niezłe bagno…
1st |No widzicie dobry pomysł i zapał a ze wszystkiego da sie zrobić coś na poziomie 😀 GZ dla twórców chociaż nie przepadam za takimi grami ^_^
Eee mam ta gre na mojego ipoda juz dawno naprawde niezla
fajnie jakby ta pojawiła się w CDA,na serio;-)
Jej! obrazki broni jak z worms 3D 🙂
A pierwsze sekundy były super.