Steam Controller już dostępny. Ogromne zainteresowanie i przeciążone serwery utrudniają zakup [AKTUALIZACJA]
Aktualizacja
Wygląda na to, że zainteresowanie Steam Controllerem było tak duże, że nie przewidziało tego samo Valve. Zaledwie kilka godzin po rozpoczęciu sprzedaży można było zobaczyć na stronie komunikat, że nowy pad jest wyprzedany. Na ten moment nie wiadomo, kiedy firma Gabe’a Newella uzupełni zapasy Steam Controllera.
Oryginalna wiadomość
Oczekiwanie wielu graczy dobiegło końca, gdyż punktualnie o 19:00 czasu polskiego oficjalnie wystartowała sprzedaż wyczekiwanego Steam Controllera. Sprzęt można już teraz zamawiać bezpośrednio na stronie Valve, korzystając z poniższego linku lub wchodząc na stronę Steam Controllera w aplikacji Steam.
Niestety, jak można było się spodziewać, ogromny popyt błyskawicznie dał o sobie znać. Serwery Valve są obecnie mocno przeciążone, a wielu użytkowników zgłasza poważne trudności z załadowaniem strony, dodaniem sprzętu do koszyka i sfinalizowaniem transakcji (podobnie jak w przypadku przedsprzedaży Steam Decka). Jeśli napotykacie błędy, warto uzbroić się w cierpliwość i do skutku klikać „Kontynuuj”, ignorując komunikat o błędzie – mi udało się z powodzeniem kupić urządzenie po około 9 minutach odświeżania i walki ze sklepem.
Najważniejsze informacje o Steam Controllerze:
- Cena: 419 zł
- Przewidywana dostawa: od 3 do 5 dni
Mimo problemów technicznych na starcie, czas realizacji zamówień napawa optymizmem. Biorąc pod uwagę przewidywany termin dostawy, można się spodziewać, że pierwsze nowiutkie Steam Controllery trafią w ręce graczy jeszcze w tym tygodniu!

Gdy tylko kurier zapuka do moich drzwi, od razu odpakowuję sprzęt i biorę się za testy. Pierwsze wrażenia oraz pełna recenzja nowego Steam Controllera pojawią się u nas już niebawem.
A miał się nie sprzedawać bo za drogi itd.
Bojkotujący Steama postanowili zarzucić platformę zamówieniami, żeby zawiesić draniom serwery. Ale im pokazali!
Aaaand… it’s gone… w dwie godziny….
Ciekawe ile ich rzucili. Setki? Tysiące? Dziesiatki tysięcy?
Sporo jest dostępnych na ebay, scalperzy mocno wykupili xd
Można sobie wyobrazić co będzie jak dadzą Steam Machine albo Decka 2. Serwery zrobią papa.
Wiele osób po prostu chce spieniężyć swój portfel steam, stąd wysyp ogłoszeń na eBay itp.
Dla mnie, konkretnie dla mnie, wszelkie produkty od Steama są mało użyteczne. Nie ważne czy to Steam Deck, Steam Controller czy w przyszłości Steam Machine, mają one sens tylko gdy gra się w gry na Steamie. Ja mam najwięcej gier na tej platformie, ale od kilku lat gram w zasadzie tylko w gry na EA App i Xbox Passie. I dlatego, np. nie skusiłem się na Decka, a na Ally X. I dlatego nie czekam na Machine. A kontroler zrobiony głównie z myślą o grach na Steamie, który dodatkowo wg kilku recenzji nie należy do wygodnych, interesowałby mnie tylko gdybym był skalperem 😉
Cięgle czekam na wygodny, dla mnie, kontroler. W wiele gier nie gram, chociaż mnie interesują, ponieważ dłonie, a zwłaszcza kciuk na gałce kierunkowej, męczą mi się po 30 minutach grania. Jakimś cudem chyba najbardziej pasował mi pad do PS3 – choć nie oznacza, że był dobry 🙂 Mam też od Xboxa 360, pad od Steelseries i 8bit Ultimate. Wszystkie mnie męczą 🙁
Można świetnie strumieniowac gry z Xboxa, czy PlayStation. Jak dla mnie to cos więcej, niż gry steam.
Jest to jakieś rozwiązanie, ale bardziej „jakieś” niż coś co bym chciał używać na co dzień.
Skoro pad do PS3 był póki co najlepszy, to może spróbuj z Dual Shockiem 4? Da się go podpiąć do PC. Na Windowsie jest to co prawda ciut trudniejsze niż na Linuksie, bo musisz mieć dodatkowe oprogramowanie (DS4Windows), ale działa.
Kompletny bojkot dla steama, za te ich agresywne drm. Ci ktorzy daja im swoje pieniadze, sa winni nadchodzacegej monopolizacji i cyfrowego niewolnictwa.
Przeciez gry mozna kupic gdzie indziej, a nie tylko za ta sama cene wypozyczyc, nie majac gwarancji ze jakis zymianin pozniej nas od tego nie odetnie. Poza tym koniecznosc polaczenie internetowego, zeby zagrac w gierke offline… To jest chore. Bojokot steam, ani grosza dla zymian.
Przeciążone serwery są bo sprzedają tylko u siebie, jakby Nintendo sprzedawało SWITCHA2 tylko przez swoją stronę to też by na początku wszystko siadło. Zwykłe marketingowe zagranie, dajmy mało sztuk i jeszcze poprzez niewydajną platformę – stworzymy pragnienie zakupu bo zaraz nie będzie, jakby sprzedawali normalnie przez dystrybutorów i w dużej ilości to nie byłoby tego całego hajpu.