Dla kogo jest Witcher Online? Sprawdziłem tego moda do Wiedźmina 3 i mam tylko jeden pomysł

Dla kogo jest Witcher Online? Sprawdziłem tego moda do Wiedźmina 3 i mam tylko jeden pomysł
Wiedźmin 3 Online to modyfikacja, która rozpaliła wyobraźnię graczy. Nie jest to jednak multiplayer, jakiego wielu się spodziewało, ale i tak warto zwrócić na projekt uwagę.

Jakiś czas temu w internecie zrobiło się głośno o niesamowitej modyfikacji do naszej ulubionej (po Gothicu) gry – trzeciego Wiedźmina. Jako że ostatnio sprawdzałem Złote Wrota oraz Ostatnie życzenie, padło na mnie, by przetestować najnowszą ciekawostkę i skonfrontować krążące opinie z rzeczywistością. Miałem nawet okazję porozmawiać z twórcą modyfikacji, dzięki czemu zdementuję w niniejszym tekście kilka plotek, które rozniosły się po sieci.

Zanim jednak przejdziemy do opisu moda, przyda wam się bez wątpienia techniczna pomoc, bo modyfikacja wymaga kilku dodatkowych modyfikacji, aby zadziałać – Custom Player Characters oraz Chill Out. Pierwsza pozwala dostosować naszą postać, druga zaś wprowadza różnorodne aktywności, takie jak łowienie ryb, zabawa w tawernie czy palenie fajki. Brzmi przyjemnie i zapewniam, iż dla fanów odgrywania ról to nie lada gratka.

Sam proces instalacji może wydawać się skomplikowany, ale wszystko zostało bardzo dobrze rozpisane i finalnie sprowadza się do przeniesienia kilku folderów oraz zmiany nicku. Postawienie własnego serwera również nie sprawiło mi trudności – czynność ta czeka zresztą każdego zainteresowanego, serwer globalny świeci bowiem pustkami. Serwer globalny świeci bowiem pustkami.

fot. Wiedźmin 3: Dziki Gon (mod Witcher Online)

Niespełnione obietnice?

Czym Wiedźmin 3 Online tak naprawdę jest? Warto to wyjaśnić, bo wiele osób odniosło mylne wrażenie, jakoby mod pozwalał na wspólne polowania tudzież epickie walki rodem z Monster Huntera czy tytułów FromSoftware. Na to nie liczcie. Nawet w gwinta nie zagracie przeciwko sobie. Co istotne, sam opis modyfikacji od początku jasno określał jej założenia. Twórca nie obiecywał pełnoprawnego trybu kooperacji ani grupowych starć. Te oczekiwania narodziły się raczej po stronie odbiorców, wystarczyło bowiem hasło „multiplayer do Wiedźmina” i wyobraźnia zrobiła swoje.

Witcher Online ma jeden, jasno określony, cel: umożliwić graczom obserwowanie pozostałych graczy. Zalogowawszy się do świata, zobaczycie innych wiedźminów (chyba że ktoś zdążył zmienić wygląd). Możecie wejść z nimi w ograniczoną interakcję, aczkolwiek wszystko odbywa się raczej na zasadzie przenikających się wymiarów. Każdy z was przebywa w swoim, a jedynymi łącznikami są sterowane postacie. Nie sposób dostrzec potworów czy nawet cudzego wierzchowca. Trochę tak, jakby ożywić duchy z Dark Souls. Wspólna walka więc odpada, a czasem może wręcz dekoncentrować, kiedy każdy z kompanów skacze dookoła, starając się ominąć „własne” niewidzialne zagrożenie. Czy to oznacza, iż projekt jest niewypałem? Niekoniecznie, ale o tym za chwilę.

Nie mam również pojęcia, skąd wzięły się informacje o tym, jakoby modyfikacja znajdowała się we wstępnej fazie rozwoju. Pochodzący ze Stanów Zjednoczonych twórca, kryjący się pod nickiem Rejuvenate, zapytany o postęp prac nad Witcherem Online, odpowiedział: „Na razie uważam, że mod jest w większości ukończony, ale może dodam więcej funkcji, jeśli będzie to możliwe w przyszłości. Zamierzam też nadal naprawiać błędy”. Na tryb PvE nie mamy co liczyć, gdyż to po prostu niemożliwe. Cokolwiek by jednak nie mówić, Rejuvenate wykazał się niesamowitą determinacją, a sam projekt zasługuje na szczerą pochwałę.

Rozrywka nie dla każdego… a może?

Długo zastanawiałem się, czy Witcher Online nie jest po prostu ładną wydmuszką. W końcu dotarło do mnie jednak, że stwarza genialną okazję do tego, by przejść tytuł w towarzystwie kogoś, kto np. nigdy wcześniej w Wiedźmina nie grał. Partner, przyjaciel, a może nieco starsze dziecko?

Mod nie jest i nigdy nie miał być klasycznym trybem multiplayer. To projekt jednocześnie imponujący i skromny. Jeżeli ktoś szuka wspólnej walki, synchronizowanych questów czy sieciowej rywalizacji, szybko się odbije. Patrząc jednak tę modyfikację z innej perspektywy, trudno odmówić jej sensu istnienia, ponieważ daje coś, czego oryginał nigdy nie oferował, czyli możliwość dzielenia tej samej przestrzeni i tej samej przygody z drugim człowiekiem, nawet jeśli sprowadza się ono tylko do przebywania obok siebie. Bez presji, bez rywalizacji, bez konieczności bycia lepszym. I to właśnie w tej prostocie jest najfajniejsze. Moda Witcher Online znajdziecie pod tym linkiem.

2 odpowiedzi do “Dla kogo jest Witcher Online? Sprawdziłem tego moda do Wiedźmina 3 i mam tylko jeden pomysł”

  1. Heh nawet nie wiedziałem, że coś takiego powstało.

  2. Fajny jest ten Wiedzmin online 🙂

Skomentuj Sttark Anuluj pisanie odpowiedzi