Nvidia próbuje bezczelnie wepchnąć AI slop do gamedevu i nie pojmuję, dlaczego rości sobie takie prawo wbrew twórcom gier

Nvidia próbuje bezczelnie wepchnąć AI slop do gamedevu i nie pojmuję, dlaczego rości sobie takie prawo wbrew twórcom gier
Facjaty AI Leona Kennedy’ego, Virgila van Dijka i enpeców ze Starfielda to problem istotny, choć w całym tym DLSS-owym syfie drugorzędny. Najgorzej, że wspomniane twarze ulegną deformacji tudzież plastycznej operacji bez zgody prawnego opiekuna, tj. developera.

Nvidia się poczuła. Królowa życia, monopolistka, kobieta z wyższych sfer. Owej femme fatale wydaje się, że wszystkie reflektory i oczy są na nią zwrócone i kiedy tylko odwróci się na pięcie, to cały świat wywinie fikołka razem z nią. No bo skoro renderowanie włosów w czasie rzeczywistym (HairWorks) wyszło tak spektakularnie, zasady grawitacji na stałe zawitały na cyfrowym podwórku (PhysX), a ray tracing i DLSS zmieniły wygląd oraz wydajność gier już na zawsze, to można by pokusić się o tezę, że każdy – nawet najgłupszy – pomysł zostanie przyjęty przez lud wiwatem i poklaskiem a to dłoni, a to nieco niżej położonych partii ciała.

Po czołowym producencie kart graficznych spodziewałbym się wszystkiego. Po filarze branży generatywnego oraz obliczeniowego AI oczekuję jednak tyle, co nic. A jako że Nvidia jest – stety bądź niestety – i jednym, i drugim, spotykamy się pośrodku. W uniwersum może i odrobinę lepszym dzięki generowaniu dodatkowych klatek, rekonstrukcji promieni i superozdzielczości, ale i takim, gdzie DLSS 5 już nie tylko chce optymalizować, lecz i przekształcać. Oto próba osiągnięcia fotorealizmu poprzez wydalenie plastikowej i prześwietlonej korekty twarzy ze strony sztucznej inteligencji. Nexgten odchodzi w zapomnienie, wchodzimy w erę slopgenową.

Z AI im do twarzy

I choć internet jednym chórem słusznie wzgardza owym rozwiązaniem (z wyjątkiem w końcu zalegitymizowanych przez gigakorporację prompt engineerów psujących rynek pracy współczesnym grafikom), wskazując nie tylko na nieestetyczność, ale i ingerencję w pierwotną wizję developerów, ja mam trochę inny problem. W sekcji FAQ na stronie Nvidii firma próbuje usilnie przekonać, że pozostawia kontrolę w rękach twórców. Że te suwaki AI są niczym klocki LEGO, tu się pobawi, tam się poukłada i cyk – dostrajamy ton, kolor, maskowanie i mój Komandor Shepard pozostaje Komandorem Shepardem mimo włączonego DLSS-a 5. I nawet dwa RTX-y 5090 z międzygalaktycznymi turboakceleratorami tu nie pomogą. Ale nawet gdybym w taki scenariusz i plan uwierzył, to już tutaj pojawia się jedno fundamentalne pytanie: dlaczego, ChatGPT mać, developerzy powinni zajmować się „antyslopizacją” swoich gier, w których grafika z generatywnym AI nie miała wcześniej nic wspólnego?

Jasne, znajdą się i tytani branży AAA, którzy działanie Nvidii odbiorą jako zaproszenie do dzikiego fokstrota. Sami z rozkoszą zaczną więc bawić się projektowaniem rzęs, policzków i piersi swojej protagonistki z wykorzystaniem młodszego kuzyna Midjourneya, a Todd Howard już się raduje, że nie musi upgrade’ować Creation Engine’u. Inni jednak – stroniący od sztucznej inteligencji w procesie kreatywnym (nie ściśle matematycznym) – zostaną pośrednio przez kalifornijskich decydentów zmuszeni do tego, aby w tym bagienku się babrać. Co więc z pozornej kontroli, skoro owa akcja w zasadzie sprowadza się do nachalnej normalizacji AI w gamedevie, nawet jeśli na razie w etapie postprodukcji?

Nie jest to pierwszy raz, kiedy Nvidia chce wyznaczyć pewien kierunek – zwykle się to naszej divie udaje, choć nie raz, nie dwa musiała mierzyć z buntowniczymi głosami i zakulisowymi harcami sprowokowanych do nadprogramowych upierdliwości programistów i projektantów. Tym razem jednak bigtechowa Marlene Dietrich mogła założyć zbyt strome obcasy i zaraz wywróci się na krętych schodach otoczona tłumem z widłami zamiast kamer. Owszem, dalej ma miliony w kieszeni, obiecuje przyszłość złotą dla siebie i swoich najbliższych, ale obtarte kolano będzie musiało się zagoić. Bo akurat tej rany nawet DLSS 5 nie zabliźni.

83 odpowiedzi do “Nvidia próbuje bezczelnie wepchnąć AI slop do gamedevu i nie pojmuję, dlaczego rości sobie takie prawo wbrew twórcom gier”

  1. Deformacje twarzy w Starfield ro zdaje się była „wizja artystyczna” twórców XD

  2. „ I choć internet jednym chórem słusznie wzgardza owym rozwiązaniem”.
    No to chyba mamy inny Internet, bo ja widzę zdania podzielone, nawet w dyskusji na tym portalu żeby daleko nie szukać.

    • Karol LaskaRedakcja 17 marca 2026 o 12:36

      Proponuję spojrzeć na proporcje łapek w górę do łapek w dół przy najważniejszych filmach promujących DLSS 5. Tam najwyraźniej uwidacznia się społeczny nastrój.

      • Tam uwidacznia się społeczny nastrój ludzi, którzy te filmy oglądają i wydaje im się ,że ich głosy coś znaczą. Sampling bias.

      • No nie żartuj, naprawdę na tej podstawie chcesz oceniać rzeczywistość?

      • Trochę głupio mi strofować redaktora bądź co bądź poważnego serwisu, ale cały twój wywód faktycznie bardziej pasuje do twitterowego wątku, a już argument o „proporcjach łapek w górę do łapek w dół” wzbudził we mnie lekkie zażenowanie. Doskonale wiesz, że mediach społecznościowych nie istnieje merytoryczna dyskusja, a nastrojami użytkowników tychże kieruje się głównie za sprawą prostych manipulacji powodujących nieustanne wylewy zbiorowego oburzenia, czy wręcz histerii. Jednocześnie, nie ma to wielkiego przełożenia na świat poza Internetem. Nie chcę odwoływać się do klasycznego przykładu samochodu i dorożki, niemniej faktem jest, że postęp technologiczny ZAWSZE budził niezadowolenie części społeczeństwa. Sam jestem dość leciwy by pamiętać frustrację wywołaną koniecznością przejścia na wściekle wówczas drogie akceleratory 3D – i, tak, wtedy również mówiło się o tym, jak to nacisk na tworzenie grafiki 3D rzekomo „zabijało” prawdziwą sztukę! Zresztą, wcale nie trzeba grzebać w zamierzchłej historii – praktycznie codziennie spotykam się z narzekaniem na obecnie stosowany super sampling jakoby „rozleniwiający” programistów i wpływający negatywnie na jakość oprawy. Tyle, że wszyscy z niego korzystamy, bo zwyczajnie działa i w rzeczywistości sprawia, że gry na słabszym sprzęcie działają i wyglądają lepiej. A że od czasu do czasu trafi się tytuł tak popsuty technicznie, że bez tych wszystkich generatorów klatek i DLSS nie da się weń grać? Cóż, kiepska optymalizacja towarzyszyła grom od zawsze, tylko teraz jakby łatwiej było wskazać i nazwać domniemaną „wiedźmę”, która miałaby za to odpowiadać.
        Mogę założyć się o wszystkie pieniądze, że jeśli DLSS 5 będzie działać co najmniej tak, jak na tych prezentacjach, to większość graczy mających taką możliwość będzie zeń korzystać. I to nie tak, że przyjdzie Jensen Huang i przyłoży im do skroni pistolet – sami będą chcieć doświadczać jednego z największych przełomów graficznych ostatnich dekad. Bo choćbyś jeszcze 50 razy napisał o „AI slopie”, to w rzeczywistości jesteśmy świadkami właśnie tego: wielkiego przełomu. Można się na to obrażać, można udawać, że się tego nie widzi, no ale wystarczy jeden rzut oka i wszystko właściwie staje się jasne.

      • O rany. Merytoryka i krytyczna ocena artykułu pozostawia wiele do życzenia.

    • Faktycznie masz inny internet, ale chyba od reszty ludzkości. Zdania podzielone są mniej więcej tak, że może w porywach 20% nie jest krytyczne – czyli spokojnie można uznać, że społeczność dość jednoznacznie krytykuje DLSS5.

  3. szczurwysyn 17 marca 2026 o 11:31

    Moment, moment. Przecież to deweloper decyduje o tym, czy zaimplementować w swojej grze DLSS i w jakiej postaci (?)

  4. Ogólnie widzę zesrańsko autora tekstu, ale ewidentnie źle ukierunkowane. Osobiście ten DLSS jest dla mnie całkowicie paskudny, ale koniec końców to kolejne narzędzie dla developerów i to nie nvidia decyduje o tym, kto będzie tego używał, mogą co najwyżej sponsorować jego użycie.

    • Karol LaskaRedakcja 17 marca 2026 o 12:29

      Ja to za to widzę tu naiwność anonimowego internauty uważającego, że to nie Nvidia decyduje, a Todd Howard chwali DLSS 5 przez zupełny przypadek.

      • Jaką naiwność? Oczywiście, że branża AAA się na to rzuci, ale zrobią to dlatego że im się będzie to opłacało. Bolodupisz w złą stronę.

    • Zawsze możesz odptaszkować w menu opcji i po aferze 🙂 Ten artykuł to zwykłe bicie piany. Kiedyś w fabrykach niszczono maszyny przędzalnicze bo pracę to się robi rękami i co?
      Tak samo jest z tym AI. Ważne, że jeszcze mamy wybór.

  5. Oho, mamy tutaj chyba przykład „nerd baby rage”. Pozostaje tylko zacytować: „Zamknij, k***, ryj. Nikogo to nie obchodzi. Nie musimy słuchać, że ci się nie podoba.”

    • Akurat tak się składa że sporo ludzi obchodzi i sporo ludzi będzie darło na to ryja. Bo jak nie drzesz ryja, to będziesz karmiony breją jak świnia, czy ci się to podoba czy nie.

      • Po pierwsze, to było zwykłe cytowanie Jeffa Kaplana -rozbawił mnie jego butthurt o krytykowanie slopu pokroju highguarda.

        Po drugie, jak tylko wyjdziesz ze swojej informacyjnej bańki, to zobaczysz, że tak naprawdę mało kogo obchodzą takie rzeczy. Może ci się wydawać że wszędzie bombardują cię newsami o nowym DLSS, ale w praktyce to margines.

        Po trzecie, takie internetowe protestowanie jest po prostu nieskuteczne. Możesz narzekać, możesz nawet nie kupować gier, które to mają, ale na twoje miejsce wskoczy dziesięciu albo stu zwykłych ludzi, którzy zobaczyli reklamę, kupią z ciekawości i nawet nie pomyślą o tym, czy tam jest jakieś directx69, dlss8 czy blowjob420, czy jaka sobie kolejną technologię sobie wymyślili.

        Taka jest smutna rzeczywistość.

      • Ai slop daje tylko jeden efekt – realizm.
        Przejście z gier 2d do 3d dało mnogość tworzenia stylów i efektów, tak w 2d jak i 3d.

        Tak więc to nie to samo.

    • „Zamknij, k***, ryj. Nikogo to nie obchodzi. Nie musimy słuchać, że ci się nie podoba.”

      Eee, ale to Ty tu wszedłeś i przeczytałeś? Jeśli ktoś Cię zmusza, mrugnij 2 razy, zadzwonię na policję.

      • Ale drugiego komentarza to już się nie chciało przeczytać, co nie? Wysil się, bystrzaku.

  6. Chłopaki, a z tym ejaj to nie jest tak że jeśli jest czegoś dużo, i jest to szybko robione, to znaczy że jest tanie, albo wręcz gówno warte?

    Niech sobie wpychają ai gdzie chcą, nie będzie z tego jakości, nawet jeśli będzie ładne, po prostu ludziom szybciej się to znudzi i się wypalą od tego dobra kultury.
    Ale mnie jako osobę od 10 lat patrzącego na giereczkowo z boku w to nawet graj, lubię sobie ponarzekać, bo to jedyna przyjemność z czegoś w co i tak nie gram, bo się wynudziłem. Taki wredny jestem xD.

  7. Dlss jest opcjonalny, można go nie włączać, tak tylko przypominam.

    • No można. Tylko teraz nikt nie robi optymalizacji pod „gołą” wydajność, a pod „ulepszacze”. Przypominam, że DLSS miał być w zamyśle taką „liną ratunkową” dla starszych kart, coby sobie właściciele staroci, które natywnie nie wyrabiają, mogli jeszcze chwilę pograć w nowe tytuły. Potem oczywiście Nvidia się kapnęła, że przedłużanie żywotności kart się nie kalkuluje, bo przecież trzeba sprzedawać kolejne modele, zamiast pozwalać graczom dłużej siedzieć na starych, a twórcy kapnęli się, że zamiast optymalizować, to niech se gracze deelesesem „zategują”, do wymagań sprzętowych pododawali „*z włączonym DLSS” i cyk, pora na CS-a.

      Naiwnością jest wierzyć, że tu nie będzie tak samo.

    • To poczekaj do przyszłego roku aż zaczną wychodzić gry gdzie postacie praktycznie nie mają twarzy bo po co modelować skoro DLSS5 sam wygeneruje. Pamiętasz te memy z Cyberpunka gdzie postacie były zbugowane i generowane w minimalnej ilości detali? Taka będzie przyszłość branży bez „polepszaczy”.

  8. Artur Mazurek 17 marca 2026 o 12:20

    „Nvidia próbuje bezczelnie wepchnąć AI slop do gamedevu i nie pojmuję, dlaczego rości sobie takie prawo wbrew twórcom gier”. Tyle, że wcale nie. Co więcej, Internet niekoniecznie „jednym chórem słusznie wzgardza owym rozwiązaniem”, a nawet gdyby tak było, to przecież nie od dziś wiadomo, że ów „Internet” ma tendencję do łapania za widły i pochodnie pod byle pretekstem, co jednak niekoniecznie przekłada się na rzeczywisty odbiór danego tematu w szerszym ujęciu.
    Bądźmy przez chwilę szczerzy, OK? Gdy tylko DLSS 5 zostanie udostępniony szerokiemu gronu odbiorców, gracze będą z tej technologii korzystać przy każdej okazji, bo czy to „AI slop”, czy nie, różnica jest tak ogromna, że jeszcze kilka lat temu nawet nie potrafilibyśmy jej opisać. I to nie tak, że jestem zwolennikiem AI, jestem natomiast realistą i to naprawdę nie jest moje pierwsze rodeo jeśli chodzi o nowinki, czy postęp technologiczny.

    • I to jest kluczowa kwestia, bo technologia powstaje dla milczącej większości, a nie głośnej mniejszości.

    • Nie będą korzystać. To jest zwyczajnie brzydkie i nieprzyjemne w odbiorze. Nikt nie będzie sobie świadomie psuł gry.

      • No tak, ty tak powiedziałeś to na pewno tak będzie. Matko, skąd takich łbów biorą.

  9. Jak poprawią mi CJ-a to kładę się na tory

  10. Ja bym się uspokoił z oceną, na razie to jest prototyp. To nie jest nawet alfa. Jak zieloni wprowadzali upscalery czy RT to też była masa krytyki a obecnie to jest standard. Przecież oni od 27 lat wyznaczają trendy na rynku grafiki.

    A od autora jednak oczekiwałbym profesjonalizmu i chłodnej analizy a nie podążanie za ściekiem z twittera. Nawet dla laika nie wyjaśnił z czym właściwie to się je tylko taki wysryw z którego nic nie wynika. Mi by było wstyd coś takiego opublikować.

    Na razie wygląta to kiepsko, z wyjątkiem RE9 jednak nie oszukujmy się to jest pierwszy krok. Jeśli dzięko temu dostanę gry lepsze, ładniejsze i szybciej to dlaczego nie ułatwić pracy twórcom? Rynek i tak zweryfikuje. Jak to robi od Ponga.

  11. Smutno się patrzy że ktoś broni tej technologii. Przecież to zażyna cały artyzm, styl danej produkcji.
    Weźcie się opanujcie bo właśnie na to liczą. Najpierw dobrowolne, a potem przymusoww bo tylko pod taką opcję będzie robiona optymalizacja.

  12. Gwarantuję że CD Projekt już dawno się zwrócił z prośbą o wprowadzenie DLSS5 do Cyberpunka i nadchodzących materiałów do Wiedźmina 4

  13. Mati hałtameki 17 marca 2026 o 16:06

    Ja tam nie wiem o co chodzi krytykom. Przecież to jest właśnie krok do prawdziwego fotorealizmu. Nawet jeśli nie jest idealnie to będą to poprawiać i ulepszać.

  14. Widzę to tak, że grafik stworzy ultra realistyczny model postaci, który będzie służył za wzór dla AI. Do gry zostanie wprowadzony prosty model w stylu ziemniaka z oczami, a DLSS, w oparciu o wzorcowy model, stworzy z tego szczegółową postać zgodną z wizją grafików. Czy to ma prawo tak działać, czy jestem naiwny?

    • Skoro już grafik stworzy ten ultra realistyczny model postaci, to po co go potem psuć i kazać AI żeby robiła jakiś reverse engineering? Nie prościej ten ultra realistyczny model stworzony przez grafika po prostu zastosować w grze?

      • No z tego co rozumiem to właśnie nie, bo taki model byłby zbyt dużym obciążeniem dla sprzętu. DLSS zmienia tylko estetykę i to co na bieżąco widać na ekranie. No przecież taka jest tego idea.

      • PamPam napisał(a):

        Trochę głupio mi strofować redaktora bądź co bądź poważnego serwisu, ale cały twój wywód faktycznie bardziej pasuje do twitterowego wątku, a już argument o „proporcjach łapek w górę do łapek w dół” wzbudził we mnie lekkie zażenowanie. Doskonale wiesz, że mediach społecznościowych nie istnieje merytoryczna dyskusja, a nastrojami użytkowników tychże kieruje się głównie za sprawą prostych manipulacji powodujących nieustanne wylewy zbiorowego oburzenia, czy wręcz histerii. Jednocześnie, nie ma to wi…

        Kompletne kretynizmy. AI to ściek i syf.

  15. Karol Laska napisał(a):

    Proponuję spojrzeć na proporcje łapek w górę do łapek w dół przy najważniejszych filmach promujących DLSS 5. Tam najwyraźniej uwidacznia się społeczny nastrój.

    Karol weź wyluzuj, to tylko gierki

  16. To zmiana na plus! Do ttej pory DEIveloper raczej przyciemiał scenę w grze a raczej zaczerniał obraz. Liczęz że AI poprawi rynek gierz zakończy upadek branży między innymi przez umożliwienie tworzenia gier małymz nezależnym producentom a patostudia w stylu Ubisoft upadną.

  17. Myślę, że to czy to jest dobre czy nie pokaże praktyka i uzytkownicy. Kto bedzie chciał to włączy, kto to nie. Biadolenie ortodoksów nie ma żadnego znaczenia.

  18. Zawsze jest wybór czy korzystać z dlss czy też nie ,pozatym to dopiero raczkuje

  19. Proszę mi podać jeden sensowny argument przeciwko poprawie jakości grafiki na pierwszym i jedynym zdjęciu porównawczym w tym artykule. Jeden, tylko jeden sensowny argument, a nie brednie o tym jakie to ai jest złe. Ja widzę żywsze kolory, bardziej wyraźne linie. Nie widzę ingerencji w wygląd postaci zmieniającej twarz na inną. Idę o zakład, że wielu z krytykantów spuszcza się nad rtx. Skoro jesteście tak przeciwni poprawie grafiki, to po co wam karty rtx? Wystarczy stara karta graficzna sprzed 20 lat. Po co wam ustawienia grafiki na ultra? Przecież można ustawić na najniższą jakość. Ja w tym wszystkim nie widzę żadnych sensownych argumentów, tylko lament dzieci jakie to AI jest złe. Wy nie myślicie racjonalnie, nie staracie się znaleźć za i przeciw. Jak sobie ubzduracie, to jesteście tylko za lub tylko przeciw. Widzę to codziennie, pod wieloma artykułami.

    • Do tego dostajecie możliwość wyboru – włączyć to lub nie. To normalny wybór, jak każdej innej opcji graficznej w grze. A wy dorabiacie ideologię do robienia z AI dzieła szatana. Mi nie chodzi o obronę AI ponad moje życie, znajdę argumenty przeciwko, jednak wam odwala.

    • Ogólnie moim zdaniem obrazek na dlss5 jest ładniejszy. ALE traci kolorystykę, czasem cieniowanie zamierzone, ogólnie zmieniać może styl. Bo na takim poziomie mamy obecnie AI. Jednak uwazam to za choroby wieku dziecięcego narzędzi AI.

    • Chłopie, załóż okulary. Przecież to dosłownie inna baba. Owszem, może kuzynka jakaś, ale starsza o jakieś 10 lat, opuchnięta, inaczej umalowana. A przede wszystkim – w innym stylu graficznym. Owszem, może trochę bliższym „prawdziwemu życiu”, ale nie po to tworzy się dzieło sztuk plastycznych, żeby imitować prawdziwe życie. Od tego są fotografie i filmiki, i to raczej te amatorskie, bo filmy kinowe i fotografia artystyczna też opiera się na stylizacji, nie na pokazywaniu świata „prawdziwego”.

      • Ale skąd pewność, że twórca nie chciał uzyskać właśnie takiego efektu jak przy włączonym dlss5, tylko poprzez ograniczenia sprzętowe nie mógł tego zrobić?

  20. Netscape_Navigator 17 marca 2026 o 20:07

    Ja tam jestem za, podobna mi się to i będę korzystał, tak samo było. Z RT, PT, FG I nawet DLSS a obecnie każdy korzysta. Chętnie bym zobaczył więcej tego w VR bo tu kiepsko z dobrymi grami. Oczywiście grafika to nie wszystko, nadal uważam że nie ma ona znaczenia, do tej pory gram w gry z Atari i Commodore czy stare perełki na PC 😃 ale no cóż trzeba korzystać póki się żyje z dobroci. Chętnie sprawdzę moc obliczeniową homelaba na każdy możliwy sposób.

  21. MagicMuppetMan 17 marca 2026 o 20:26

    Deep Learning Slutification Slope?

  22. > I choć internet jednym chórem słusznie wzgardza owym rozwiązaniem (z wyjątkiem w końcu zalegitymizowanych przez gigakorporację prompt engineerów psujących rynek pracy współczesnym grafikom),

    Obecnie mamy dwa chóry bo jednak AI enjoyerzy też istnieją i nie są to wcale prompt engineerzy tylko ludzie po prostu się tym dobrze bawiący.

    A cały wyciek kału na AI poza oczywiście kwestiami morwlnymi bym zwalił na tzw „uncanny valley” co już dawno było przewidziane. Obecnie jesteśmy w momencie półrealizmu czyli chyba najnizej w wykresie pod kątem akceptowalności.

  23. Psy szczekają, karawana jedzie dalej. Szkoda że tylko Nvidia pcha grafikę do przodu, reszta tylko patrzy.

  24. oświetlenie wygląda jak bym włączył wszystkie sztuczne ulepszacze w ustawieniach telewziora. dlss miał upscale’ować rozdzielczość, nie nakładać ai filtry na ekran. death stranding 2 pokazuje że można mieć bardzo realistyczne twarze i świetną wydajność bez efektów które zmieniają design postaci (grace z jakiegoś powodu ma mocniejszy makijaż, odrosty i inne usta, działa to okropnie)

    • Rzecz w tym, że Death Stranding 2 miało wielki budżet, potężne wsparcie technologiczne, a ponadto hula na jednym z najbardziej zaawansowanych silników graficznych jakie istnieją. Nie będzie dużą przesadą stwierdzenie, że samo tylko DLSS 5 pozwoliło osiągnąć zbliżony efekt w przypadku mocno archaicznego Starfielda – i to najlepiej pokazuje, jak wielki potencjał drzemie w tej technologii.

  25. Korporacyjni oszuści wyłapali, że największe wrażenie na naiwniakach robią te realistyczne szare Shadery znane jeszcze za czasów modyfikacji do GTA IV tylko Nvidia tym naiwniakom wcisnęła:

    Po pierwsze, że to podwyższy wymagania sprzętowe gier o kilkaset % jak nie więcej.
    Dodatkowe bajery aby bardziej zorientowani w temacie od razu nie wyłapali tego ich wałku.

    https://www.youtube.com/watch?v=_toA8lErAHg&feature=youtu.be
    https://www.youtube.com/watch?v=cC0T4dhagZY&feature=youtu.be
    https://www.youtube.com/watch?v=RoH51wIt_lg

    Wymagania też sztucznie z roku na rok podwyższą chociaż tutaj grają do jednej bramki z Microsoftem i to już dłuższy temat,

  26. Prawda jest taka że branża gier właściwie już jest Nvidii do niczego nie potrzebna, stała się w zasadzie tylko kolejnym „podbitym frontem” utwierdzając ją na pozycji światowego lidera AI.

    Z kolei w drugą stronę, cóż… okazuje się, że dług technologiczny wyrabiany przez wiele lat oraz zasypywanie problemów obietnicą stale rosnącej wydajności ma swoje granice.

  27. Za dużo masz negatywnych emocji, Karol, żeby ten artykuł brzmiał poważnie :). Cały ten anty-AIowy tłum przypomina mi luddystów. Też przejdzie do historii.

  28. Co za bełkot… Nie da się już artykułów pisać po ludzku tylko slangiem??

  29. Czytając o tym komentarze tutaj i na gry online, mam ochotę zrobić to samo co jedno niemieckie dziecko z tego filmowego mema:

    https://www.youtube.com/watch?v=Cy4mztkndHk

    Tylko on się wkurzał na grę, a ja jak ostatni frajer na to co ludzie wypisują… :/ . a co też może być generowane botami…

  30. Proponuje podchodzić do tego bardziej na spokojnie. To w jakim kierunku to ostatecznie pójdzie to nie jest nikomu obecnie znane. Ja uważam, że AI jako sztuka obecnie faktycznie jest slopem, ale może być do tworzenia sztuki bardzo pomocne to raz. Dwa, że AI przyczynia się do niesamowicie szybkiego rozwoju narzędzi opartych na algorytmach. Więc może sie okazać że za 5 lat będziemy mieli tak zaawansowane narzędzia do animacji i innych rzeczy, że generatywność nie będzie potrzebna, ale właśnie dzięki generatywności te narzędzia powstaną.

    Oczywiście może się też tak okazać, że sufit zostanie podniesiony i będzie podnoszony nadal, ale mi się wydaje, że już teraz jesteśmy prawie na samym końcu tego co nam jest ostatecznie w tej grafice potrzebne. Ten limit zapotrzebowania na jakość grafiki/technologię za moment osiągniemy. Przy tym wszystkim gry indie/pixelarty przeżywają renesans. Ciekawe czasy.

    • Artur Mazurek 18 marca 2026 o 10:34

      Zabawne, bo czytam podobne rzeczy średnio co kilka lat. Doskonale pamiętam, że lądowanie na plaży Omaha w Medal of Honor: Allied Assault uważano za moment, w którym gry dogoniły film pod względem realizmu doświadczenia. Później pojawił się pierwszy FarCry i zgodnie twierdziliśmy, że oto osiągnięto mityczny „fotorealizm”. Dziś brzmi to śmiesznie, ale za 20 lat będą nas śmieszyć obecne zachwyty nad oprawą TLoU 2, czy RDR 2. Bo nie ma czegoś takiego jak „limit zapotrzebowania na jakość grafiki”. Branża powoli, ale konsekwentnie zmierza w stronę wiernego odwzorowania rzeczywistości, a gdy już osiągniemy ten próg, to później zapewne będziemy ową „rzeczywistość” upiększać. To wynika z ludzkiej natury, my zawsze będziemy dążyć do doskonałości i przekraczania barier.

      • „Branża powoli, ale konsekwentnie zmierza w stronę wiernego odwzorowania rzeczywistości, a gdy już osiągniemy ten próg, to później zapewne będziemy ową „rzeczywistość” upiększać.” Jeśli zaczniesz upiększać wiernie odwzorowaną rzeczywistość, to przestanie być wiernie odwzorowana. Ludzie wcale nie potrzebują/chcą wiernie odwzorowanej rzeczywistości. Chyba, że do złych rzeczy.

  31. Karol Laska napisał(a):

    „To tylko gierki” jest najbardziej wujkowym zdaniem A.D. 2026.

    O stary, ten level frustry to się do psychologa nadaje xD znam takich jak ty co z monitora gęby nie wychylają i się odpalają non stop o takie pierdoły. To tylko gierki, jakaś tam prymitywna rozrywka dla zabicia czasu. Serio, wyjdź na zewnątrz i popatrz na słonko <3

    • Karol LaskaRedakcja 18 marca 2026 o 13:20

      Zabrakło jeszcze „dotknij trawy” do kompletu. Jeśli uważasz, że temat AI to tylko giereczki i rzecz niedotycząca codzienności oraz codziennych problemów, to wydaje mi się, że powinieneś wyściubić nos spoza swojej życiowej strefy komfortu.

      • Karol, again, wyluzuj. Tu sobie rozmawiamy o konkretnym użyciu ai w kontekście tylko gierek (tak, to tylko gierki – nie wiem dlaczego ludzie obracający się w tej branży zachowują się jakby leczyli raka, a już typ który tylko pisze o tym co inni robią to już w ogóle zabawne. Nie pasuje ci jak się robi ai to sam zacznij je robić i zrób je lepszym. Używam ai codziennie do wielu zadań tak w pracy jak i prywatnie i w side projectach. Widzę jak psuje rynki handlu, twórcze, media itd., ale widzę jaką wartość dodaje. Niemniej jednak ty się tu strasznie odpalasz jak dziecko bo ci gierki zmieniają – cały ten 'artykuł’ aż ciężko się czytało. Otrzyj łzy, będzie git. To tylko gierki.

      • Karol LaskaRedakcja 18 marca 2026 o 18:04

        Dzięki na sam koniec za cult clasic: „nie podoba się? zrób to sam”.

        I słuchaj, to że ci odpowiadam komentarzem na komentarz oznacza polemikę, a nie płacz piwniczaka czy nieodbytą wizytę u psychologa. Fajnie byłoby gdybyś sobie takie ad personam zachował dla siebie, ale może przy codziennej pracy z AI zapomniałeś o rzeczonym pierwiastku dyskusji z drugą OSOBĄ bez przytyków.

  32. Osoba która pisała ten artykuł ma albo kij w dupie albo NVIDIA mu rodzinę prześladuje

  33. Karol Laska napisał(a):

    Dzięki na sam koniec za cult clasic: „nie podoba się? zrób to sam”.
    I słuchaj, to że ci odpowiadam komentarzem na komentarz oznacza polemikę, a nie płacz piwniczaka czy nieodbytą wizytę u psychologa. Fajnie byłoby gdybyś sobie takie ad personam zachował dla siebie, ale może przy codziennej pracy z AI zapomniałeś o rzeczonym pierwiastku dyskusji z drugą OSOBĄ bez przytyków.

    Wybacz, nie mogłem się powstrzymać. Czytając artykuł i komentarze z twoimi odpowiedziami do niego mam nieodparte wrażenie, że cię strasznie boli – do tego stopnia, że to aż zabawne. Skoro sam piszesz o wujkowych zdaniach, jakichś cult classicach to zakładam, że też się dobrze bawisz xD a to, że nie traktuję tej branży poważnie (bo to branża rozrywkowa) to nie miej do mnie o to pretensji tylko zluzuj pory. Są większe problemy na świecie niż gierki.

  34. Najlepsze jest to że jakieś 60 procent graczy na to się nie zgadza lub im się to nie podoba 🙄🙄🙄 grafika lepsza pod względem wszystkiego jak dla mnie jest to idealne .. a ludzie psiocza bo ai ai i ai 🙄🙄 wyglądają jak androidy itp …jeżeli teraz będzie to wyglądać jak wygląda to za 5 lat gry będą wyglądały super realistycznie jakby się we filmie gralo🙄🙄 nie mówiąc już o wersjach VR tam dopiero będzie miazga 🙄🙄🙄🙄

    • 70 % Polaków ciągle głosuje na PiS i KO (PO). Zdanie większości z reguły oznacza, że ta większość jest ograniczona umysłowo. Ja na tym porównaniu grafik widzę wyraźniejszy obraz, cała masa matołów uważa, że to atak AI na ich wolność.

  35. Co za spektakl subiektywizmu i zbędnych zwrotów dziennikarza. Jak dziennikarz na siłę wkopuje tezę do głowy czytelnika, to wiedz że jeszcze wiele się musi nauczyć

  36. AI to ściek i syf? Chłopie, wyjdź na dwór, olej gry komputerowe, bo są nierealistyczne, mają denną grafikę, która nigdy nie dorówna rzeczywistości. Na porównaniu tych dwóch zdjęć w artykule widzę wyraźniejszy obraz. Tylko tyle. Nic nie zostało zmienione, co odmieniłoby odbieranie obrazu. Już pierdzielicie takie brednie, że ręce opadają. Zdanie większości nie oznacza, że większość ma rację, częściej oznacza, że ludzkość to synonim totalnego kretynizmu. To, że więcej Polaków słucha disco polo zamiast Chopina nie oznacza, że disco polo jest dobre. To, że cała banda matołów wali w odmianie wyrazów apostrofy, które kompletnie nie mają żadnego sensu, nie oznacza, że ci ludzie mają rację, tylko oznacza, że są głupi. To, że większość Polaków głosuje na PiS i KO, zamieniając te partie miejscami w wyborach oznacza, że większość Polaków to tępe dzidy, które wierzą złodziejom i oszustom. Z reguły większość jakiejś grupy jest ograniczona umysłowo, a nie inteligentna. Od AI nie uciekniecie, można jedynie zmniejszyć straty próbując wymusić na twórcach kontrolę nad AI, żeby nie odchodziły cyrki. Ponieważ jednak ludzie to tępaki, to przejawów dyletanctwa w korzystaniu z AI będziemy mieć całą masę.

  37. Kolejne dni przyniosły analizy, może dotarło do szerszego grona, że to nie poprawianie grafiki, tylko nadpisywanie nieistniejących w oryginale tekstur, detali, dodawanie generowanych na bieżąco treści. Na pokazie Grace dostała uszminkowane usta, do tego zmysłowo rozchylone, większe oczy i zmienione rysy twarzy, nowy kolor włosów. A podobno ejaj za chwilę nie będzie pamiętał, jaki wypluł obraz, zaraz postać będzie wyglądać inaczej. Gdzie sens, gdzie logika. A gdzie etyka, gdzie estetyka – te pytania mogą przerastać największych obrońców „postępu” w technologii. Krytyka bożka uaktywnia najgorliwszych wyznawców. Po prostu muszą odreagować. Plus największy grzech autora tekstu. Bycie, tfu, humanistą – wśród nerdów, którym się wydaje, że w świecie gier mają monopol. Nic dziwnego, że forma literacka przerosła możliwości części odbiorców. /Tak sobie tłumaczę ten przygnębiający festiwal komentarzy./

  38. AI sloop to choroba mózgu

Skomentuj Sefi90 Anuluj pisanie odpowiedzi