Street Fighter V: Najnowszy update szkodliwy dla komputera
Niebezpieczeństwo już wprawdzie zażegnano, ale wciąż warto zwrócić na tę sytuację uwagę i w razie czego usunąć groźny plik.
Aktualizacja do pecetowej wersji bijatyki bez pytania umieszczała w folderze System32 plik capcom.sys, któremu dawała dostęp do jądra (a w zasadzie dawał go sam użytkownik, gdy tylko zatwierdził niepozorny komunikat pozwalający grze dokonywać zmian na komputerze). Było to problematyczne przede wszystkim dlatego, że niepowołane osoby mogą dzięki temu zdalnie mieszać w systemie. Innymi słowy – update zmieniał piątego Street Fightera w swoistego konia trojańskiego.
Według Capcomu sterownik miał być zabezpieczeniem antypirackim. Felerny update został już wycofany, choć – uwaga! – sam plik trzeba usunąć ręcznie.

Sytuację już zażegnano, ale wciąż warto zwrócić na nią uwagę.
Brawo Capcom…
Zdaje się nie anty-piracki tylko anty-hackowy program to miał być. A co do Capcomu oni to maja talent do skretyniałych pomysłów. Może zanim wprowadza takie rzeczy powinni pytać przeciętnego nie-japończyka czy ma to sens. 😛
Street Fighter V wyszedł za szybko, początkowo brakowało tryby fabularnego i większej liczby wojowników uczestniczących w turnieju a błędy tylko potwierdzają że pośpiech może wykończyć najlepsze gry.
Nie dość żę takie niedopracowane i ubogie gówno dają na PC to jeszcze z takim syfem. Niech to lepiej konsol nie opuszcza…
A niedawno Capcom ogłosił, że chce być developerem numer jeden w produkcji gier- z takimi wpadkami to się prędko nie wydarzy.
kiedy te głupie firmy zrozumią że marnowanie wysiłku na zabazpieczenia antypirackie nie ma sensu ? Piraci tak zawsze dostaną oczyszczoną i wyszlifowaną grę, a uczciwi będą się męczyć
kiedy te głupie firmy zrozumią że marnowanie wysiłku na zabazpieczenia antypirackie nie ma sensu ? Piraci tak zawsze dostaną oczyszczoną i wyszlifowaną grę, a uczciwi będą się męczyć