27.09.2016
6 Komentarze

Firewatch dostanie własny film

Firewatch dostanie własny film
Jeśli dominującym kolorem nie będzie pomarańczowy - będziemy mieli prawo czuć się oszukani.

Jak donosi niezastąpiony The Hollywood Reporter, na mocy partnerstwa twórców gry z Good Universe (firma producencka odpowiedzialna za „Last Vegas” czy „Oldboya”) powstanie filmowa adaptacja Firewatcha. I „coś więcej”, acz nie wiadomo co.

Obie firmy deklarują, że zamierzają stworzyć „projekty, które mogą być mostem między światami filmów i gier wideo”, że „rzadko kiedy zdarza się spotkać inną grupę, z którą dzieli się tak wiele wartości” oraz tym podobne androny. Słowem: na nazwisko reżysera, szczegóły fabuły, datę premiery itd., itp. jeszcze sobie poczekamy.

Przypomnijmy, że symulator spacerowicza od debiutantów z Campo Santo trafił już do niemal miliona graczy (przy okazji pokonując kilka, zdawałoby się, znacznie większych marek). Choć nasza recenzentka narzekała na niesatysfakcjonujące zakończenie, w CDA 04/2016 nagrodziła grę wysoką „ósemką”. Jak pisała:

Największym problemem Firewatcha jest to, że przez większość czasu jest zbyt dobry – dziwne wydarzenia potęgują ciekawość i oczekiwania gracza do tego stopnia, że finał przegrywa z nimi w przedbiegach. To wciąż wywołująca paranoję i trzymająca w napięciu historia – która deklasuje innych przedstawicieli gatunku i bez najmniejszego problemu utrzymała mnie przed ekranem do drugiej w nocy – ale pod koniec konie przechodzą z galopu w kłus, zostawiając gracza z raczej nieprzyjemnym niedosytem.

6 odpowiedzi do “Firewatch dostanie własny film”

  1. Jeśli dominującym kolorem nie będzie pomarańczowy – będziemy mieli prawo czuć się oszukani.

  2. Channel Orange dobra płyta swoją drogą.

  3. Blonde jakoś mi się nie spodobało wciąż wolę Channel Orange

  4. Mi się Blonde podobało, ale te utwory „mówione” są dość irytujące, szczególnie słuchając płyty już któryś raz.

  5. Gra fajna ale zakończenie odstawalo od reszty, może dlatego że już nie było niczego co trzyma w napięciu a może właśnie dlatego że nie było wystarczająco zaskakujące by pasować do reszty

  6. Studio które zrobiło Firewatch nazywa się Campo Santo, a nie jakieś Campo Sampo, jak jest napisane w newsie…

Skomentuj