Znamy sprawozdanie z pierwszej rozprawy przeciwko Rockstarowi. Niezależni dziennikarze ujawniają szczegóły
Na kanale People Make Games pojawił się właśnie materiał podsumowujący obecną sprawę sądową między zwolnionymi pracownikami Rockstara a samą firmą odpowiedzialną m.in. za serię GTA. Przypomnijmy, że spór toczy się już od jakiegoś czasu, a jego przebieg relacjonowaliśmy na łamach naszego portalu.
Sam film jest pewnego rodzaju analizą sprawy toczącej się bezpośrednio na sali sądowej. To również sprawozdanie z zarówno zebranych dowodów przeciw zwolnionym pracownikom, jak i linii obrony tychże. Sprawa została rozbita na dwie sesje zdalne, w których każda ze stron miała szansę wygłosić swoje argumenty, a niezależni dziennikarze mogli brać w nich udział jako wolni słuchacze.
Pamiętajmy, że całą sprawę rozpoczął miesiąc temu IWGB, czyli Niezależny Związek Zawodowy Pracowników Wielkiej Brytanii, który pozwał Rockstar za „dławienie związków zawodowych w zarodku” po tym, jak chcący stworzyć taką inicjatywę devowie zostali wyrzuceni ze studia.
Reprezentujący stronę poszkodowanych pracowników adwokat, który swoją drogą jest uznawany za eksperta w sprawach związkowych, wskazał, że owe zwolnienia miały charakter „zasłony dymnej”, by nie dopuścić do powstania jakiegokolwiek związku. Ważny jest w tej kwestii kontekst wszczęcia śledztwa. Może sugerować, że Rockstar wszedł w posiadanie newralgicznych informacji o uzyskaniu odpowiedniej liczby pracowników zainteresowanych utworzeniem związku, dlatego też szukał powodu, by się ich pozbyć.

Jeśli zaś chodzi o linię obrony Rockstara, to studio wskazywało na obecność dziennikarza niezwiązanego ze studiem na serwerze Discord, który mógł mieć dostęp przesyłanych tam informacji, a później użyć ich w charakterze przecieku. Mało tego, na wspomnianym serwerze obecnych miało być 10 devów, którzy teraz pracują dla konkurencji. Nie wiadomo jednak, do jakich kanałów mieli oni faktyczny dostęp, więc siła tego argumentu zależy od wyników dalszego śledztwa. Niemniej może to sugerować pewne nadużycia ze strony zwolnionych pracowników, co pozostaje główną osią narracji firmy.
Sprawa na ten moment wydaje się być pełna niedopowiedzeń, co jest bezpośrednią konsekwencją sposobu narracji prowadzonej przez Rockstara. Podczas przemówienia prawnika studia, sąd został również poproszony o zapoznanie się z dokumentacją poza salą sądową, ponieważ „jest ona bardzo delikatna”. Zastanawiający jest również fakt zwolnienia jednego z devów po tym, jak ten opublikował zaledwie jedną, zawierającą 15 słów wiadomość, z której absolutnie nic nie wynika.
Na razie sąd uchylił wniosek zwolnionych twórców o zadośćuczynienie, ale sprawa może ulec zmianie po zapadnięciu ostatecznego wyroku. Zanim jednak to się wydarzy, czeka nas jeszcze co najmniej jedna sesja sądowa, o przebiegu której na pewno was poinformujemy.
Czytaj dalej
-
Rockstar już nie atakuje roleplayowych modów do GTA, bo właśnie zaczyna na nich zarabiać. Ruszył cyfrowy sklep z modyfikacjami
-
2Sąd odrzucił wniosek zwolnionych twórców GTA 6 o zadośćuczynienie. Rockstar: „Cieszy nas ta decyzja, jest ona spójna ze stanowiskiem firmy”
-
2Branżowy insider twierdzi, że GTA 6 wciąż znajduje się w fazie projektowania zawartości. „Nikt w Rockstarze nie jest pewny, czy uda się zdążyć do listopada”
-
5Rockstar był bliski stworzenia GTA: Tokyo. Były pracownik firmy opowiedział o niezrealizowanych pomysłach na serię
