Analityk radzi Rockstarowi podnieść cenę GTA 6. Reszta branży miałaby na tym skorzystać
Cena GTA 6 to temat, który interesuje graczy już odkąd potwierdziło się, że gra powstaje. Będzie niska? Wysoka? Każdy analityk ma własne zdanie na ten temat, nie mówiąc o każdym internaucie. Choć wcześniejsze głosy sugerowały rozsądną kwotę, wydaje się, że szala opinii publicznej może przechylać się w kierunku astronomicznych pieniędzy za przywilej zagrania w produkcję, która według szefa Take-Two interesuje wszystkie grupy demograficzne dorosłych graczy.
Omar Dessouky, analityk giełdowy pracujący dla Bank of America, nie tyle przewiduje wyższą cenę, co doradza ją Rockstarowi z uwagi na resztę branży. Jak możemy przeczytać na portalu Seeking Alpha, podczas konferencji poświęconej grom wideo Dessouky przekazał obawy innych uczestników wydarzenia, z którymi rozmawiał. Reprezentanci tego trudnego, nieprzewidywalnego sektora skarżą się ponoć, że jeśli GTA 6 będzie kosztować nie 80 dolarów amerykańskich, ale np. 70, reszcie trudno będzie uzasadnić inną (wyższą) cenę swoich własnych produktów.
Słyszeliśmy od innych uczestników, że branża – którą uważa się za przeżywającą ciężki czas – miałaby trudności ze sprzedawaniem gier za $80, jeśli GTA 6 będzie kosztować $70.
Omar Dessouky
Pokrywałoby się to z wyceną tytułu przez pewien sklep internetowy, którą gracze znaleźli w lutym. Czyżby GTA 6 naprawdę miało porazić ceną, szczególnie polskich graczy? W końcu skoro nie będzie lokowania produktu, to trzeba jakoś na siebie zarobić… Z drugiej strony wydaje się zupełnie możliwe, że Rockstar postawi na nieco niższą kwotę choćby ze względu na to, ilu graczy zdecyduje się na zakup. Będzie to na pewno tak duża ich liczba, że wyższa cena nie będzie firmie potrzebna do zwrócenia się produkcji, a wręcz może pomóc – choćby dzięki zapewnieniu konkurencyjności.
Jak to będzie – kto wie. Warto pamiętać, że GTA 6 nie będzie miało wersji pecetowej na premierę, a ceny gier na konsole potrafią być sporo wyższe niż np. na Steamie. Tak czy siak, wszystko rozjaśni się 19 listopada tego roku, kiedy najbardziej wyczekiwana produkcja ostatnich lat (jeśli nie dekady) trafi na rynek.

Przyznam, że się uśmiałem. Jak dla mnie, to GTA VI może kosztować nawet 100 dolarów – jeżeli szum medialny nie zmęczy mnie do tego stopnia, że nie będę już w stanie na tę grę patrzeć (co jest prawdopodobne), to i tak kupię ją dopiero, gdy cena zjedzie poniżej 200 złotych. To nawet nie jest tytuł z pierwszej trójki tegorocznych produkcji, na które czekam najmocniej.