Pracownicy Rockstar Games oficjalnie założyli związek zawodowy. To pokłosie prawie rocznej batalii
Pracownicy brytyjskich oddziałów Rockstar Games formalnie powołali do życia Rockstar Game Workers Union – sekcję działającą w ramach Independent Workers’ Union of Great Britain. Ogłoszenie pojawiło się dokładnie wtedy, gdy studio weszło w decydującą fazę prac nad Grand Theft Auto 6, którego premiera zaplanowana jest na 19 listopada.
Powstanie związku to bezpośrednia konsekwencja wydarzeń z zeszłego roku. W październiku 2025 Rockstar zwolnił ponad 30 osób z brytyjskich i kanadyjskich biur, uzasadniając dcyzję „poważnym naruszeniem zasad” – udostępnianiem poufnych informacji na prywatnym kanale Discorda. IWGB od początku utrzymywało, że to klasyczna próba zdławienia rodzącego się ruchu związkowego, a zwolnieni pracownicy stanowili trzon grupy organizującej się w związku. Wytoczyli więc Rockstarowi proces.
Po miesiącach sporów sądowych, odrzuconym wniosku o tymczasowe przywrócenie do pracy i godzinach negocjacji pracownicy postanowili przejść do ofensywy. Jak sami stwierdzili, Rockstar próbował ich złamać, ale to dało im tylko więcej determinacji i teraz chcą bronić praw pracowników nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale wspierać też organizację w innych strukturach Take-Two.
Jednocześnie pracodawca konsekwentnie utrzymuje swoje stanowisko. Firma twierdzi, że zwolnienia nie miały żadnego związku z działalnością związkową, a wynikały wyłącznie z naruszenia poufności projektu – w tym z omawiania konkretnych, nieogłoszonych jeszcze elementów GTA 6 w przestrzeni, do której dostęp miały też osoby spoza firmy. Z drugiej strony devowie twierdzą, że to nie miało związku z samą grą.
Sprawa nabrała sporego wymiaru. Ponad 220 obecnych pracowników Rockstara podpisało list otwarty domagający się ponownego zatrudnienia zwolnionych kolegów. Pod biurami w Edynburgu i Londynie odbyły się protesty, a swoje zaniepokojenie wyrażał między innymi premier Keir Starmer. Postępowanie sądowe prawdopodobnie nie zakończy się przed 2027 rokiem.

Rockstar Game Workers Union zapowiada dalsze działania organizacyjne, wsparcie prawne dla zwolnionych i rozmowy z zarządem o ograniczeniu crunchu oraz większej transparentności. Sześć miesięcy przed premierą najbardziej oczekiwanej gry dekady studio musi jednocześnie kończyć produkcję, zarządzać wizerunkiem i mierzyć się z konfliktem, którego nie zdoła już zamieść pod dywan.
Dobra wiadomość, szkoda, że dopiero teraz.
+1