Odkryliśmy „łamiącego grę” buga w Crimson Desert i zgłosiliśmy go twórcom. Co prawda go nie naprawili, ale znaleźliśmy rozwiązanie sami

Odkryliśmy „łamiącego grę” buga w Crimson Desert i zgłosiliśmy go twórcom. Co prawda go nie naprawili, ale znaleźliśmy rozwiązanie sami
Pearl Abyss desperacko łata Crimson Desert, skupiając się na drobnostkach.

Twórcy Crimson Desert starają się dogodzić jak największej liczbie fanów. Po niezwykle trudnym początku opinie na Steamie uległy już co prawda zmianie, a gra sprzedaje się bardzo dobrze, poprawiając notowania producenta na giełdzie. Już po premierze otrzymaliśmy pierwszą łatkę, a 23 marca pojawiła się kolejna. Patche skupiają się obecnie na próbie poprawienia jakości gameplayu.

Wprowadzono kolejne ułatwienia, jak większa dostępność punktów szybkiej podróży, zwiększenie leczenia, zmniejszenie żywotności początkowych bossów, obniżenie poziomu trudności szybkich akcji w minigrach, a także dodano możliwość przechowywania rzeczy w kufrach.

Niestety, okazuje się, że nie tylko my mieliśmy problem z ukończeniem gry. Coraz więcej graczy skarży się na ten sam błąd uniemożliwiający kontynuowanie rozgrywki. Chodzi o zadanie A Thousand Troops, a dokładniej etap Traitor, w którym po pokonaniu bossa i obejrzeniu cutscenki gra nie wraca już do normalnego stanu. Gracz co prawda może poruszać postacią, ale kamera pozostaje całkowicie zablokowana. Menu przestaje działać, a więc możliwość zapisania czy wyjścia z gry w standardowy sposób jest niemożliwa.

Na szczęście dzięki społeczności znaleźliśmy rozwiązanie! Okazuje się, iż można zmusić grę do normalnego działania, jeżeli popchniemy quest do kolejnego etapu. W tym przypadku czeka nas dość nieprzyjemna wędrówka na zablokowanej kamerze, ale jest to w zupełności wykonalne. Po otrzymaniu polecenia rozpalenia ogniska sygnałowego musimy wyjść z zamku i udać się w stronę wieży leżącej na wschód. A oto mapka i pomocnicze wideo!

Osobiście zgłaszaliśmy ten problem developerom jeszcze przed premierą gry – 17 marca. Wygląda jednak na to, iż błąd okazał się na tyle marginalny, że nie doczekał się naprawienia mimo aktualizacji. Stawia to twórców kolejny raz w niekorzystnym świetle, bo o ile recenzenci wykonują swoją pracę, to gracz okazuje się obecnie testerem beta produktu, za który przecież zapłacił pełną kwotę.

Skomentuj